WOW. Przez godzinę żadnego wpisu. No, no. Za chwilę wypadniecie z rankingu bankiera. Do roboty.
Witam po krótkiej przerwie. Oczywiście cieszymy się (przynajmniej na razie), że możemy słuchać radia przy otwartym oknie. Sam premier wycofał się z ratyfikacji ACTA, bo mu poparcie spadło u młodzieży, a on przecież to taki luzak co kopie w gałę. Musiał się zreflektować, bo gdyby się młodzież studencka spiknęła z emerytami to mogłoby być ciekawie w naszym kraju. A Michał Boni po raz kolejny dzięki premierowi wyszedł na durnia (tak jak przy OFE), także coś ze związku żony z alkoholikiem może być - porównanie z Newsweeka w jednym z powyższych wpisów . No ale tak się dzieje, gdy się coś podpisuje bez przeczytania i (co najważniejsze) zrozumienia treści.
Na początek dokończymy parę spraw z zeszłego tygodnia. Proponuję zacząć od p. Jana Prochowskiego powiązanego z Michałem Boni i Ryszardem Krauze. Dlaczego? Bo to bardzo interesująca postać, która przejawia zachowania podobne do tych jakie ma Ryszard Krauze np. konieczność poruszania się w obstawie ochroniarzy ze względu na obawy o swoje życie. Kto uczciwy ma takie problemy?
JAN PROCHOWSKI
"Tajemniczym biznesmenem. Nikt nie wie do końca, czym tak naprawdę zajmuje się i jakie interesy robi. Jedno jest pewne: dysponuje ogromnymi pieniędzmi i układami wśród wysoko postawionych polityków wszystkich opcji. Ten średniego wzrostu, łysiejący "biznesmen" z brzuszkiem ma niewiele ponad 30 lat. O jego przeszłości też niewiele wiadomo. Udało się nam dowiedzieć, że latach osiemdziesiątych przebywał w ZSRR, gdzie miał studiować prawo.
Swoją willę na obrzeżach Warszawy zamienił w twierdzę pilnie strzeżoną przez ochroniarzy. Wszędzie porusza się z Ochroniarzami. Jak sam twierdzi, są to ludzie, którzy wcześniej ochraniali gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Zawsze, gdy przychodzi na spotkanie do kawiarni czy restauracji, jego osobisty ochroniarz siada stolik dalej. Podczas towarzyskich spotkań to właśnie on, a nie Prochowski płaci kelnerom.
- Nawet teczkę za nim nosi - dodaje osoba znająca Prochowskiego.
Czasami można go spotkać w Hotelu Poselskim, gdzie przesiaduje w kawiarni zwanej "Za kratą"."
WIDAĆ PEWNE ZAMIŁOWANIE JANA PROCHOWSKIEGO DO KLIMATÓW PRL TYPU STUDIA PRAWNICZE W ZSRR CZY OCHRONIARZE JARUZELSKIEGO.
"W Radzie Nadzorczej należącego do państwa Banku Pocztowego zasiada człowiek, którego prokuratura kilka lat temu oskarżyła o oszustwa. Dodatkowo Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście postawiła mu dwa lata temu kolejny zarzut –
WYŁUDZENIA PIENIĘDZY
(ciekawe czy ten zarzut można podpiąc pod obietnice Petrolinvestu mające za zadanie wyciągnąć kasę od leszczy)
z Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych (PWPW). Chodzi o
JANA PROCHOWSKIEGO,
>>> prezydenta Polskiego Związku Brydża Sportowego <<<
i bliskiego znajomego posła Piotra Żaka – rzecznika prasowego AWS.
JAN PROCHOWSKI, DZIAŁAJĄC JAKO PRZEDSTAWICIEL FIRMY PRAWNICZEJ INTERLEX SPRZEDAŁ PWPW ZA 120 TYS. ZŁOTYCH PEWIEN PROGRAM KOMPUTEROWY ZAWIERAJĄCY AKTA PRAWNE. JEDNAK W CZASIE ŚLEDZTWA WYSZŁO NA JAW, ŻE TEN PROGRAM WART JEST JEDYNIE 6 TYS. ZŁOTYCH. PWPW PRZEPŁACIŁA WIĘC 114 TYS. ZŁ."
Ostatni fragment jako zywo przypomina informatyzacje naszego kraju przez PROKOM o czym wspominał Janusz Korwin Mikke.
Dla przypomnienia
http://www.youtube.com/watch?v=8y162-MH3e8
(1:33)
"Państwowa firma zamawia u pana Krauzego w Prokomie usługi za cenę TRZY razy wyższą niż byłaby na wolnym rynku."
"Dlaczego więc człowiek oskarżany o przestępstwa zasiada w Radzie Nadzorczej państwowego Banku Pocztowego? Nikt nie umiał nam tego wyjaśnić.
A JEŚLI NIE WIADOMO O CO CHODZI TO CHODZI O PIENIĄDZE. W TYM WYPADKU O OGROMNE PIENIĄDZE. Z NASZYCH USTALEŃ WYNIKA, ŻE JEST TAM REPREZENTANTEM JEDNEGO Z UDZIAŁOWCÓW KOMPUTEROWEJ FIRMY PROKOM.
TA SAMA FIRMA PRAWNICZA INTERLEX, POJAWIA SIĘ PRZY KONTRAKCIE NA KOMPUTERYZACJE ZAKŁADU UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYCH PRZEZ FIRMĘ PROKOM.
Nie można nawet ustalić, czy firma Interlex, która pojawiła się w sprawie komputeryzacji ZUS, należy lub należała do Jan Prochowskiego. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że tak. Jednak gdy próbowaliśmy to ustalić w warszawskim Sądzie Gospodarczym, okazało się, że
NIE MA TECZKI Z DOKUMENTAMI REJESTROWYMI INTERLEKSU.
Na czym miała polegać rola Prochowskiego i Interleksu przy zawieraniu kontraktu między Prokomem, a ZUS? Według naszych informatorów,
PROCHOWSKI MIAŁ PRZEKONAĆ POLITYKÓW AWS, W TYM PREZESA ZUS STANISŁAWA ALOTA, BY NIE ZRYWALI UMOWY Z PROKOMEM.
ROBIŁ TO NA TYLE SKUTECZNIE, ŻE PREZES ALOT POWIERZYŁ INTERLEXOWI OBSŁUGĘ PRAWNĄ KONTRAKTU I ANEKSU DO UMOWY Z PROKOMEM.
Umowa, jak i suma jaką zapłacił ZUS Interleksowi, jest objęta tajemnicą. Nawet Najwyższa Izba Kontroli nie podała tego w swoim raporcie z kontroli wykonania komputeryzacji ZUS."
W kwestii tematu przewodniego należy zaznaczyć kilka kluczowych spraw.
Najważniejsza z nich to celowe przygotowanie do upadku i jego proces Imperium Sowieckiego w latach 1980-1991.
Proces ten był zaplanowany. Dlatego w latach 80-ych następowało wyjście na pozycje i próba dokapitalizowania tajnych służb, skutkowało to tworzeniem spółek nomenklatury. Wtedy jeszcze niewielu wierzyło w upadek ZSSR ale rozkazy wydane z góry działały - w tym oto czasie stworzono przewagę kapitału tajnych służb powodując przejęcia głównych mediów, przedsiębiorstw w naszej części Europy przez sitwę.
Wskutek tego w Polsce lista najbogatszych to głownie TW i ich powiązani, media głównego nurtu założone w rajach podatkowych przez agentów, afery początka lat 90-ych dodatkowo dokapitalizowało tzw. "sitwę". Pieniędzy nie ukradła mafia - przejmował je "UKŁAD". One nie zostały rozkradzione, a przejęte , wyprane i powróciły w postaci spółek medialnych i innych wielkich miliarderów
Proces opisuje jak zwykle genialnie wielki erudyta i liberał Pan S. Michalkiewicz (tworzył partię z Korwinem Mikke)
http://www.youtube.com/watch?v=wcb3Zr-053k
Poza tym warto zauważyć iż aby proces zmiany systemu zmienił system ale nie jego przewodniczących każdy na czołowym stanowisku buntu powinien być uwikłany. Oczywiście - główne media , SB-y , UB-y, agenci WSI, i inni przekonują nas iż Wałęsa był czysty i nie współpracował. Ciekawe, że uczciwi ludzi, zwykli ludzie łamani na przesłuchaniach mają inne zdanie i na spotkaniach w Gdańsku PO i Wałęsa już się z nimi nie spotyka .... Więc słuchajcie jak bronią Wałęsy komuniści. I wierzcie w każde ich słowo. Po to jesteście - bydło.
Cóż na koniec dodam - Tusk nie jest najgorszym co nas spotkało, pomimo dziwnych samobójstw w tym Leppera. Ostatnio "zmarł?" osobnik mogący oskarżyć prezydenta.
Rzecz jest dość prosta i stara jak polskie dzieje. Tusk reprezentuje deal z Niemcami, a Komorowski SLD i Palikot - deal z Rosjanami, więc optymistycznie rzecz biorąc może byc jeszcze gorzej....
Tak jak przy Aferze Rywina wypłynęło wiele brudów gdyż była to wojna na górze tak i teraz trup ściele się gęsto. Polskie dzieje skazane są na rywalizację wielkich mocarstw. W obecnej sytuacji media głównego nurtu zaatakowały Tuska. Tusk nigdy nie był ich. Poparli go aby zniszczyć ich największych przeciwników, ale prawdziwa sitwa siedzi wokół Komoruskiego, LSD i Palikmiota. PO jest czymś pomiędzy...
Warto zdawać sobie sprawę iż obecne ataki medialne są próba zmiany władzy, Tusk został wykorzystany a teraz "murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść". To tylko pionek, na szachownicy, i jego niedawni przyjaciele wbijają mu nóż w plecy. Czy Niemcy obronią Tuska? Nie wiem czy mają większe wpływy niż Bracia ze Wschodu...
(bo jak inaczej nazywać ludzi, którzy obejmują akcje podobno za 10 zł, a sprzedają po 2,14, 2,54, 2,47zł/akcję - z reguły poniżej kursu na GPW)
upłynnili kolejne
1 500 000 akcji
W sumie od poczatku wejścia z wielkim kapitałem w przyszłościowy interes jakim podobno jest Petrolinvest pozbyli się już ponad
13 000 000 akcji
i to za
CWIERĆ lub jak kto woli 1/4 CENY NOMINALNEJ
Tacy to cwani inwestorzy są na Cyprze. Oczywiście Ci co przeczytali wątek wiedzą, że Masashi otrzymał akcje za
PRZYSŁOWIOWY 1 GROSZ
Sprzedając coś co nabył za niewiele ponad 500 000zł (udziały w 1,6 koncesji na gaz łupkowy) za 36 000 000 akcji Petrolinvest. Ale nie to jest istotne. Ważne jest to, że mając akcje za 1 grosz udało mu się dzięki transakcjom pakietowym ze słupami Wielkiego Drukarza pozyskać już
30 000 000zł
I oto chodzi Panie i Panowie. O to chodzi
=> HANNAH
Dzięki za wpis i link do wypowiedzi Michalkiewicza, który przedstawił ciekawą koncepcję odnośnie przekazania koncesji łupkowych Amerykanom i wypowiedział się w sprawie ACTA.
W tym wątku sporo miejsca poświęciliśmy tzw. przemianom ustrojowym dzięki którym agenci WSI i osoby powiązane ze służbami dorobiły się ciepłych posadek i niewyobrażalnych dla przeciętnego zjadacza chleba majątków. Było tu m.in. o aferze rublowej z udziałem Ryszarda Krauze i ludziach z WSI we wszystkich większych spółkach oraz oczywiście w biznesach Wielkiego Drukarza, o informatyzacjach Prokomu firm i urzędów państwowych dzięki agentom WSI itd. itp. Zresztą informatyzacja ZUS przez PROKOM też jest na to dobrym przykładem
Temat rzeka i jeszcze nie raz będziemy do niego sięgać
Cóż, nasze Państwo sprzedało się kosztem zagranicznych gier. Zauważmy, iż ludzie tacy jak Polański swoim filmem "Pianista" naraził się towarzyszom z USA. NYT krytykował go wiele razy, za co? A za to iż przedstawił Polski punkt widzenia tych ludzi, których tu zostawiono. I czy ktoś im dziś pomaga? Nie - pomoc otrzymali Michnik, ale nie Wildstein, nie L. Dorn, a Polańskiego niszczono w mediach pomimo iż jego zachowanie nie odbiegało od zabaw Hollywood.
O szczegółach można mówić wiele. Ale, to nie one tworzą rzeczywistość, tylko się do niej dopasowują. Odgórny program został zarysowany i nastąpiła próba jego realizacji, finansowa przewaga w systemie kapitalistycznym stwarza szanse zachowania władzy.
Aby nie rozwodzić się długo, efekty są widoczne. Proces zbyt długi do opisana, więc podajmy przykład "wydarzenia" z ostatnich dni.
Podany w poprzednim poście materiał BOLKU to przeszłość. Nic nowego, ale zapewne szczegóły donosów, które gdy świadkowie jeszcze żyją mogą totalnie uwiarygodnić świadków w procesie ich z Wałęsą. Po prostu setki czy tysiące szczegółów na które składa się życie są praktycznie niemożliwe do podrobienia.
Dlatego mimo iż ksera to ksera, kopie to kopie - to jednak waga szczegółowych opisów może wywrócić do góry nogami naszego zacnego towarzysza od "lewej nogi" i pokazać dlaczego Kaczyński czy Dorn poszli drogą konfrontacji. Podobnie B. Wildstein, który narażając się za komunizmu i obecnie opisał wiele z obecnego układu w swoich książkach i artykułach.
Zatem - przypomnijmy niektórym, którzy zapomnieli. Nie istnieje tylko jeden film o BOLKU. "Plusy dodatnie plusy ujemne" czy też drugi "Nocna zmiana".
Jako, że media głównego nurtu należą do sitwy niewielu już pamięta, że
" Stacja TVN szuka sprawcy wycieku dokumentu filmowego o współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa - ujawnia "Rzeczpospolita"."
Warto pamiętać iż trup się ściele gęsto - a sprawy sięgają samego szczytu władzy.
Szczególnie ważny wypadek /samobójstwo (choć jeden z wielu dziwnych wypadków za czasów obecnej ekipy) to samobójstwo Leppera. Sprawa bezpośrednio związana z Panem K.
Kurtyna się podnosi. Media nie puszczą wywiadów ze stoczniowcami, filmów o BOLKU, nie pokażą demonstracji na ulicach, ale tym razem pogrążają się coraz bardziej. Wszystko jest w Internecie. TVN może tropić filmy na youtubie powołując się na prawa autorskie, ale...Internet jest mocniejszy niż im się wydaje. Ten system prędzej czy później upadnie. Ludzie wiedza o wiele więcej niż 10 lat temu, za kilka lat wiatr historii się zmieni.
Przepraszam za pomyłkę. Oczywiście Masashi upłynniło ostatnio
4 000 000 akcji
w transakcjach pakietowych, a w sumie to już ponad
15 500 000 akcji
Przypomnijmy sobie te transakcje
28.12.2011r
2 x 4 672 897 = 9 345 794 akcje po cenie 2,14zł/akcję
byla to słynna sprzedaż po znajomości dla Rszarda Krauze w historycznym dołku dzięki której Masashi uzyskało
20 000 000zł
Następnie
17.01.2012r
2 500 000 akcji po cenie 2,56zł/ akcje = 6 400 000zł
06.02.2012r
2 500 000 akcji po cenie 2,54zł/akcje = 6 350 000zł
i ostatnio 14.02.2012r
1 500 000 akcji po cenie 2,47zł/akcje = 3 705 000zł
Dzięki temu Masashi sprzedając akcje 1 groszowe po ponad 2zł/sztukę uzyskało obiecane w ciągu 6 miesięcy finansowanie w wysokości
36 000 000zł
TAK SIĘ ROBI KASĘ Z NICZEGO SPRZEDAJĄC BEZWARTOŚCIOWY PAPIER. SŁUSZNOŚĆ MAJĄ CI KTÓRZY TWIERDZĄ, ŻE HANDEL NA GIEŁDZIE TO HANDEL WIATREM.
Fragment raportu Petrolinvest
"Zawarcie umowy o dofinansowanie Petrolinvest przez Masashi Holdings Limited
Zarząd Spółki informuje również, że w dniu 8 grudnia 2011 roku Spółka zawarła z Masashi Holdings Limited ("Masashi") umowę inwestycyjną ("Umowa Inwestycyjna 1"), na mocy której spółka Masashi zobowiązała się, że w okresie 12 miesięcy od dnia zawarcia Umowy Inwestycyjnej 1, Masashi (albo inny podmiot wskazany przez Masashi), udzieli dofinansowania spółce Eco SKA lub Spółce (według wyboru Masashi) w łącznej wysokości do 60.000.000 złotych, w taki sposób, że dofinansowanie w kwocie
35.000.000 zł
zostanie udzielone w ciągu pierwszych 6 miesięcy ("Pierwsze Dofinansowanie 1"), zaś dofinansowanie w kwocie kolejnych 25.000.000 zł zostanie udzielone w ciągu kolejnych 6 miesięcy ("Drugie Dofinansowanie 1") (razem "Dofinansowanie 1")."
A TO WSZYSTKO DZIĘKI WAM KOCHANI AKCJONARIUSZE PETROLINVEST, A W ZASADZIE DZIĘKI CHYBA NIEOGRANICZONEJ GŁĘBOKOŚCI WASZYCH PORTFELI. GRATULUJĘ ZAKUPÓW. CO PRAWDA RYSZARD KRAUZE WYSZEDŁ NA TYM DEALU NA RAZIE NAJLEPIEJ, ALE CO TAM. WKRÓTCE PEWNIE STOSOWNE INFO NA ESPI
DO POPRZEDNICH WYLICZEŃ NALEŻY DODAĆ JESZCZE JEDNĄ RZECZ, A MIANOWICIE KOLEJNĄ PAKIETÓWKĘ PEWNIE OD MASASHI. TYM RAZEM POSZEDŁ KOLEJNY
1 000 000 AKCJI PO 2,43ZŁ/AKCJĘ
TYM RAZEM 16,49% TANIEJ NIŻ NA GPW
(POPRZEDNIO BYŁO -3,76%, -6,27% I -6,44%)
A WIĘC KOLEJNE
2 430 000ZŁ
WPADŁO MASASHI NA FINANSOWANIE ECO ENERGY I PETROLINVEST. W SUMIE MAMY JUŻ
38 835 000 ZŁ
Z CZEGO 20 BANIEK JEST ŚWIĘTE BO RYŚKOWE, ALE PRAWIE 19 MILIONÓW Z KOLEJNYCH PAKIETÓWEK JUŻ NA PEWNO JEST. FILANTROPI Z MASASHI SĄ NIETYPOWI, BO CHYBA NIE WIEDZĄ JAKĄ "PEREŁKĘ GPW" CZY "CENNEGO WALORA" POSIADAJĄ, SKORO TAK SZYBKO SIĘ GO POZBYWAJĄ, A MA BYĆ PODOBNO PRZYNAJMNIEJ PO 5,6 CZY 10ZŁ, A ONI JAKO INSIDERZY SIĘ PAPIERA POZBYWAJĄ, ALE OCZYWIŚCIE WIĘKSZOŚĆ AKCJONARIUSZY TWIERDZI, ZE TO NORMALNE ZACHOWANIE SIĘ JEST. TO ZACHOWANIE JEST NORMALNE TYLKO W PRZYPADKU, GDY MAJĄ ZAPEWNIONĄ KOLEJNĄ DOSTAWĘ AKCJI PO 1 GROSZ/SZTUKA Z NOWEJ EMISJI. ALE TRZEBA POWIEDZIEĆ, ŻE CYPRYJSCY MASASHI SĄ SŁOWNI. OBIECALI, ŻE POZYSKAJĄ 35 BANIEK W CIĄGU 6 MIESIĘCY I Z UMOWY SIĘ WYWIĄZUJĄ. OPYLAJĄ PAPIER NA ILE DAJĄ RADĘ. A DLACZEGO ROBIĄ TO PONIŻEJ KURSU NA GPW. TO PROSTE. SŁUPY NABYWAJĄCE AKCJE W PAKIETÓWKACH OD MASASHI, PRZY WCISKANIU "CENNEGO WALORA" GAWIEDZI NA GPW TEŻ MUSZĄ ZAROBIĆ.
W takim razie pociągnijmy jeszcze trochę sprawę informatyzacji ZUS przez PROKOM bo tam też angażowały się stosowne służby i były osoby o kryminalnej przeszłości.
"Samozwańczy mecenas Jan Prochowski miał otrzymać od byłego zarządu Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych 20 milionów złotych za wynegocjowanie umowy z Ministerstwem Finansów na druk akcyzy. Gdyby kontrakt wszedł w życie, doprowadziłby do upadku wytwórni.
O FENOMENIE BIZNESMENA LOBBYSTY Z KRYMINALNĄ PRZESZŁOŚCIĄ, TRZYDZIESTOCZTEROLETNIEGO JANA PROCHOWSKIEGO, PISALIŚMY W "RZECZPOSPOLITEJ" 10 CZERWCA. UJAWNILIŚMY WÓWCZAS, ŻE MIMO TRZECH LAT SPĘDZONYCH W ARESZTACH I PROKURATORSKICH OSKARŻEŃ O OSZUSTWA PROCHOWSKI BYŁ PRZYJMOWANY NA POLITYCZNYCH SALONACH I STAŁ SIĘ PEŁNOMOCNIKIEM STANISŁAWA ALOTA DS. KOMPUTERYZACJI ZUS.
MILCZY JAK ZAKLĘTY BYŁY PREZES ZUS STANISŁAW ALOT, NIE CHCĄC WYJAWIĆ, JAKIM CUDEM STAŁY BYWALEC ARESZTU ŚLEDCZEGO W BIAŁOŁĘCE STAŁ SIĘ JEGO PEŁNOMOCNIKIEM I DLACZEGO BRAŁ UDZIAŁ W RENEGOCJOWANIU "KONTRAKTU STULECIA" Z PROKOMEM.
WICEPREZES DS. KOMPUTERYZACJI. ZNALI SIĘ Z CZASÓW, GDY KAPICA BYŁ DYREKTOREM BGŻ, A NALEŻĄCY DO PROCHOWSKIEGO INTERLEX OTRZYMYWAŁ Z BANKU INTRATNE ZLECENIA. "
"ZNALI SIĘ (Z PROCHOWSKIM) Z CZASÓW, GDY KAPICA BYŁ DYREKTOREM BGŻ, A NALEŻĄCY DO PROCHOWSKIEGO INTERLEX OTRZYMYWAŁ Z BANKU INTRATNE ZLECENIA.
Ustaliliśmy również, że BGŻ zobowiązał się zapłacić należącej do Prochowskiego kancelarii Interlex 260 tysięcy złotych za poprowadzenie jednej sprawy sądowej, i to niezależnie od wyniku procesu.
Żaden dyrektor ani prezes BGŻ nie poniósł odpowiedzialności za rekordową zaliczkę (ponad 127 tys. zł) wypłaconą w maju 1998 roku Interleksowi - nieznanej kancelarii adwokackiej, której główny udziałowiec Jan Prochowski był pół roku wcześniej poszukiwany listem gończym.
...
W listopadzie 1997 roku, twierdząc, że jest
>>> doradcą szefa MSWiA Janusza Tomaszewskiego, <<<
negocjował z policją w związku z wypadkiem drogowym.
Zatrudniony również w Interleksie pracownik Wojskowej Akademii Technicznej śmiertelnie potrącił wówczas pieszą. Żona tego oficera WAT, lekarka, wystawiała Prochowskiemu zwolnienia. W listopadzie 1997 roku Prochowski załatwił sobie dzięki niej miejsce w szpitalu, aby uniknąć aresztowania. Nikt nie zainteresował się też lekarzami, którzy wystawiali mu zwolnienia, czasami in blanco.
(kontakty Prochowskiego z wojskiem i Wojskowymi Służbami Informacyjnymi to kolejny tajemniczy rozdział w jego życiu)"
W nawiązaniu do tego o czym pisał HANNAH jeszcze fragment odnośnie Prochowskiego czyli (jak to "Rzeczpospolita" pisała) człowieka Ryszarda Krauze na styku z AWS.
Inny artykuł z Rzeczpospolitej
"Za ochronę przed ABW
Jan Prochowski powoływał się na ABW.
WSPÓŁWŁAŚCICIEL FUNDUSZU INWESTYCYJNEGO MISTRAL ZAWIADOMIŁ PROKURATURĘ, ŻE BYŁ SZANTAŻOWANY PRZEZ JANA PROCHOWSKIEGO.
Ten lobbysta z kryminalną przeszłością był wielokrotnie opisywany przez "Rzeczpospolitą".
- PROCHOWSKI DOMAGAŁ SIĘ PIENIĘDZY, TWIERDZĄC, ŻE ZAPOBIEGNIE W TEN SPOSÓB ARESZTOWANIU MNIE I MOJEGO WSPÓLNIKA -
twierdzi Zbigniew Nowik z Mistrala.
PROCHOWSKI POWOŁYWAŁ SIĘ NA WPŁYWY W AGENCJI BEZPIECZEŃSTWA WEWNĘTRZNEGO, TWIERDZIŁ, ŻE MA STOPIEŃ
>>> "PUŁKOWNIKA SŁUŻB". <<<
Nagabywany biznesmen zdecydowanie odmówił.
KILKANAŚCIE GODZIN PO ROZMOWIE DO SIEDZIBY JEDNEJ ZE SPÓŁEK KONTROLOWANYCH PRZEZ MISTRAL PRZYJECHAŁ OFICER ABW I PRZEZ DWIE GODZINY WYPYTYWAŁ PREZESA O SZCZEGÓŁY PROWADZONYCH INTERESÓW.
- Nie potraktowalibyśmy poważnie rozmowy z Prochowskim, gdyby nie wizyta oficera ABW "
Zresztą w tej sprawie był nawet proces, za zwroty typu
(Prochowski) "buduje nieformalne wpływy Ryszarda Krauzego w świecie polityki"
czy
(Prochowski) "odegrał w imieniu Krauzego kluczową rolę"
ale sąd oddalił powództwo uznając, że użyte zwroty nie były bezprawne.
Ci oskarżani dziennikarze to m.in. wspominana w tym wątku (nawet ostatnio) Anna Marszałek, którą potem ludzie Ryszarda Krauze próbowali zniszczyć za ujawnianie afery przeciekowej.
Fragment artykułu, o którym w pro-rządowych i pro-prezydenckich mediach ani słowa. No, ale skoro media należą do odpowiednich towarzyszy to bez różnicy, prawda?
"Historia, która z powodzeniem mogłaby być scenariuszem do szpiegowskiego filmu, wydarzyła się naprawdę. Jest w niej tajemnicza śmierć żołnierza służb specjalnych, tajne dokumenty kompromitujące obecnego prezydenta RP Bronisława Komorowskiego oraz intryga wymierzona w osoby, które je znają.
Otwarte pozostają wciąż pytania: co było przyczyną śmierci płk. Tobiasza, dlaczego prokuratura bada nieumyślne spowodowanie śmierci emerytowanego żołnierza i z jakiego powodu na jego pogrzebie nieoczekiwanie pojawili się Rosjanie oraz polscy dyplomaci z naszej ambasady w Moskwie? Na razie w tej historii jedno jest pewne: nie żyje człowiek, który swoimi zeznaniami przed sądem mógł pogrążyć prezydenta."
(instrukcja jak poruszać się po ukrytych stronach na 1 stronie wpis nr 4 i5)
Na poprzedniej stronie dla akcjonariuszy Petrolinvest sporo informacji o tym jak MASASHI pozyskało już z portfeli gawiedzi na GPW prawie
39 000 000zł
żywej gotówki, sprzedając im akcje wcześniej otrzymane po 1 grosz/sztukę. Dziś było tam pewne uzupełnienie. Wszystko podane wraz z wyliczeniami, a link żeby sprawdzić pakietówki, które były podstawą wyliczeń tu
http://stooq.pl/t/bt/?s=OIL
Dla pozostałych było jeszcze trochę informacji o ministrze cyfryzacji Michale Boni (kontynuacja strony 22 i sprawy ACTA) będącym w swoim czasie w zażyłych kontaktach z Janem Prochowskim. Ten czas to informatyzacja ZUS przez Prokom Ryszarda Krauze. Rozpatrywanie tej sprawy w tym wątku to pokłosie zasiadania Michała Boni z Aleksandrem Kotłowskim w PKP no i podpisywanie ACTA bez przeczytania i zrozumienia treści. Aleksander Kotłowski jak pamiętamy obecnie zajmuje się
ZASIADANIEM
m.in. W Swiss Petroleum Investments Holding AG co jest związane z planami inwestycyjnymi Petrolinvest odnośnie zakupu tych szwajcarskich nafciarzy za 240 000 000zł, a umowę na ten kolejny "korzystny" deal (tak jak z Tabacchi i Masashi - również obszernie w tym wątku) i to przed formalnym założeniem firmy. Polecam także wpisy wraz z linkami użytkownika HANNAH.
Było tam także sporo o człowieku Ryszarda Krauze od zadań specjalnych typu interesy z rządzącą kiedyś ekipą AWS, czyli o mecenasie Janie Prochowskim i jak załatwiano sobie przedłużenie kontraktu na informatyzacje ZUS, a z początkowych 750 milionów złotych zrobiły się
Tymczasem kto tworzy prawo i w czyim interesie? Cóż szerokie towarzystwo.
Zmiany w prawie zawsze rzekomo są dla naszego dobra - tak jak w tym wypadku:
"Zgodnie z nowelizacją ustawy prawo telekomunikacyjne, każdy ruch w internecie będzie w pełni kontrolowany. Powstanie nawet archiwum stron, które odwiedzamy."
Lub próby zablokowania demonstracji poprzez prawo wolności zgromadzeń
http://blogmedia24.pl/node/54731
Albo dostęp do informacji niejawnych/publicznych....
I wszystko to osobno to tylko osobne akty, ale razem składa się na wydatne ograniczenie wolności jednostki.
Możemy zapytać dlaczego?
Powód jest prosty - kolejna rewolucja informacyjna - najpierw rewolucja druku kilkaset lat temu, później radia i TV wszystkie z nich prowadziły do obalenia dawnego porządku władzy, świadomości Narodów, społeczeństw i jednostek.
Dziś władza wie iż rewolucja informacyjna podkopuje stereotypy, którymi karmiono nas przez ostatnie kilkadziesiąt lat. Dziś manipulacja jest znacznie trudniejsza. Tak więc ograniczenie wolności jest odpowiedzią na zagrożenie jakie niesie ze sobą zwykłe ujawnianie faktów - przypadek ACTA i WIKILEAKS jest tylko jednym z wielu. Dziś znikają granice między Narodami wskutek globalizacji i tym samym musi zniknąć wyzysk jednych Narodów na drugich wskutek informacji o niesprawiedliwych aktach, która dociera do przysłowiowych dziur zabitych dechami.
Polska obecnie jest takim eksperymentem, w którym agentury rożnych państw próbują stworzyć kolonie poprzez nieformalne wpływy. Tak jak przed zaborami wpływają oni na głosowania rzekomo wolnych naszych władz osłabiając gospodarkę i armię/. Dawna Rzeczpospolita upadła nie wskutek przegranych wojen - ale wskutek uchwał które agentura pruska i rosyjska przeforsowała.
Dziś także - sojusze środkowej Europy jej odrodzenie gospodarcze jest blokowane. Wizja niepodległych państw jest pod atakiem. Co by to było gdyby Polacy dogadali się z Ukrainą, Białorusią , państwami Bałtyckimi, Czechami, Węgrami, Serbią?? Tragedia. Dlatego rozbito między innymi Jugosławię.
Czy ma to związek z nasza giełdą - oczywiście. Wystarczy spojrzeć kto jest na liście najbogatszych, gdzie trzyma pieniądze w jakich krajach i państwach, z kim robi interesy,. W jakich rękach są media....
I na koniec - nie można zrozumieć braku reakcji władz na poczynania "PETROLKA" bez pojęcia agentury wpływu, i sprzecznych interesów. Nie mamy władzy dbającej o nasz interes,
Przykład z ostatnich dni - zmiany informacyjne spółek giełdowych za pasem...
Oczywiście giełda jest oparta na wierze, dlatego wiary nie można podkopywać, zadziwiające jak rzekomi "ateiści" podlegają masowej propagandówce bez zmrużenia oka.
W tym kraju robi się naprawdę niezłe jaja. Po LEX KRAUZE, dzięki której zlikwidowano odpowiedzialność za działanie na niekorzyść spółki ścigane z urzędu, po wydymaniu ludzi na NC przez brytyjczyków i po tym co wyprawia Ryszard Krauze z ekipą mamy coraz lepsze pomysły.
"PO PROPONOWANYCH ZMIANACH SPÓŁKI BĘDĄ MOGŁY DECYDOWAĆ CO JEST INFORMACJĄ ZNACZĄCĄ, PRZEZ CO MOGĄ NIE INFORMOWAĆ O ZDARZENIACH, KTÓRE BĘDĄ MAŁO KORZYSTNE DLA SPÓŁKI"
Zawieramy umowę to firma informuje chwaląc się na ESPI. Kontrahent nam wypowiada umowę - nie informujemy. Nie spłaciliśmy w porę kredytu - nie informujemy. Komornik w firmie - nie informujemy. Prokurator nas ściga za przekręty - nie informujemy. Przypomina mi to starą dobrą
PROPAGANDĘ SUKCESU Z CZASÓW KOMUNIZMU.
Zresztą obecnie jest podobnie - Zielona Wyspa itp. Zobaczymy co nasz Rząd jeszcze wymyśli
WRÓĆMY WIĘC DO JANA PROCHOWICZA BO SWOJĄ DROGĄ CIEKAWĄ DZIAŁALNOŚCIĄ ZAJMUJĄ SIĘ NIEKTÓRZY PRAWNICY. KTOŚ MÓGŁBY POMYŚLEĆ, ŻE TO TAKI NUDNY ZAWÓD USTAWY, KODEKSY, PARAGRAFY, A TU PROSZĘ TAKI CIEKAWY ŻYCIORYS. NO CHYBA, ŻE TAKIE FAKTY Z ŻYCIA TO SIĘ MA PO SZKOŁACH PRAWNICZYCH W ZSRR.
JAK WIDAĆ MECENAS PROCHOWSKI TO BARDZO INTERESUJĄCY CZŁOWIEK, BO OPRÓCZ "ZAŻYŁOŚCI Z MICHAŁEM BONI" I "BUDOWANIEM WPŁYWÓW RYSZARDA KRAUZEGO W ŚWIECIE POLITYKI" BĘDĄC ŚCIGANYM LISTEM GOŃCZYM "LOBBYSTĄ Z KRYMINALNĄ PRZESZŁOŚCIĄ" I "PUŁKOWNIKIEM SŁUŻB", A TAKŻE CZŁOWIEKIEM ZWIĄZANYM Z "BIZNESEM NOMENKLATUROWYM ZWIĄZANYM Z PZPR I SLD" (TO TAK W NAWIĄZANIU DO WPISÓW HANNAH) W WOLNYCH CHWILACH ZAJMUJĄCYM SIĘ "SZANTAŻOWANIEM" LUDZI Z MISTRALA I POMIMO TEGO ŻE BYŁ "STAŁYM BYWALCEM ARESZTU ŚLEDCZEGO W BIAŁOŁĘCE" PO "TRZECH LATACH SPĘDZONYCH W ARESZTACH I PROKURATORSKICH OSKARŻENIACH O OSZUSTWA PROCHOWSKI (NADAL) BYŁ PRZYJMOWANY NA POLITYCZNYCH SALONACH".
MAŁO TEGO. ZAJMOWAŁ SIĘ TWORZENIEM RZĄDU RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
6 października 1997 roku Jan Prochowski pisał do wiceprezesa PWPW Wiesława Paluszyńskiego:
"Z przykrością muszę stwierdzić, iż w dniu 9 października nie dojdzie do naszego osobistego spotkania. W chwili obecnej trwają prace nad utworzeniem rządu RP, w których jako doradca przewodniczącego AWS zobowiązany jestem uczestniczyć".
"- To nie był żart ani blef - mówi jeden z byłych szefów PWPW. - Prochowski wtedy naprawdę spotykał się z Tywonkiem i Buzkiem. Z Tywonkiem był na ty.
Politycy pamiętają ... o imieninach u Piotra Żaka (AWS), podczas których brylował Prochowski, i wspólnych wypadach Żaka i Prochowskiego do Bukowiny Tatrzańskiej, kończących się wesołymi biesiadami. Prochowski znał dobrze wiceminister zdrowia Annę Knysok.
Po początkowym okresie współpracy politycy z tzw. Spółdzielni (grupa Tomaszewskiego) wyraźnie się od Prochowskiego odcinali.
JEDEN Z POSŁÓW Z TEJ GRUPY CHODZIŁ PO SEJMIE, POKAZUJĄC WSZYSTKIM LIST GOŃCZY ZA PROCHOWSKIM. DLA WIĘKSZOŚCI POLITYKÓW NIE BYŁ TO JEDNAK NAJWYRAŹNIEJ ARGUMENT PRZEKONUJĄCY DO ZERWANIA CZY OGRANICZENIA KONTAKTÓW. PROCHOWSKI CHĘTNIE FINANSOWAŁ WSPÓLNE IMPREZY Z UDZIAŁEM POLITYKÓW. CI ODWDZIĘCZALI SIĘ I PROCHOWSKI BYWAŁ WPROWADZANY NAWET NA SPOTKANIA DO PREMIERA.
Był powszechnie znany. W jego towarzystwie często widywano na przykład Michała Wojtczaka, posła AWS, sekretarza stanu w Kancelarii Premiera odpowiedzialnego za kontakty z parlamentem. "
JAK WIDAĆ CIEKAWI LUDZIE Z KRYMINALNĄ PRZESZŁOŚCIĄ, ALE ZA TO Z ODPOWIEDNIMI ZNAJOMOŚCIAMI I PLECAMI ZAJMOWALI SIĘ MONTOWANIEM RZĄDÓW W RP Z RAMIENIA NASZYCH ULUBIONYCH OLIGARCHÓW.
PD jeśli masz czas zapoznaj się z tymi materiałami. Jak wiemy afery związane z Lepperem i Panem K. bezpośrednio doprowadziły do upadku gabinetu Kaczyńskiego. Dobrze poinformowani mówią, iż Lepper powiedział zbyt wiele, także to że był otoczony ludźmi ze służb i wyrwał się spod kontroli, próbowano z niego zrobić oszołoma ale to się nie udało. Pozostało jedno wyjście...worek. Więc Lepper to nie tylko sprawa K., afera gruntowa, gazociąg, więzienia CIA czy też lądowania Talibów w Klewkach....
Tu tak naprawdę kryje się wielka tajemnica. Tajemnica chociażby odnośnie eksperymentów w Klewkach. I jakoś dziwnie łączy się to z CIA, Afganistanem i wiezieniami. Byc może więzienia to tylko wierzchołek góry lodowej. Więzienia a raczej = sale tortur....ale nasze media nazywają to jak nazywają.
Podam linki do materiałów, niektóre z nich są tępione i znikają (tak jak materiał TVN-u o BOLKU niewyemitowany oczywiście)
Synteza przemówienia Leppera - zagrał VA BANQUE już wtedy ? 2 części
Wywiad z Sakiewiczem, który opowiada o dziwnym strachu Leppera
http://www.youtube.com/watch?v=7x7tuIfasEQ
O tym co powiedział jego przyjaciel Jackowski (jasnowidz). Przypomnijmy iż ten Pan wykazuje się regularnie swoimi zdolnościami w tym w słynnej sprawie Magdy. Setki udanych spraw...warto go posłuchać.
http://www.youtube.com/watch?v=gtzgI0bBkf8
I ostatecznie film "Zwariowałem"...który także nigdy nie powinien ujrzeć światła dziennego. Blokowano jego powstanie, nie jest mile widziany w Intenecie...teraz jest w necie, nie wiemy jak długo.....to trzeba zobaczyć!!! Pokazuje śledztwo dziennikarskie, i to czy tak naprawdę kto tu zwariował. Ciekawe czy CIA zadowolona jest z takich materiałów.
Oczywiście pozostaje pytanie co wiedział Lepper o Łupkach...
Pozdrawiam
P.S.
Film "Zwariowałem" jakoś dziwnym trafem też nie jest nagłaśniany, za to usuwany co chwila....Ale taka nasz demokracja. Szacunek dla Jackowskiego - za jego sugestią przemawia skuteczność setek spraw tak nawiasem.
Po filmie "Zwariowałem" warto zapoznać się z biografią Pana Skowrońskiego. Oczywiście zniknął....i oceńcie Państwo sami konfrontując to co mówiono wtedy w mediach z tym co ujrzeliście w Internecie.
"Prezes i właściciel firmy InterCommerce, zajmującej się sprzedażą elementów wyposażenia sklepów. Majątek przyniosła mu jednak współpraca z Carrefouren. Dla tej sieci InterCommerce przez kilka lat kupował grunty, projektował i budował hipermarkety. W 2002 r. firmy zerwały współpracę. Po koniec 2003 r. doprowadzono jednak do ugody i InterCommerce wrócił na rynek developerski. Wcześniej wybudował też centrum turystyczne i handlowe w Mikołajkach (teraz w większości własność Marka Mikuśkiewicza). Do Rudolfa Skowrońskiego należy drukarnia Helios. Rodzina Skowrońskich prowadzi na Mazurach, na obszarze około 6 tys. ha, działalność rolniczą (hodowla bydła, stadnina koni itp.).
Nazwisko Rudolfa Skowrońskiego stało się szeroko znane w 2001 roku, kiedy to Andrzej Lepper z trybuny sejmowej oskarżył kilku polityków PO i SLD o branie łapówek właśnie od niego, powołując się na informacje byłego pracownika biznesmena, Bogdana Gasińskiego. Wtedy też pojawił się wyśmiewany wątek talibów lądujących w Klewkach (później okazało się że Skowroński zamierzał handlować szmaragdami z afgańskim generałem Ahmadem Shahem Masudem, przeciwnikiem talibów).
Skowroński zniknął na 18 stycznia 2005 roku w tajemniczych okolicznościach. Organa ścigania rozpatrują kilka hipotez, m.in. że się ukrywa w jednym z krajów Europy Zachodniej, został uprowadzenia lub zamordowany. W ostatnich latach biznesmen miał prowadzić tajemnicze interesy,
Jego zaginięcie zbiegło się z próbą olsztyńskiej prokuratury przedstawienia biznesmenowi zarzutu wyłudzenia w 1999 roku dopłat na przechowywanie zboża i kredytów preferencyjnych. W 2006 r. doszło do tego korumpowanie urzędników skarbowych oraz w Ministerstwie Finansów, które lekką ręką umarzało firmie Inter Commerce Skowrońskiego długi wobec Skarbu Państwa. Ta ostatnia sprawa wyszła na jaw przy okazji ujawnienia afery korupcyjnej w tym resorcie, w którą zamieszany był inny znany biznesmen Henryk Stokłosa. W związku z tym od września 2006 r. Skowroński jest poszukiwany listem gończym.
Po zniknięciu Skowrońskiego pojawiało się coraz więcej informacji na temat jego interesów. Między innymi prasa pisała, że na liście wspólników biznesmena były osoby kojarzone z największymi aferami ostatnich lat, takie jak Grzegorz Żemek skazany w procesie FOZZ, czy Edward Mazur podejrzany o nakłanianie do zabójstwa generała Marka Papały.
W szczytowym okresie swojej kariery Skowroński kilkakrotnie gościł na liście 100 najbogatszych Polaków tygodnika „Wprost”; ostatni raz w 2004 r. zajmował 82. pozycję z majątkiem 160 mln zł."
"Newsy ze świata mainstreamu naprawdę skłaniają do żartów, choć sprawa jest poważna. Krótkie resume z historii specyficznego biznesu w Polsce nazywanego ustawowo „obrotem specjalnym”, czyli po prostu kupczenie bronią po świecie, zwłaszcza świecie terrorystycznym od Belfastu po Kabul; karze wysunąć hipotezę, że Andrzej Lepper zbyt dużo wiedział o powiązaniach Aleksandra Makowskiego i Rudolfa Skowrońskiego z politykami i wywiadem PRL."
Sprawę znam dość dobrze, tylko że to jest bardzo obszerny materiał (tak jak to mówiłem buffetowi w innej sprawie na poprzedniej stronie i sprawa buffeta będzie najpierw). Za tą sprawę też się kiedyś weźmiemy i zostawimy ją sobie na deser.
Ja ze swojej strony czekam na to kiedy Tomasz Sakiewicz ujawni taśmy z nagrania rozmowy z LEPPEREM bo jestem przekonany, że tajemniczy PAN K. o którym kiedyś pisał w kontekście tej rozmowy to nie kto inny jak Ryszard Krauze.
"Andrzej Lepper: (...) widzi pan, co wyprawiają koło mnie.
Tomasz Sakiewicz: Nie rozumiem pana intencji, przecież pan sam dostarcza na siebie materiał.
Andrzej Lepper: Nie na siebie.
Tomasz Sakiewicz: A na kogo?
Andrzej Lepper: (...) To poszło od K... (nazwisko wykropkowane przez redakcję).
Zresztą z wywiadu z Sakowiczem,
http://www.youtube.com/watch?v=7x7tuIfasEQ
gdzie mowa o ogromnych pieniądzach też można by wysnuwać podobne wnioski, a materiałów na ten temat jest dużo więcej. Tym bardziej, że to nie pierwsze podejzane zwłoki w otoczeniu znajomych Ryszarda Krauze, którzy robili z nim deale.
1. Wspomina o Rosjanach z Kałasznikowami w Gnieźnie pilnujących interesów Gazpromu.
2. O tym jak gaz w Polsce zależy od Gudzowatego.
3. O światłowodzie rosyjskim w rurociągu jamalskim biegnącym przez Polskę na zachód, którym nikt się nie przejmuje (jestem ciekaw czy mamy tam swoją wtyczkę).
4. Sprzedaż firm Skarbu Państwa (energetyka) i ziemii polskiej za drukowane na zachodzie Euro (w najbliższych dniach ECB prawdopodobnie dodrukuje kolejne 500miliardów Euro - to w sumie będzie już
1 000 000 000 000 Euro
dla banków, aby zabawa w economic-fiction mogła nadal trwać, a społeczeństwa nadal można było zadłużać.
5. Zadłużanie państwa polskiego (no wiecie słynna "zielona wyspa" co miała w ciągu ostatnich 4 lat 15% wzrost PKB i ponad 50% wzrost zadłużenia.
MATERIAŁ MOŻE TROCHĘ STARY, ALE WCIĄŻ AKTUALNY.
Z naszego punktu widzenia interesujące są opowieści o Janie Tomaszewskim co spotykał się z Gudzowatym odnośnie handlu gazem ("Gudzowaty wszedł z teczką, wydszedł bez")
Jan Tomaszewski - wicepremier za czasów Buza wg. Leppera "BANDYTA Z PABIANIC", co wydał rozkazy strzelania do protestujących rolników (pamiętna sprawa reportera, który stracił oko)
Jeśli chodzi o ten wątek to trzeba wiedzieć że JAN PROCHOWSKI był także w zażyłych kontaktach z tym wicepremierem
"Janusz Tomaszewski, odpowiedzialny za finanse AWS, były szef Komitetu Wyborczego, twierdzi, że nie pamięta Prochowskiego zbyt dobrze. Zapytany o podpisane Interleksowi pełnomocnictwo, były wicepremier również wymówił się złą pamięcią.
Janusz Tomaszewski zapewnia, że Prochowski nie pobierał od AWS żadnego wynagrodzenia. Dotarliśmy jednak do projektu umowy o obsługę prawną sporządzonego 20 października 1997 roku (osiem dni później Prochowski był już poszukiwany listem gończym za wyłudzenie w 1991 roku 38 tysięcy dolarów od trzech osób prywatnych). Stronami umowy mieli być przewodniczący Klubu AWS Marian Krzaklewski i Jan Prochowski. Interlex zobowiązywał się do wykonywania analiz i ekspertyz prawnych na rzecz Klubu Parlamentarnego AWS. Wynagrodzenie za dwadzieścia godzin pracy miesięcznie miało wynieść 4,5 tysiąca dolarów.
Udało nam się jednak ustalić, że Prochowski posłużył się podpisanym we wrześniu 1997 roku przez Tomaszewskiego pełnomocnictwem w Naczelnej Prokuraturze Wojskowej. Miał reprezentować AWS w sprawie przeciwko ówczesnemu premierowi Włodzimierzowi Cimoszewiczowi, który powiedział, powołując się na informacje wywiadu, że Zachód obawia się dojścia AWS do władzy. Prokuratura wojskowa przekazała sprawę do cywilnej, a ta odmówiła wszczęcia śledztwa.
Na Tomaszewskiego Prochowski powoływał się jeszcze co najmniej dwa razy. We wrześniu 1997 roku pojawił się w placówce Straży Granicznej na Okęciu. Twierdził, że jest adwokatem. Interweniował tam w sprawie zatrzymania Thomasa Hujara, obywatela USA polskiego pochodzenia, oraz wydania zabranych mu 7 tys. 800 dolarów. Argumentował, że Hujar zarobił te pieniądze, kręcąc filmy reklamowe dla AWS.
W listopadzie 1997 roku, twierdząc, że jest doradcą szefa MSWiA Janusza Tomaszewskiego, negocjował z policją w związku z wypadkiem drogowym (o którym pisaliśmy - lekarze wypisujący mu zwolnienia in blanco)
- Kto jest Panem K. nie wiadomo. Otóż środowisko jest powiązane ze sobą i bogaczy na K. jest dziwnym przypadkiem dużo. Oczywiście twoja hipoteza nosi znamiona łączenia faktów, ale poczekajmy.
Niektórzy z młodych mogą nie do końca kojarzyć afery FOZZ(choc wspominana była w tym wątku ale podam link do łatwo-strawnego materiału filmowego) , która to jest matką wszystkich afer i łączy się dziwnie z wieloma innymi. Właściwie to ludzie się łączą...Oczywiście w filmie zwariowałam - jest ciekawe wskazanie "tych co umoczyli w Elektrimie" podpowiedz agentury... Nawiasem Elektrim odpalił przed wyrzuceniem z GPW i pozwolił wyjść towarzyszom, a Pan S. ma się znakomicie....
Dodałbym do tego kilka słów o FOZZ, dla młodzieży.
"Oszołom"
Film Jerzego Zalewskiego o Michale Falzmannie, który wykrył aferę FOZZ i zaraz potem zmarł na "zawał serca".
Widzimy tu jednoznacznie jakie środowisko przeciwstawiło się przejęciu majątku, płacąc najwyższą cenę...choc Kaczyński jeszcze żyje ale inni nie mieli tyle szczęścia. W tym M. Falzmann.
"Michał Tadeusz Falzmann (ur. w 28 października 1953, zm. 18 lipca 1991 w Warszawie) - polski urzędnik państwowy, inspektor Najwyższej Izby Kontroli, wykrył nieprawidłowości w Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego i doprowadził do ich ujawnienia. Wynikiem tego była tzw. afera FOZZ."
"Pracował w przedsiębiorstwie Agrotechnika, z którego zwolnił się, nie przyjmując należnego mu wynagrodzenia. Przez pewien okres był dyrektorem Polonu, zakładu produkującego urządzenia do pomiaru radioaktywności. Pracował także w urzędzie skarbowym. W ostatnim okresie życia pełnił funkcję inspektora-głównego specjalisty w Najwyższej Izbie Kontroli. Falzmann próbował przekazać władzom, działaczom politycznym i opinii publicznej informacje o defraudacji zasobów finansowych Polski. 16 lipca 1991 skierował do dyrektora Oddziału Okręgowego NBP w Warszawie następujące pismo:
Działając na podstawie upoważnienia nr 01321 z dn. 27 maja 1991 Najwyższej Izby Kontroli do przeprowadzenia kontroli w Narodowym Banku Polskim, proszę o udostępnienie informacji, objętych tajemnicą bankową, o obrotach i stanach środków pieniężnych (gotówkowych i bezgotówkowych) Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego, Warszawa, ul. Miła 2.
Tego samego dnia Anatol Lawina, dyrektor Zespołu Analiz Systemowych NIK, przedstawił mu polecenie prezesa NIK, prof. Waleriana Pańki, o odsunięciu go od wszelkich czynności kontrolnych prowadzonych przez zespół, w którym dotychczas pracował. Dwa dni później, 18 lipca 1991, Falzmann zmarł. Jako przyczynę zgonu uznano zawał serca.
W kilka miesięcy po śmierci Falzmanna — w przeddzień zapowiedzianego ogłoszenia wyników swojej pracy — zginął w wypadku samochodowym Walerian Pańko, jego przełożony, a wraz z nim Janusz Zaporowski, ówczesny dyrektor Biura Informacyjnego Kancelarii Sejmu. Wypadek przeżyła żona Pańki oraz kierowca służbowej lancii. W ciągu kilku miesięcy od wypadku zmarł zarówno kierowca, jak i policjanci, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce wypadku. W domu prezesa NIK nie znaleziono żadnych dokumentów związanych z FOZZ.
Wg niektórych komentatorów i dziennikarzy, śmierć Falzmanna i innych osób, jak i fakt, że w aferę FOZZ były zamieszane służby specjalne (WSI), świadczą o możliwości ich zabójstwa.
Michałowi Falzmannowi poświęcony jest film dokumentalny Jerzego Zalewskiego, Oszołom[1], wyemitowany 6 marca 1995 w TVP1, a także cykl dwóch programów publicystycznych "Pod Prąd — Izabela Brodacka-Falzmann", prezentowanych w Telewizji Puls w maju 2005.
W 2009 Falzmann został odznaczony pośmiertnie Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski[2]. Jego imieniem nazwano ulicę na wrocławskim osiedlu Poświętne[3].
Życie prywatne[edytuj]
Był mężem Izabeli (z d. Brodackiej) i ojcem pięciorga dzieci. W wieku 34 lat przyjął chrzest w Kościele katolickim."
http://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Falzmann
Także trupów w przypadku FOZZ było kilka - a walka od tamtej pory o władze jest zacięta. Oczywiście...widzimy że jak w przypadku Leppera oficjalna wersja zdarzeń jest dziwna.
I jeszcze jedno z otoczenia Falzmanna zginęło kilka osób podobnie z otoczenia A. Leppera.
Cześć ich pamięci!
P.S.
Więcej filmów dokumentalnych niepasujących do oficjalnej wersji
http://www.youtube.com/user/guasek
W sumie trochę nieścisłości związanych jest z moją wypowiedzią. Kaczyński żyje - oczywiście Jarosław ale Lech już nie to po pierwsze.
To już inny temat NIK w latach 1992-1995 i działania Wałęsy...ale warto zaznaczyć jedno wiele ze spółek tworzonych w rajach podatkowych z pieniędzy niewiadomego pochodzenia miało swoje korzenie właśnie w matce wszystkich afer. Generalnie takich spółek na GPW jest mnóstwo - poszukajcie jakie to raje podatkowe, kto tam siedzi w RN czy jest prezesm. Schemat jest widoczny.
To tak nawiasem - teoretycznie niezwiązane ściśle z tematem. Ale tylko teoretycznie.
Więc teoretycznie łączenie stenogramu jest zasadne wraz z materiałami z Hotelu, ale pozostaje jedno ale. Możliwe, a właściwie na pewno powiązania tych Panów są szersze niż tylko przedstawione w czasie afery. To co Lepper mógł zrobić to ujawnić te dalsze kontakty, o których nie wiemy. Wskazuje na to wypowiedz o możliwości wysadzenia wielu karier.
Powiedzmy sobie szczerze Kaczmarek musiał mieć innych wysoko postawionych znajomych. Dodatkowo inne osoby z tej afery. I nie rodzi tu o biznes. Sprawa Leppera sięga dalej. A kwestia przecieku to tylko otwarcie puszki Pandory.
Oczywiście zgadzam się z tobą zarówno w kwestii FOZZ - gigantycznej afery, która zapewniła kasę służbom specjalnym, naszym obecnym oligarchom czy tzw. "wolnym mediom".
Nawet ja czy ty, a jesteśmy osobami (przynajmniej ja) bez jakiegoś specjalistycznego wykształcenia kryminalnego, powołując się tylko na fakty prasowe z życia Leppera i Krauzego podać szereg połączeń na styku Andrzej Lepper, Ryszard Krauze i służby specjalne PRL i RP, finansowanie Samoobrony przez Krauze i ich stopa koleżeńska (ponoć byli na "TY", ale Ryszard na pogrzebie chyba nie był), ludzie służb specjalnych w Samoobronie i w spółkach Krauzego (np. Woszczerowiczowie ojciec i córka), handel ziemią rolną na Żuławach, debiut Petrolinvestu i afera przeciekowa, ustalanie z Lepperem właściwych ludzi w określonych instytucjach itd. Wszystkie te rzeczy które powinny budzić podejrzenia i które powinny zostać sprawdzone w tej sprawie nie mówiąc o ropie i łupkach.
Tymczasem mamy samobójstwo - sprawa zamknięta. To zwykli ludzie na youtube są w stanie podać inne prawdopodobne, a nie badane przyczyny śmierci.
a o tym, że prawdopodobieństwo popełnienia przez Leppera samobójstwa jest niewielkie i dlaczego tak jest mówił Janusz Korwin Mikke.
http://www.youtube.com/watch?v=vidr9qej49E
Powiem szczerze. Jestem inżynierem więc znam np. rachunek prawdopodobieństwa w związku z czym tzw. "przypadkowe śmierci" osób mających wiedzę o największych aferach w III RP urąga mojej jaki i pewnie wielu forumowiczów inteligencji.
Umówmy się Fozz i osoby wokół Falzmanna, pułkownik Tobiasz mający zeznawać przeciw prezydentowi Komorowskiemu, śmierć Leppera i jego współpracowników z Samoobrony, sprawa Olewnika, zbójstwo Papały. Nikt nic nie wie, to wszystko przypadki, a co najważniejsze nikt na szczycie naszych władz nie chce wyjaśnienia tych spraw. Z kolei typowi obywatele nie wieżą, że te wszystkie śmierci to samobójstwa, zawały, nieszczęśliwe wypadki itd.
Nie wnikam w kwestie wypadku w Smoleńsku, ale jak na ilość ważnych osób na pokładzie i równocześnie niewygodnych dla obecnego systemu politycznego, którzy tam zginęli i sposób prowadzenia postepowania przez urzędników z Polski w tej sprawie to ręce opadają.
W zamian za to montuje się jakieś bajki dla ludu. No ludzie bez jaj. Ja rozumiem, że większość społeczeństwa należy utrzymywać w niewiedzy sprzedając im właściwe dla nich treści w TV czy gazetach, ale bez przesady. W III RP ludzie którzy coś wiedzą o aferach giną jak muchy jeden po drugim. Przecież każdy sredniorozgarnięty obywatel tych bajek nie kupuje, a świadczy to tylko o jednym.
Służby specjalne w tym kraju robią co chcą. Od zasiadania w Radach Nadzorczych spółek Skarbu Państwa, biznesów naszych ukochanych oligarchów (Ryszard Krauze i jego firmy to wybitny i wręcz wzorcowy przypadek), przez organizacje typu mafijnego, pranie brudnych pieniędzy, przemyt narkotyków, alkoholu, ropy, handel bronią aż po morderstwa.
No to na weekend może jedna rzecz odnośnie śmierci LEPPERA (byłego wicepremiera i ministra rolnictwa) i handlu ziemią na Żuławach. Na początek to co już tu było czyli:
"Wielki głód ziemi odczuwany jest na Żuławach. Nie mamy, skąd ziemi kupić i jest to wielki problem na terenie powiatu Nowy Dwór ... Kiedy jeszcze była tu ziemia do kupienia, rolnikom indywidualnym na drodze stanęła tzw. ustawa antyobszarnicza, ograniczająca wielkość gospodarstw. Znaleźli się jednak zapobiegliwi i kupili ziemię przed wejściem w życie tej ustawy. Ponad 30% gruntów rolnych na Żuławach jest w posiadaniu spółki zależnej od giganta komputerowego, znanej gdyńskiej firmy Prokom."
"W TYM, KONTEKŚCIE NIE DZIWI DUŻA TROSKA KRAUZEGO O KAŻDEGO MINISTRA ROLNICTWA. WARTO BYŁO DBAĆ O KOGOŚ, KTO NIE WYCIĄGNIE RĘKI, W IMIENIU SKARBU PAŃSTWA, PO NALEŻNE PIENIĄDZE" - dodał minister.
NO I ZADBALI O ANDRZEJA LEPPERA. MA CHŁOP TERAZ STOSOWNĄ MOGIŁĘ NA CMENTARZU W KRUPACH KOŁO DARŁOWA.
PS.
Sie ma Jeans. Dawno cię nie było. Jak widzisz folwark dalej się męczy z tym wątkiem. Już chyba piąty wątek założył na ten temat. Już o niczym innym nie pisze tylko o nim i jeszcze na dodatek nikt z nim nie chce gadać. No może po tym prowokującym wpisie pojawią się jacyś koledzy z siłowni.
Co do naszego prezydenta Komo-ruskiego. To wokół niego także trup trupem pogania. Ale "niezależne media" założone przez SB nie zajmą się takimi aferami.
O pułkowniku Tobiaszu, który miał konfronotwac się z prezydentem w sądzie i dziwnym trafem w arcy-dziwnych okolicznościach zginął pisano już na tym wątku.
"Płk Leszek Tobiasz to niejedyny świadek w tzw. aferze marszałkowej, który w ostatnim czasie zszedł z tego świata. 21 grudnia 2011 r. zmarł Marian Cypel - były dyplomata i rezydent PRL-owskiego wywiadu w Wiedniu. Jego pogrzeb odbył się 27 grudnia w Warszawie."
Oczywiście "niezależne media" trąbią i analizują grzechy naszej władzy...A Polacy - cóż Komo-ruski cieszy się największym zaufaniem.
Dopóki tak będzie, dopóty będziemy takim zaściankiem z organizacjami przestępczymi na czele i pośmiewiskiem Europy. Media dla ćwierćinteligentów mącą w głowach - jak długo?
Jedno jest pewne - trup się ściele gęsto od czasu objęcia władzy przez aferałów. Otoczenie Leppera zginęło w tajemniczych okolicznościach a na koniec on sam. Teraz też kolejne trupy - przypadkiem ważni świadkowie.
Oczywiście - jak w "Folwarku zwierzęcym" normalne zwierzęta nie wierzą w plotki o tym iż ich koledzy jadą o rzeźni. Świnie siejąc swoją propagandę opierają się na łatwowierności i niedostatku inteligencji stada.