Kolego Jowisz jestem zdumiony - do bardzo podobnej recepty doszedłem z tą różnicą ze waham sie czy już dać sobie spokój z korpo... i tu mam mega dylemat
Mam pasje finanse czytaj giełda i winiarstwo giełda chce na nią zarobić nie chce zapeszać ale powoli kapitał rośnie, nie napalam sie na mega zysk. Tu potrzebny jest czas i przemyślane decyzje żadnego chciejstwa tu i teraz...
Chetnie sie czegoś nauczę od Ciebie oraz innych tu ludzi np qqqq... nie obrażając innych
Pozdr Piotr
Każdy musi takie decyzje indywidualnie podejmować. Nie mogę Panu wskazać czy tak robić czy nie. Pan sam to musi poczuć :)
Ja taką decyzję podjąłem i jestem z niej szczęśliwy. Co prawda tak jak pisałem od razu nie da się zarobkami (w korpo są stałe kupony miesięczne) dorównać. Ale świadomość, że żyje się dla siebie i dlatego co się robi, a nie jest się jakimś pionkiem w całym gąszczu gdzie trzeba robić niejednokrotnie idiotyczne rzeczy, z masą formalności i sztuczności itd., rekompensuje wszystko z nawiązką :)
Wole być myszką sam dla siebie niż dużym szczurem w kołnierzyku w korpo. Ze świecą szukać osób które są zadowolone ze swojej pracy, ciągłe narzekania, że nadgodziny, że wyjazdy, że brak czasu dla rodziny, że się robi sztukę dla sztuki, bo trzeba bo tak, wyczekiwanie do piątku i weekendu, żeby odetchnąć i potem od poniedziałku znów wpadać w ogłupiający wir.
MAMY JEDNO ŻYCIE, O TYM TRZEBA PAMIĘTAĆ
Jak patrzyłem na wszystkich dookoła jak się męczą, a ja wraz z nimi i nic z tym nie chcą zrobić i potem na chwilę przystanąłem pomyślałem to potrzebowałem 1 minuty żeby to zakończyć. Stwierdziłęm jeśłi ja z boku wyglądam tak samo jak ci wszyscy niewiadomo gdzie pędzący to NIE CHCE TAK, chcę być inny. Jestem wolnym człowiekiem :)) i mimo, że przez jakiś czasu mniej pieniędzy zarabiam od tych którzy dalej szczurują to jestem szczęśliwy. A pieniądze przyjdą być może dużo większe w swoim czasie, a jak nawet będzie to taki poziom jak teraz to i tak jest to inny, lepszy świat.
Każdy kto ma dość tego co robi i czuje ze to jest bezsensu powinien sobie pomyśleć o robieniu czegoś, czegokolwiek samemu. Mimo, że będzie na początku gorzej finansowo przez jakiś czas. To nie wszystko. Wolność daje spokój człowiekowi a nie pieniądze. A jak jest spokój to z czasem i one przyjdą.
W rozmowach z dużym gronem znajomych na początku wszyscy myśleli (a cześć szczerze mówiła) - "idiota, zwariował". Po kilku miesiącach dopytywali z uśmiechem "i jak tam? wracasz?". Teraz przynajmniej kilkoro z nich zrobiło to samo i też sa szczęśliwi :) Każdy robi coś swojego, drobnego. Czasem dopiero pierwsze pieniądze przysżły po roku, ale wszyscy są panami dla siebie i dopiero wtedy prawdziwie dowartościowani, a nie zniesmaczeni życiem w gonitwie. Doceniają i cieszą się życiem, dziękują mi za każdy miesiąc że podjęli taką decyzję bo tak lata mijały i życie im upływału a cały czas w amoku korporacyjnym byli. Ot to taki mój kolejny wywód.
Szukając informacji o inwestowaniu na giełdzie wpisałem właśnie, czy da się żyć z giełdy. Ja mimo, że jestem 31 latkiem, to od niedawna giełdą się zająłem - 3 lata. Zaczynałem poprzez IKZE, bo nie chciało mi się oddawać do Urzędu Skarbowego zarobionych pieniędzy. Więc sami wiecie, że te kwoty nie są jakieś duże. Natomiast czytając tą dyskusję o tej wolności od korporacji, generalnie sam reprezentuję taką postawę. Nie chce pracować w dużej firmie realizując czyjeś plany i marzenia. Natomiast szanuję osoby, które pracują w dużych przedsiębiorstwach.
Generalnie piszę tutaj by też, zaczerpnąć lekko inspiracji. Otóż ja mam podejście takie, że chcę żyć jako człowiek wolny finansowo. Aktualnie mam źródła dochodów ze swojej pracy - nie etatu - lecz działalności gospodarczej. Natomiast poza tym inwestuję w nieruchomości na wynajem - posiadam 2 (na 1 jest jeszcze spory kredyt do spłaty), przymierzam się do kupna 3 na kredyt. Natomiast, giełda zainteresowała mnie pod względem dywersyfikacji źródeł przychodu - głównie spółki dywidendowe - inwestowanie średnio i długoterminowe (daytrading mnie całkowicie nie interesuje - nie chcę na to przeznaczać swojego czasu).
Planuję wpłacać poza IKZE z limitem 5 000 zł środki także na IKE z limitem ponad 13 000 zł. Moje pytanie jest takie, przy jakim kapitale na giełdzie realnie można z dywidend mieć np. 3 000 - 4 000 zł? Mając 30 000 zł na giełdzie w jakim czasie można dojść do takiego poziomu. Oczywiście zakładam też coroczne dopłacanie do giełdy.
Bardzo ciekawy wątek... Pozdrawiam wszystkich, którzy mądrze piszą i namawiam pozostałych do brania lekcji.
Na giełdzie zarabiać można na 4 sposoby: Pierwszy sposób opisał qqqq - pozdrawiam Cię za inteligencję i poczucie humoru.
Drugi sposób, to siedzisz przed kompem 8 h/d (9:00 - 17:00) - sprzedajesz na wzrostach i szybko tniesz na spadkach, ale to polecam pozostawić zapalonym graczom (chyba, że chcesz przejść na zawodowstwo).
Trzeci sposób, moim zdaniem najbardziej spokojny i przeznaczony, dla tych, którzy mają trochę gotówki na boku i chcą zarobić na wakacje na Karaibach. Przed kupnem akcji siedzisz w serwisach informacyjnych, najlepiej z twojej branży, albo tej w której jesteś najbardziej zorientowany. W przypadku PXM, będzie to np.: biznesalert.pl, cire.pl, wnp.pl, itp. i śledzisz informacje. Na serwisach dowiadujesz się, że Rząd stawia na energetykę węglową i planuje wybudować kilka bloków energetycznych (Ostrołęka, Dolna Odra, itd...) za 5-6 mld PLN za blok. Badasz pozycję upatrzonej firmy i sprawdzaj jej historię, akcjonariuszy i notowania na giełdzie oraz otoczenie rynkowe (PXM buduje obecnie bloki węglowe w Kozienicach i Opolu). Potem dowiadujesz się, że akcje PXM częściowo przejmują największe koncerny energetyczne (Energa, Enea, PGNiG, PGE), a GDDKiA planuje umorzyć długi Polimkowi. Kolejna informacja w serwisie, że GDDKiA przymierza się do kolejnych przetargów na drogi na kolejnych 11 mld PLN, a twoja wypatrzona firma wywodzi się właśnie z budownictwa drogowego. Na Polskim rynku brakuje Championa w branży budowlanej, dlatego Rząd pomaga PXM podnieść się z dołka. Zaczynasz sobie układać powoli scenariusz i dochodzisz do wniosku, że warto wchodzić w akcje. Wybierz sobie pułap ile chcesz zarobić i nie wykonujesz gwałtownych ruchów, tylko śledź informacje branżowe. Jak Polimex zakończy budowę bloków w Kozienicach i Opolu, to zainkasuje należności, wtedy jego wartość wzrośnie. A jak z serwisów branżowych, dowierz się, że podpisywane są aneksy przedłużające wykonanie robót, to nabierzesz przekonania, że Wielki Brat czuwa, żeby "Twoja" firma nie upadła.
W ten sposób wybierasz sobie 3 - 4 firmy i śledzisz uważnie ich działalność... Dlatego niektórzy zarabiają na pewniakach.
Czwarty sposób, to ten, że dostajesz z góry telefon od Wielkiego Brata, że masz kupić akcje firmy XXX za YYY, bo zaraz wejdą odpowiednie przepisy... ale to wymaga znajomości i działa tylko przez kilka lat.
Dnia 2017-02-08 o godz. 08:04 ~zoska napisał(a): > @halastra. Wpis o gieldzie (ten pelen humoru) znakomity! Tak jakbys zaczynal swoj biznes na poczatku transformacji, stad doskonala znajomosc tematu . > > A ten tutaj- cenny. ========================== Podzielam w całej rozciągłości Twoje zdanie, dodam tylko, że styl i poprawność pisania tego gościa bardzo przypomina mi FIX-a . Boć przecież FIX bez Polimeksu i Polimeks bez FIX-a? To w głowie się nie mieści. Pozdrawiam.
Dzieki za odpowiedz
Same fakty, zapomniałeś zeby grać na gpw trzeba to lubić mieć to coś ja nazywam to "twardą du.e" bo na kopniaki trzeba sie przygotować sam tego doświadczyłem a jestem w temacie od 4 lat
Ja gram na krótko ale nam tez spółki które trzymam jak energetyki i pzu
Kisza sie aż mam mdłości ale nauczony doświadczeniem trzeba czekać... a to dla kogoś kto jest dynamiczny jest mega trudne -ale daje radę
Potwierdzam tylko szeroka wiedza daje obraz i klaruje obraz ale ZAWSZE ręka na enterze lub SL
qqqq ba czy grasz?
Pozdrawiam
PS . Aż chce sie czytać jak piszą fakty i popierają to argumentami
Dnia 2017-02-09 o godz. 01:56 ~piotr_fz1 napisał(a): > Dzieki za odpowiedz > > Same fakty, zapomniałeś zeby grać na gpw trzeba to lubić mieć to coś ja nazywam to "twardą du.e" bo na kopniaki trzeba sie przygotować sam tego doświadczyłem a jestem w temacie od 4 lat > > Ja gram na krótko ale nam tez spółki które trzymam jak energetyki i pzu > > Kisza sie aż mam mdłości ale nauczony doświadczeniem trzeba czekać... a to dla kogoś kto jest dynamiczny jest mega trudne -ale daje radę > > Potwierdzam tylko szeroka wiedza daje obraz i klaruje obraz ale ZAWSZE ręka na enterze lub SL > > qqqq ba czy grasz? > > Pozdrawiam > > PS . Aż chce się czytać jak piszą fakty i popierają to argumentami
Twarda d ...to tu ważna rzecz i trzeba to lubić zgadza się. Zycze dużo dobrych transakcji i trochę złych tez, bo seria dobrych przeważnie prowadzi do pychy a ta jak wiemy kroczy przed upadkiem;-)
Watek się rozbudował i rośnie jak wieża Babel czas się ewakuować. Do usłyszenia gdzieś na liście. pzdr
Sory ze pisze tak późno, przecież Ty zaraz musisz wstawać już za chwilkę 3 rano a jest mróz to żuka musisz rozgrzać aby dojechać na handelek i rozłożyć ten cudo kramik... chyba tak???
@jowisz1 . Świetny wpis- dziękuję. Brakuje mi tylko tego co znalazło się w opisie Kirkusa -poniżej Twego wpisu, a mianowicie z jakich żródeł czerpiesz wiedzę i która jest dla Ciebie najcenniejsza / chodzi o ekonomiczne gospodarowanie czasem / Dodam , nie wymieniasz mojej ulubionej spółki obserwowanej od 2014 tj 11bit. W tym roku kolejna premiera/przesunięta na koniec roku / a na ich forum spodziewają się co najmniej +100%.
@Kirkus - Tobie również dzięki -uzupełniłeś niejako tym, czego mi zabrakło u jowisza1
Oba wpisy cenne i warto chociaż próbować małymi kroczkami :)
Poza tym świetny wątek! Brawo dla Tego kto "odważył" się zapytać i przyznać, że dopiero raczkuje.. Ale też miło , że znależli się Ci , którzy podzielili się swoją wiedzą i doświadczeniem ii pokazali ważną cechę -poczucie humoru /cenne/. Pozdrowienia dla wszystkich o kim teraz myślę :)
Może nie byłem precyzyjny - wymieniłem dwie kategorie spółek (1) to takie które mam i jeszcze je dokupuje oraz (2) takie którym dopiero się przyglądam żeby mieć zaplecze po jakieś dezinwestycji jak środki urosną. Jest jeszcze trzecia kategoria spółki które trzymam do momentu ich sprzedaży bez zamiaru już ich dokupywania (nie dlatego że przestałem wierzyć bo gdyby tak było to bym sprzedał :) tylko też dywersyfikuje spółki i żeby równoważyć portfel teraz akurat jest nacisk na te wymionione) . Ok jest więcej pracy żeby wszystkim doglądać, ale też wtedy portfel jest odporniejszy. Akurat 11bit nie mam obecnie w portfelu, jakiś czas temu miałem. Zainkasowałem co uważałem wówczas za satysfakcjonujące i przeniosłem środki na coś innego w danym momencie uważałem z lepszą perspektywą. Teraz akurat nie śledzę, więc się nie wypowiem.
Co do źródeł to jest ich całe mnóstwo w zależności od branży. Z budowalnych to np. te co wymienił kolega powyżej. Jak np. spożywka/detal to np. portalspożywczy itd. itp. Z ogólnych portali giełdowo-finansowo-gospodarczo-politycznych-spółkowych to czytuję: stooq, bankier, money, ft, bloomberg, yahoo finance,
Niestety zmartwię cię, nie ma jednego źródła które było NAJ. Jedne źródła częściej aktualizują info o spółkach, np. akcjonariat, jedne są ogólnoświatowe i bardziej kontekst ospodarczo-polityczny, jedna bardziej kładą nacisk na AT. Wszystkie łączy jedno - są sponsorowane przez różne grupy interesantów :)
Tutaj Jowisz dobrze napisał o wielu źródłach . Dam przykład . W Stanach zrobiono eksperyment . Facet wziął duży słój i włożył do niego 3700 małych landrynek różnokolorowych . Następnie pytał się 160 osób ile landrynek w słoju . Padały różne odpowiedzi od śmiesznie niskich do śmiesznie wysokich i wszystko pomiędzy . Nie było ani jednej poprawnej odpowiedzi . Ale jak wziął średnią arytmetyczną wszystkich szacunków to wyszło że w słoju jest 3702 i pół landrynki . Bardzo blisko prawdy . Żadne źródło nie poda Ci prawdy . Ale jak umiesz wziąść średnią ważoną wszystkich źródeł masz mniej więcej poprawny obraz . Im więcej źródeł tym lepiej .
dzięki. Tobie i innym też życzę trafnych decyzji bo wtedy życie będzie przyjemniejsze.
Mam nadzieję, że tutaj na forum będą się inne osoby dzielić swoimi obserwacjami, celami inwestycyjnymi. Co obserwują, co skupują bo zawsze to może byc natchnieniem do własnych analiz przez innych.. Warto się dzielić z ludźmi informacjami, żeby wspólnie w tym gąszczy fundów z PL i zagr. jakoś się ogarnąć :)
Ja w PXM póki co wierzę po wszystkich dotychczasowych informacjach.
Przewrotne pytanie - czy ktoś wierzy, że PXM będzie drugą JSW? (z 10 zł na 80zł) czy tutaj będzie z 6zł na 50zł w kilka miesięcy??? Błagam tylko niech nikt nie pisze, że naganiam czy inne takie w tym stylu. Bo to już naprawdę na forach jest męczące. Po prostu pytam jakie są opinie innych użytkowników forum. Naprawdę nauczymy się rozmawiać jak cywilizowani ludzie.
Takie spektakularne sytuacje naprawdę nie za często się zdarzają. Przypadkowo na takim JSW znalozałoby się pewnie ileś osób które kupiły w przedziale 10-20 i sprzedały 60-70. Pewnie niewiele, ale tacy to szczęściarze :) jeśli mają naprawdę wytrzymałość :).
Dołączam do pytania "jowisz1".Mam duży problem bo potrzebuje trochę pln a wszystkie środki mam w akcjach .Mój portfel 10% getin,13% polimex 35%pkobp,17%energa ,15%echo,8%pge (tutaj strata)co proponujecie puścić Proszę o podp.Pozdr
Z tego co ja wiem Polimex górnie wypoziomuje się po wykonaniu i rozliczeniu drugiego większego kontraktu . To jest dobre 3 lata . Do tej pory będą inne względy które spowodują wzrost kursu . Do końca wiosny widzę ponad 20 zł.
Dnia 2017-02-08 o godz. 14:01 ~mieszkolodz napisał(a): > Jowisz , > > Z tego co ja wiem Polimex górnie wypoziomuje się > po wykonaniu i rozliczeniu drugiego większego kontraktu . > To jest dobre 3 lata . Do tej pory będą inne względy > które spowodują wzrost kursu . > Do końca wiosny widzę ponad 20 zł.
------------------------------------------------------ teraz to mnie zdenerwowałeś - już więcej nie pij albo nie pisz
Dnia 2017-02-08 o godz. 01:39 ~tomus napisał(a): > Dnia 2017-02-08 o godz. 01:31 ~jakiśleszczyk napisał(a): > > Dnia 2017-02-07 o godz. 10:26 ~Symbian napisał(a): > > > Po pierwsze nie bój się kredytu wbrew temu co ludziska mówią ale zacznij o nim myśleć nie wcześniej niż po roku udanych transakcji to będzie dowód na to że potrafisz zarządzać kapitałem. Po drugie tnij bezlitośnie straty i nie przyzwyczajaj się do swoich akcji to tylko papier i gdy przynosi straty należy go wywalić. Po trzecie zarabianie na giełdzie to niezwykła nuda i jeżeli masz inne zajęcie to pielęgnuj go bo siedzenie przed komputerem cały dzień jest nie tylko nudne ale też destrukcyjne emocjonalnie i społecznie, masz coraz mniej znajomych i nie masz nawet z kim wyjść na piwo > > > > podpisuję się pod pogrubionym fragmentem - przez ciagłe sledzenie giełdy , póżniej różnych forów, prasy, notowań dochodzę do wniosku że co raz bardziej brakuje czasu na normalne funkcjonowanie - giełda jak każdy hazard uzależnia > > tak mysle skoro masz 70% w plecy to po co ci to ? sledzenie...czytanie...zdrowy rozsadek podpowiada : sugerujesz sie emocjami albo rada innych to juz lepiej zrobic : rzut moneta tam masz 50% szans na zysk czyli i tak bedziesz +20% > > buziaczki
dzięki za radę o rzucaniu monetą - to po pierwsze a po drugie ten dołek miałem dwukrotnie - raz na początku 2016 później odrobiłem do 50% straty czyli innymi słowy to co mi zostało zwiększyłem o ok 50%, niestety końcówka roku była nieciekawa i ponownie sięgnąłem ok 70% straty ale ostatnio głównie dzięki polimexowi co nie co odrabiam więc może będzie lepiej. No i po trzecie - nie całuję się z chłopakami
Się śmiejecie z rzucania monetą - hmm mam kolegę który podejmował decyzje inwestycyjne rzucając 3 monetami i runami w ICING powiem szczerze, że z dużym powodzeniem ale to było w poprzedniej dużej hossie. On był i jest bardzo bogatym człowiekiem :-)
Bardzo fajny wątek, więc i ja dorzucę swoje parę groszy. Na giełdzie inwestuję od 2004r. od debiutu PKO BP, jestem kobietą, lat 42 (podaję te informację po to, żeby stworzyć profil mojej osoby). Zaczęłam swoją przygodę z giełdą jak zaczynała się wielka hossa, było wspaniale w co nie zainwestowałam to wygrywałam, a że nie znałam co to bessa, to szalałam. Kwota, którą operowałam na giełdzie to kilkaset tysięcy złotych (akurat sprzedaliśmy mieszkanie). Ponieważ jestem ostrożna, to z początkiem bessy wycofałam lwią część kapitału i to uratowało mnie przed ogromnymi stratami, straciłam później. A teraz krótkie wskazówki, ode mnie: 1. Nigdy nie rzucajcie pracy dla giełdy, też miałam zamiar tak zrobić. Tłumaczyłam sobie wtedy, że dopóki jestem zdrowa i młoda to będę pracowała i zarabiała gdzie się da i to była bardzo mądra decyzja. Bessa wykończyłaby mnie psychicznie, marazm na giełdzie, zero obrotów, zero możliwości zarobkowania a jeżeli już czegoś delikatnie tknęłam, to zawsze traciłam (na szczęście małe kwoty). Dzisiaj pracuję na 3/4 etatu, dodatkowo mam swoją małą firmę i jeszcze gram na giełdzie. Na wszystko mam czas, chociaż wszystko robię po łebkach. 2. Myślałam, że trafił mi się upragniony złoty strzał. Znajomy Prezes miał poufne informacje odnośnie jednej ze spółek w restrukturyzacji, dostałam info, miałam oczywiście za nie zapłacić, super sprawa, pewniak, jak coś się będzie działo to odpowiednio wcześniej miałam być poinformowana. Ludzi znam od 15 lat, porządni, godni zaufania. Jak akcje zaczęły spadać, dowiedziałam się na końcu, straciłam kilkadziesiąt tysięcy. Długo nie mogłam się po tym pozbierać. Znajomi, jak czekałam na info i nic nie robiłam, w tym czasie upłynniali swoje akcje. Wniosek, na giełdzie i tam gdzie są pieniądze jesteś sam, nie ufaj nikomu. Straciłam wtedy coś cenniejszego niż pieniądze, wiarę w ludzi. Ogólnie od tamtej pory nie lubię ludzi :) No może nie wszystkich. 3. Musiałam jakoś odrobić te straty, długo szukałam odpowiedniej spółki postawiłam na TFONE. Nie będę się rozpisywała co zrobili główni akcjonariusze, to tylko pokazuje że nie tylko na NC są przekręty. Po raz kolejny straciłam kilkadziesiąt tysięcy złotych. 4. Do dzisiaj leczę rany, próbuję się pozbierać i dzielnie gram dalej, chociaż czasami jest ciężko. Dużo już odrobiłam, ale nie wiem czy zdążę odrobić wszystko przed nadejściem kolejnej bessy. Podsumowując na giełdzie zawsze można stracić, przez tyle lat nie udało mi się wypracować jakiegoś konkretnego schematu, bo nawet jeżeli go mam , to zawsze włączy się jakiś czynnik ludzki, który zrujnuje moje założenia. Po 17 latach inwestowania na pewno nie jestem do przodu, nie liczę już tego, może jestem na 0. Ile nocy nieprzespanych, ile nerwów, chwil zwątpienia. Nikomu z moich znajomych nie polecam giełdy. To jest zabawa dla ludzi o mocnych nerwach a Ci, którzy twierdzą że wszystko im wychodzi i świetnie zarabiają też przypłacają to zdrowiem. Mimo wszystko nie poddaje się, bo ciągle wierzę że wszystko jeszcze przede mną i ta wiara mnie tu trzyma. Mam po prostu duszę hazardzisty. A i jeszcze jedno, jak byłam młodsza, te 10 lat temu traktowałam bardzo luźno zainwestowane pieniądze (oczywiście tylko część mojego kapitału, nigdy nie całość, broń Boże kredyt) a teraz im jestem starsza zauważam, że coraz bardziej to przeżywam. Może to ten moment, żeby już odpocząć od giełdy :) Po prostu uważajcie bardzo !!!
Dam Ci dobra rade. Nie graj krotko terminowo bo to jest jak hazard ktory wciaga i chociarz raz wygraz innym razem przegraz i zazwyczaj bedziesz na minusie i jeszcze rozstroju nerwow dostaniesz. Jezeli juz chcesz grac to gielda jako dodatek do stalego miejsca zatrudnienia. Na gieldzie polecil bym Ci 2-3 letnie okresy lokowania i tylko na spolkach w ich historycznych dolkach, duzych spolkach strategicznych dla panstwa. Koniunktora na spolkach gieldowych jest jak sinusojda raz wzrosty raz spadki i tak w cyklach 5-6-8 letnich roznie zalezy od gospodarki swiatowej. Wtedy wystarczy zajzec na kurs gieldowy raz na tydzien,miesiac i jestes spokojny. Sam tak robie z duzymi sukcesami. Zycze sukcesow.
Ja też zaczynam i w tych samych pieniądzach i myślę o kupnie action polimex Getiny próchnik błagam o odpowiedź mam kasy 30k może właśnie wspomniany phn? Może zaproponujecie jakąś spółkę co produkuje gry? Mam aktualnie 500akcji petrolinvest kupione po 16 groszy kiedyś. I coś mnie męczy żeby dokupić z 500 do okrągłego tysiąca.? Czekam na odpowiedź i dodam że czytałem komentarze dwa razy! Aktualnie pracuję w firmie ogólnobudowlanej jako elektromonter i tulam się po świecie byłem w Kozienicach Opolu na elektrowniach jestem z Ostrołęki i tu się coś dzieje kłócą się o teren nowej elektrowni czy gminy czy miasta więc myślę żeby kupić pxm za 15 tysi. Czekam dalej na sensowne wypowiedzi .
Chopie! Weź gitare albo harmoszke i idź na patelnie w Warszawie - (zapytaj słoików gdzie to jest jak nie wiesz) = lepiej na tym wyjdziesz niż na bananie.
Witak. Kolega jak pamięta posta to widział że proponowałem Monie kupić po 8.20 i sprzedać po 8.70. Jak tak wczoraj rano zrobiłem na 3 tysiach akcji i dziś już ich nie mam ale z 25 tysi zł mam zysk 8% wiec dniówka 2 tysie na ulicy nie leży.... ....a Polimex zamiast na 7 zł leci na 6 zł....
Dnia 2017-02-09 o godz. 09:13 ~Beny33Rekin napisał(a): kupić po 8.20 i sprzedać po 8.70. Jak tak wczoraj rano zrobiłem na 3 tysiach akcji i dziś już ich nie mam ale z 25 tysi zł mam zysk 8% wiec dniówka 2 tysie na ulicy nie leży... Albo Ty, albo ja nie potrafimy liczyć, bądź też posługujemy się inną matematyką. Z zacytowanych Twoich danych nie masz szans uzyskać podanych przez Ciebie wyników, bo z 3K akcji przy zysku 0,50/szt (wzrost o 6,09%) masz przychód 1500,00 brutto, odlicz od tego prowizję BM. Czyli przesadziłeś z tym zyskiem o ok. 25%. A więc po co to wciskanie kitu?
Czego ma niby dowodzić Twoje wyliczenie? Przecież wszyscy wiedzą, że próbowałeś wcisnąć kit. Do tego te wyliczenia odnoszą się do całkowicie różnych danych od tych, które podałeś w pierwszym poście. Na coś się wreszcie zdecyduj. Tylko żeby się nie okazało, że Twoja dniówka to nie 2 tyś. zł, a 20 zł.
Ponawiam pytanie""".Mam duży problem bo potrzebuje trochę pln a wszystkie środki mam w akcjach .Mój portfel 10% getin,13% polimex 35%pkobp,17%energa ,15%echo,8%pge (tutaj strata)co proponujecie puścić Proszę o podp.Pozdr""" czy ktoś podpowie
Witam, Jeszcze raz dziękuje tym którzy na tym wątku wypowiedzieli się merytorycznie i rozpisali się w co najmniej kilu zdaniach udzielając wskazówek i dzieląc się swoim doświadczeniem podając zasady, podstawy przykłady itd. ( kto będzie chciał wykorzysta ) dla mnie bezcenne jest doświadczenie , którym się podzieliliście niby rzeczy oczywiste ,ale poparte praktyką . Zrobiłem sobie fajne vademecum z Waszych postów ( wrzucę je na ten wątek za parę dni) , który będę rygorystycznie przestrzegał niestety jeszcze nie teraz, ponieważ teraz muszę zagrać va-bank . Dlaczego va-bank ? A to dla tego, że aby zarabiać na giełdzie potrzebny jest kapitał, czyli co ukraść pierwszy milion ? czy va-bank wszystko na jedną kartę ? w tym przypadku PXM Większość z forumowiczów opacznie przeczytało, iż dysponuje kapitałem w okolicach 30tys. Kapitał którym na chwilę obecną inwestuje w giełdę to 100tys i jak na samy początku napisałem , że od stycznia zacząłem intensywnie grać/inwestować ( poruszać się po omacku na GWP ) dokonałem 308 transakcji obrót w dwie strony 1.600.000 zł to już chyba nie mało ? jak na początek w miesiąc. Po przeanalizowaniu taktyki stwierdzam , że zrobiłem duży błąd a dlaczego ? A dla tego , iż na giełdzie oprócz wiedzy AT ,szczęścia najważniejsza jest taktyka jaką na dany moment sobie założymy i wiara w spółkę w którą inwestujemy a chyba większość z posiadaczy jest przekonana o wzroście do co najmniej 10 zł ja zaryzykuje w tą tezę . I tak na moim przykładzie zagrałem od 11. do 13 stycznia va-bank w PXM miałem 100% portfela w PXM to było 23.800 akcji ze średnią 4.30 i co ile bym miał po miesiącu nie robiąc zupełnie nic ? 23.800 x 6 zł na dziś to 142.800 czyli po podatku około 35tys i co dało by się żyć ? A tak to znowu va-bank z tą różnicą iż mam znowu 100% tylko inna średnia i inny wolumen w PXM Dzisiaj 16.600 po 6 zł i teraz jak dojdzie do okolic 10 zł to ½ sprzedam ponieważ zmienię taktykę i będę chciał wprowadzić w/w vademecum w dalszą strategie już wtedy inwestowania a nie jak teraz hazardowo , no ale są sytuacje że aby coś w życiu zmienić trzeba zaryzykować . Miesiąc temu miałem 23.800 po 4,30 a dziś 16.600 po 6.00 zł wykonałem 308 transakcji i co tylko bank zarobił ! Mało tego jak dojdzie do 10 zł to 23.800 x 10 zł = 238.000 – 100.000 miałbym 100tys na czysto a tak to 16.600 x 10 zł = 166.00 – 100.000 równa się około 50tys a że to i tak nie mało dlatego będę ryzykował i trzymam do 10 zł i nie zmiennie zdania bo już raz dałem się wyleszczyć a po prognozach i i podaży jestem przekonany o swoim sukcesie kwestia czasu. Pozdrawiam i do zobaczenie w okolicach 10 zł
Dnia 2017-02-09 o godz. 16:39 ~pawlo napisał(a): > Witam, > Jeszcze raz dziękuje tym którzy na tym wątku wypowiedzieli się merytorycznie i rozpisali się w co najmniej kilu zdaniach udzielając wskazówek i dzieląc się swoim doświadczeniem podając zasady, podstawy przykłady itd. ( kto będzie chciał wykorzysta ) dla mnie bezcenne jest doświadczenie , którym się podzieliliście niby rzeczy oczywiste ,ale poparte praktyką . > Zrobiłem sobie fajne vademecum z Waszych postów ( wrzucę je na ten wątek za parę dni) , który będę rygorystycznie przestrzegał niestety jeszcze nie teraz, ponieważ teraz muszę zagrać va-bank . > > Dlaczego va-bank ? > A to dla tego, że aby zarabiać na giełdzie potrzebny jest kapitał, czyli co ukraść pierwszy milion ? czy va-bank wszystko na jedną kartę ? w tym przypadku PXM > Większość z forumowiczów opacznie przeczytało, iż dysponuje kapitałem w okolicach 30tys. Kapitał którym na chwilę obecną inwestuje w giełdę to 100tys i jak na samy początku napisałem , że od stycznia zacząłem intensywnie grać/inwestować ( poruszać się po omacku na GWP ) dokonałem 308 transakcji obrót w dwie strony 1.600.000 zł to już chyba nie mało ? jak na początek w miesiąc. > Po przeanalizowaniu taktyki stwierdzam , że zrobiłem duży błąd a dlaczego ? A dla tego , iż na giełdzie oprócz wiedzy AT ,szczęścia najważniejsza jest taktyka jaką na dany moment sobie założymy i wiara w spółkę w którą inwestujemy a chyba większość z posiadaczy jest przekonana o wzroście do co najmniej 10 zł ja zaryzykuje w tą tezę . > I tak na moim przykładzie zagrałem od 11. do 13 stycznia va-bank w PXM miałem 100% portfela w PXM to było 23.800 akcji ze średnią 4.30 i co ile bym miał po miesiącu nie robiąc zupełnie nic ? > 23.800 x 6 zł na dziś to 142.800 czyli po podatku około 35tys i co dało by się żyć ? > A tak to znowu va-bank z tą różnicą iż mam znowu 100% tylko inna średnia i inny wolumen w PXM > Dzisiaj 16.600 po 6 zł i teraz jak dojdzie do okolic 10 zł to ½ sprzedam ponieważ zmienię taktykę i będę chciał wprowadzić w/w vademecum w dalszą strategie już wtedy inwestowania a nie jak teraz hazardowo , no ale są sytuacje że aby coś w życiu zmienić trzeba zaryzykować . > Miesiąc temu miałem > 23.800 po 4,30 a dziś 16.600 po 6.00 zł wykonałem 308 transakcji i co tylko bank zarobił ! > Mało tego jak dojdzie do 10 zł to > 23.800 x 10 zł = 238.000 – 100.000 miałbym 100tys na czysto a tak to > 16.600 x 10 zł = 166.00 – 100.000 równa się około 50tys a że to i tak nie mało dlatego będę ryzykował i trzymam do 10 zł i nie zmiennie zdania bo już raz dałem się wyleszczyć a po prognozach i i podaży jestem przekonany o swoim sukcesie kwestia czasu. > Pozdrawiam i do zobaczenie w okolicach 10 zł
jako dziecko kupiłem dwa króliki też liczyłem ile to ja na ich rozmnażaniu nie na zarabiam i czego sobie nie kupię niestety okazało się że to dwa samce skończyły w pasztecie
Pawlo tylko nie daj sie ponieść emocjom jeśli przeanalizowałeś gdzie ładujesz swój kapitał tego sie już trzymaj, jeśli nawet chwilami bedziesz stratny 20% to pamietaj że dopoki nie sprzedasz akcji stratny nie jestes, dopiero po finalizacji tracisz - także emocje na bok i czekamy- tutaj pesymistycznie tylko wypowiadają się "kółkarze" których nie nalezy słuchac.
Dnia 2017-02-09 o godz. 16:39 ~pawlo napisał(a): > Dzisiaj 16.600 po 6 zł i teraz jak dojdzie do okolic 10 zł to ½ sprzedam ponieważ zmienię taktykę i będę chciał wprowadzić w/w vademecum w dalszą strategie już wtedy inwestowania a nie jak teraz hazardowo , no ale są sytuacje że aby coś w życiu zmienić trzeba zaryzykować .
Odważne. Głupie, ale odważne. Gorzej jak przyjdzie kolejny wielki kryzys (a kto wie, może jest tuż za rogiem) i pozostanie granie Ci krótkoterminowe albo DT.
Dnia 2017-02-09 o godz. 21:47 ~zoska napisał(a): > @Net46 Nie zgadzam sie z Toba , ze qqqq , to moglby byc FixFax > > Sadze , ze Fix-Fax z powodu sobie znanego - nie pojawia sie . > > A szkoda.
=============================== Zosiu, przestałem rozumieć tę spółkę , więc nie gram na niej . Megaemisja,którą znów zużyto w 3/4 na zasypanie strat, gigantyczne rozwodnienie a tu takie obroty i wzrosty . Oczywiście mogłem grać "na ryzyko", ( nawet spróbowałem małą kwotą , ale źle to rozegrałem) lecz w zasadzie od ponad 3 miesięcy siedzę w zasadzie głównie na WIG20. I chwalę sobie.
Drugim powodem jest rój bałwanów co tu się zleciał, który zasypuje to forum swoimi "produktami". Tylko nie wiadomo czy są to produktu przemiany materii czy ich mózgownic. Różnicy nie ma.
Panowie .Wymienialiscie tutaj swoje doswiadczenia gieldowe , szkoda tylko ze malo bylo uwag o tym ,ze o sukcesy latwiej gdy na gieldzie jest hossa.
A takie komunikaty zaczely sie pojawiac od co najmniej listopada 2016. Jak to dzisiaj ktos dzisiaj zauwazyl w programie gieldowym - poczatkiem konca hossy , bedzie czas , gdy o mozliwosci zarabiania na gieldzie mowic bedzie ulica.
Dopoki mowia, ze na gieldzie tylko sie traci , trwa hossa :) - dla tych szczesciarzy ktorzy potrafia wykorzystac zdobyte juz doswiadczenie.
Powodzenia dla wszystkich tutaj forumowiczow !
Milo bylo czytac..
(pamietajcie tez , ze byl taki 2008 rok a KGHM za 20)
Dnia 2017-02-09 o godz. 21:57 ~zoska napisał(a): > > (pamietajcie tez , ze byl taki 2008 rok a KGHM za 20)
Otóż to. Mnie się marzy w tym roku odrobienia strat i wycofanie się z giełdy znacząco. Mam nadzieję, że mi się to uda. Problem polega na tym, że kolejne bańki rosną już od pewnego czasu, nikt nie wie która i kiedy pęknie i jakie będzie miało to skutki. To o czym napisała zoska - KGHM stracił w 4 miesiące 75% wartości. Rok dopiero się zaczął, może w grudniu KGHM znów będzie kosztował 20 złotych... Kto jest pewny, że nie - niech wystąpi z szeregu i pokaże kryształową kule.
Kiedyś na portalu independenttradera znalazłem taki ciekawy komentarz. Myślę, że również wniesie trochę powiewu mądrości do tego wątku: 1. nie wierz nikomu, kto twierdzi że ma rację bo - jest starszy, - ma siwe włosy, - zjadł na problemie zęby, - ma tytuł profesora, - nie wierz autorytetom. Chyba, że sam uznasz gościa za autorytet.
2. Czytaj mądre książki i słuchaj mądrych ludzi. Ale nie wierz im na słowo. Słuchaj argumentów (ale nie epitetów) obydwu stron konfliktu po czym zastanów się kto ma rację. Mądra książka to taka, po lekturze której wiesz nie tylko kto, co, kiedy i jak ale również a może i nawet przede wszystkim dlaczego. Mądry człowiek to taki, który potrafi cię przekonać argumentem a nie własną pozycją i nie musi cię straszyć. Używaj siły argumentów zamiast argumentu siły.
3. Krzykaczy, proroków i fundamentalistów omijaj szerokim łukiem.
4. Nie oglądaj/nie czytaj wiadomości, w których dziennikarze używają przymiotników. Przymiotnik ujawnia zdanie dziennikarza/redakcji/właściciela stacji co do referowanego tematu i nie ma na niego miejsca w informacji. Komentarze to co innego. Ale na komentarze w wiadomościach miejsca nie ma.
5. Słuchaj prostych ludzi. Mądrość nie potrzebuje dyplomu wyższych studiów.
6. Szukaj historycznych precedensów. Bądź ciekawski. W końcu problemy z którymi walczymy dzisiaj znane są naszemu gatunkowi przeważnie od tysięcy lat.
7. Zadawaj niewygodne pytania. Wierć dziurę w brzuchu. Zdziwisz się, jak szybko "nauczyciele" i "mędrcy" wysiadają.
8. Słuchaj krytyki podwójnie uważnie. Jeśli myślisz, to czasami błądzisz. Jak wszyscy inni zresztą. Czasami ;-)
Ale jazda ucięło część wypowiedzi. Zapytam czy warto Kbdom trzymać. Znawcy wypowiedzcie się proszę. Jeszcze raz dzięki za wypowiedzi w tym wątku i pozdrawiam wszystkich bez wyjątku.
To i ja coś powiem: z giełdy to możesz żyć jak z toto lotto:) Też myslałem że jak inwestuję w gospodarkę to powinienem zarobić. Byłoby tak może, gdyby inni nie grali znaczonymi kartami. Na szczęście wiekszość kasy włożyłem w nieruchomości. Na tym trudno stracić, trzeba mieć na prawdę pecha. No ale 30k to trochę mało. Dziwne że kupiłeś jakiś tam POLex i Energe czyli ruiny. Ale sam nie jestem też mądry.
Marcin 90% musi stracić aby 10% mogło zarobić. Pytanie tylko z której strony znajdziemy się w chwili kiedy zdecydujemy się sprzedać.Każdy myśli,że przechytrzy innych ale w praktyce różnie to bywa, Jeśli ktoś pisze, że jest mądrzejszy od innych bo akurat jest do przodu i uwierzy w swoją nieomylność to już blisko do odwrócenia się ról i płaczu.
~ piotr_fz -- odpisałem Panu powyżej, przepraszam za zwłokę
Aktualizuję powyżej przedstawioną listę bo niedawno trochę przypatrzyłem się co nieco, podumałem i trochę się zmienia. Pogrubioną czcionką róznice względem poprzedniej wersji. Tak jak pisałem nie ma koszyka AS_IS tylko koszyki "zmian"
1. Spółki, które dokupuję-dobieram w zależoności od deinwestycji innych: KOPEX, REDAN, GOBARTO, EUROTEL, CORMAY, DROP (przeszła z koszyka "do obserwacji", do koszyka "dokupuję-dobieram") 2. Spółki, które obserwuję lub zacząłem obserwować: ABCDATA, PAMAPOL, SOLAR, CIECH, SUNEX, WIELTON