Hmm... mocno ryzykowny temat. Podstawą jest dywersyfikacja. Giełda to jednak mocno płynny temat, który wymaga cierpliwości i unikania podejmowania decyzji, bo akurat dany instrument trafi wartość. To nie ma większego sensu. U mnie to tylko niewielka część portfela. Więcej mam skarbówek zagranicznych i etfów, ale do tego również bezpieczne lokaty. Portfel buduję we Freedom24 i to z naprawdę całkiem niezłymi wynikami. Niech sobie ta giełda będzie, ale na pewno nie jako cały portfel. Nie tędy droga.
Bardzo ciężki temat. Jakoś nie wyobrażam sobie mieć całego portfela bo to jednak mocno płynne tematy. Zbyt ryzykowne dla mnie. Ale na pewno da się poukładać portfel, żeby żyć pasywnie z inwestycji. Jeszcze do tego nie doszedłem i długo nie dojdę, ale jestem zadowolony z tego, co wyciągam z niedużego portfela. Działam z Freedom24, a mam głównie etfy i obligacje. Bywa różnie, ale w łącznym rozrachunku mam dobry wynik.
Można ale to wymaga kapitału , troszkę wiedzy AT i kilku zasad. Ja żyję od 12 lat tylko z GPW. W tym czasie zarobiłem około 3 mln zł. To średnio 250 tyś rocznie. Nie jest to bogactwo ale żyć się da.
To może ja trzy grosze dołoże. 1. wybrałeś spółki do których jesteś przekonany - i bardzo dobrze. Wiara to podstawa. 2. odpuść sobie grę krótkoterminową, ze spekułą nie wygrasz (chociażby dlatego, że nie zdążysz złożyć zlecenia, oni mają autowaty) 3. znajdź sobie pracę, podstawowe źródło utrzymania. 4. spółki które masz obserwuj, czytaj infa, fora i wyciągaj wnioski (o co chodzi, żeby uciec gdyby coś było nie tak) - na polimexie wystarczyły opinie forum gdy upadał, ale nie dawałem wiary i trzymałem - umiejętne czytanie forum to skarbnica wiedzy. 5. powinno być na pierwszym miejscu - określ się czy jesteś inwestorem, czy graczem.
co do forum, jest tu paru doświadczonych inwestorów, np wp1, ale pamiętaj twój profil nie musi pokrywać się z profilem innego inwestora. Wspomniany wp1 ma swój sposób zarabiania, naśladując go nie koniecznie zarobisz. Mi się nie udało. Podsumowując, każdy musi wypracować własne metody inwestowania.
Jaszyna ujął to w dwóch słowach : inwestor czy spekulant ,to są dwie rozne rzeczy .Jest jeszcze sprawa wolnych srodk. ja co zostawie 50tys wolnych to trafiaja sie okazję i kupuję lub usredniam straty tak jak na enerdze K po10 potem K po8.9 następnie Kpo7.18 jestem na + ale wolnych śr. już nie mam Uważam że trzymanie wolnych pln jest bardzo trudne a jeśli ma się 10-15spółek to jeszcze trudniej .Pytanie do "mieszko" "symbian"jak to robicie zeby miec wolne pln .Pozdr
Widzisz Pawlo , są ludzie którzy żyją z giełdy . Jak chcesz się dołączyć pierw musisz nabrać wiedzy Wypracować swój styl potem przyjdzie doświadczenie i podszkolić się tu i tam . Ale nigdy bezwiednie nikogo nie małpuj To się źle skończy .
Po pierwsze nie bój się kredytu wbrew temu co ludziska mówią ale zacznij o nim myśleć nie wcześniej niż po roku udanych transakcji to będzie dowód na to że potrafisz zarządzać kapitałem. Po drugie tnij bezlitośnie straty i nie przyzwyczajaj się do swoich akcji to tylko papier i gdy przynosi straty należy go wywalić. Po trzecie zarabianie na giełdzie to niezwykła nuda i jeżeli masz inne zajęcie to pielęgnuj go bo siedzenie przed komputerem cały dzień jest nie tylko nudne ale też destrukcyjne emocjonalnie i społecznie, masz coraz mniej znajomych i nie masz nawet z kim wyjść na piwo
Kapitał który zaczął generować pieniądze to w moim wypadku 150 tyś powiekszone o linię kredytową do 200% jeżeli nie masz kapitału to kredyt jest niezbędny w przeciwnym razie to zabawa za grosze nie warta czasu. Gdy osiągnąłem poziom kapitału własnego 500 tyś. To zrezygnowałem z dźwigni. Nie bać się bo boją się tylko biedni a chcemy przecież zmienić ten stan rzeczy.
Ja w tym siedzę od 2006 i zawsze byłem w plecy dopóki nie zmieniłem zasad o 180 stopni i teraz traktuje pieniądze jak virtual money przez co bez emocji tnę straty po 8 koła i zarabiam po 10 czasem w ciągu dnia. I tak 500% w ostatnim roku bo dopiero od tego czasu jestem na +
500% na kapitale w ciągu roku na akcjach GPW? Sorry kolego ale to jest mało realne a w ostatnich latach nieprawdopodobne, za długo w to gram żeby łykać takie kity.
Gratuluje Ci "Pawlo" jednego udalo sie oszczedzic gotowke co jest nielatwe w swiecie konsumpcjonizmu i kredytow ,pierwszy etap czyli oszczednosci jest za toba a przed toba etap inwestycji a podstawa jest brak zaangażowania w jedna spolke ,nie ktorzy twierdzą ze max 10 proc w akcje a ja mówię tak 20/100 w spółki mało bezpieczne 80/100w spółki duże (SP,dyw, wig20)
Witam, Dziękuję wszystkim za rady/wskazówki , myślę też, że każdy z nas wyciągnie jakieś wnioski dla siebie z tego postu, a to rzadkie by tyle osób pisało tak mądre ( oczywiste rzeczy ) o których wiem a nie zawsze przestrzegamy. Uważam ,że warto sobie ten watek przypominać , nie koniecznie wznawiać go bo to robi się później nudne ( miałem na myśli odświeżać/poczytać kilkokrotnie aby wbić sobie podstawowe zasady jak mantrę oczywiście kto ma na to ochotę) .
Na giełdzie gram od 2007 do 2016 biernie ( jako tzw. inwestor i w sumie przez 10 lat 70 tys do przodu) a że jestem już po 40 (lat) i mam jakiś kapitał oraz doświadczenie życiowe i handlowe spowodowało we mnie chęć grania a nie tylko inwestowania na GWP. Dlatego też przyjąłem zasadę że 50% kapitału ( jedna góra dwie spółki w wig20) i jak ktoś pisał nie będę się przywiązywał tylko wazie potrzeby sprzedam a następnie odkupie nawet z małymi kosztami trudno 30% kapitału w spółkach o dużym potencjale wzrostu ,ale na pewno nie z NC tego nie tykam to jak kasyno. Dlatego jak każdy z Was zainteresowałem się PXM no nie zapanowałem nad emocjami i kupiłem wczoraj na górce, ale dzisiaj jak feniks z popiołu odrodziłem się :) sprzedałem energe i dorzuciłem kase w PXM i że dzisiaj bujało to udało mi się zrobić kóło co spowodowało że mam już średnią 6 zł i odkupiłem energę. Od jutra znowu nie czytam forum , ale jak będzie PXM 7 zł to wywalam dla mnie 15% procent starczy a nie znowu złapie mnie jakaś korekta i będę stał w miejscu a wtedy to na pewno musiałby wrócić do pracy.
Zakładając wątek miałem pytanie kto z Was tylko z giełdy żyje , było kilka fajnych odpowiedzi a najbardziej oczywista i która przykuła uwagę to ta że siedzisz w domu cały dzień i nawet na piwo nie masz z kim pójść. Mój plan był taki i będę starał się go zrealizować mianować połączyć inwestowanie z graniem czyli 50 % wig20 i resztą na krótko się bawić i wiem że można trzymając się twardo zasad można z tego żyć i nie koniecznie non stop przy kompie a wręcz przeciwnie , aby mieć dystans i nie stwarzać sobie sytuacji do panicznych ruchów. Pozdrawiam
Zasada nr 1 - ochrona kapitału. Omijaj szerokim łukiem spółki spekulacyjne np. wszystkie spółki Patrowicza. Nawet gdyby za pierwszym razem jakimś cudem udało Ci sie raz zarobić to i tak inwestując ponownie stracisz 90-kilka procent swojego kapitalu. Człowiek na dluzsza metę nie da rady przechytrzyć tych specjalistycznych programów komputerowych, którymi oni sie posługują.
Ja inwestuje na gpw już od ponad 20-tu lat i obecnie skromnie żyje z tego co zarobię na giełdzie. Pod tym co napisał xyz podpisuje sie dwoma rekami. Pomimo, że jestem doświadczonym inwestorem patro zabral mi spora cześć kapitału. Pamiętaj ochrona kapitału to rzecz najważniejsza. Nie inwestuj w spółki które maja tylko aktywa wirtualne i uważaj na spolki, które przez ostatnie lata przynosiły same straty.
Tak to już jest na forum bankiera, moderator kasuje posty promujace obojetne mu spółki oraz krytyczne wypowiedzi o spółkach z których dostaje profity. Artykuły bankiera tez sa sponsorowane. Taka jest rzeczywistość, nie tylko nowemu inwestorowi trudno sie połapać w tych gąszczach zawiłości i zależności.
O ciekawy temat to też dodam swoje 3 gorszaki :) Z 20 tysi w rok zrobiłem 600 tysi :) Po tem co prawda przerzuciłem się na Forex co było błędem i straciłem 60% w 2 tygodnie Ale na błędach człowiek się uczy. Pewnie takich zysków jak na Certusie (1000% w 2 miesiące nie powtórzę) czy Ursusie co z 2 zł na 3,4 w jedną sesję po informacji o 12;40 urósł o 72 % nie będzie....ale na giełdzie można zarobić zawsze - nawet na spadkach można zyskiwać. Jeśli dysponujesz kapitałem około 30 tysi to pozostaje Tobie kupno wybranej spółki i liczenie że grubaski podciągną kurs. Ja mam strategie małymi garściami. Czasami zdarzało się że Lubawę jednego dnia kupowałem i sprzedawałem 5 razy. Na każdej transakcji zyskując 2-3 grosze na akcji (lecz przy 20 tysiach akcji i odjęciu marży dla banku było około 500 zł na dzień z 40 tysi) Jeżeli chcesz z tego żyć to musisz często kupować i próbować sprzedawać na tz. górkach bo nie wszystkie spółki ciągle rosną jak JSW czy ostatnio KGHM.
Ale takie spółki jak Agroton, Bytom, Braster, Ekoexport, Prochnik, Sfinks, Wieloton dają zarobić fajnie jak się na tych spółkach gra. Kupujesz tanio sprzedajesz jak urośnie choć 5% - z kapitału 30 tysi to już 1,5 tysia zł wiec 3 takie trafy i masz jakąś małą wypłatę koło 3 tysi netto.
Polecam strategię jaką ja mam na Polimexie - udało mi się kupić po 3,45zł 5 tysi akcji - jak widziałem branie przy 4 zł to dobrałem 10 tysi i udało się te 10 tysi sprzedać po 5 zł ( co prawda urosło do 5,5 zł no ale strategia to strategia i jeszcze było te 5 tysi akcji kupionych po 3,45 zł. Nie trzeba było długo czekać i po 4,60 zł można było kupić znów 10 tysi akcji sprzedanych po 5 zł ( i tak 4 tysie zł masz już zarobione). Czasem trzeba dokupić akcje wyżej niż sprzedałeś bo jest wyraźny sygnał kupna - tak miałem na JSW. Kupowałem po 12 sprzdawałem po 17, potem 19-25, 34-39,49-62, 76-80,60-66. Jakbym trzymałe te kupione po 12 zł za akcje do 88 zł to byłbym zarobiony na lata.....NO ALE STRATEGIA TO PODSTAWA !!!
Polecam nie zajmować się zadną AT i innymi wymysłami tylko obserwować notowania wybranych 40 spółek (4 z Wig20,8 z MWig40, 8 z SWig80 i reszta to pozostałe spółeczki i próbować zarabiać małymi krokami. Co prawda taka strategia robi dobry biznes dla Banku bo na prowizjach bank ma z Ciebie również ładną wypłatę....
Polecam popatrzeć sobie na Monie czyli Monnari - spadła z 16 zł obecnie koło 8,20 zł lata - można kupić z 2 tysie to masz 16,5 tysia i poczakać do 8,7 i sprzedawać. Też parcie jest na Lubce czyli Lubawa, Prochnik broniony na 1,10 zł, Asbis i Arctic ostatnio bez wzrostów, Action i ABCdata może coś ruszy. CIF dla ryzykanta. Może Pato ruszy DAMFinwest z kilka groszaków to szybko wskoczyć i szybko uciekać :). Wieloton i Trakcja też są ciekawe. Ursus utkną na 2,40 to może poleci na 2.7 zł
Polecam również nie bawić się w spółki z małą płynnością jak chcesz wpatrywać się w notowania od 9:00 do 17:00 bo jak nic nie będzie się działo to coś na k....zacznie strzelać :)
Pozdrawiam i więcej takich ciekawych tematów a nie tylko obrazania się na forum
Dobrze że jak wpisałem się o 19:28 to w złym miejscu i potem na końcu poprawiłem się o 19;47 i zrobiłem kopiuj wklej :) bo i o 19:28 usunęli mnie i o 19:47 wpis też ale ża zrobiłem kopiuj to zapisałem sobie posta w wordzie i jak tego z 22:29 też usuną to wkleję jutro koło 8:30 :)
Dnia 2017-02-07 o godz. 22:29 ~Beny33Rekin napisał(a): > O ciekawy temat to też dodam swoje 3 gorszaki :) > Z 20 tysi w rok zrobiłem 600 tysi :) ................................. > > Polecam strategię jaką ja mam na Polimexie - udało mi się kupić po 3,45zł 5 tysi akcji - jak widziałem branie przy 4 zł to dobrałem 10 tysi i udało się te 10 tysi sprzedać po 5 zł ( co prawda urosło do 5,5 zł no ale strategia to strategia i jeszcze było te 5 tysi akcji kupionych po 3,45 zł. Nie trzeba było długo czekać i po 4,60 zł można było kupić znów 10 tysi akcji sprzedanych po 5 zł ( i tak 4 tysie zł masz już zarobione).
eeeeeee taki kapitał wyjściowy, a w płynny pxm wkładałeś tyle co dzieciak po komuni, chyba lubisz mitomanić, albo idzie ku zerze w tej Twojej strategii
Nie rozumiem o czym tu wszyscy mówicie. Ja żyje z giełdy i wiem ze nie jest to łatwy kawałek chleba. Codziennie o 3 rano wstaje odpalam żuka typu plandeka i jadę do Bronisz. Droga zajmuje mi około 30min. Po drodze wstępuję do na stacje Orlen żeby kupić kawę. Po dojechaniu na giełdę zakupy robię sprawnie zgodnie z przygotowana wcześniej lista co bardzo skraca czas. Około 4.30 jestem z powrotem, i tu mam 1.5h na rozłożenie stoiska, ponieważ handel zaczyna się od 6 rano. Solidna konstrukcja z kilkunastu aluminiowych rurek pokrytych następnie brezentem jest gotowa po 30min. Dodatkowe 30min zajmuje ustawienie pólek i wyłożenie towaru. Teraz zostaje 30min na zapalenia papierosa, zrobienie drobnych przetasowań na półkach i pozostaje tylko czekać na klientów i po całym dniu, 10h, przeliczyć utarg spakować stoisko i wrócić do domu. Czy można żyć z giełdy? oczywiscie ale wymaga to dużo samozaparcia i dyscypliny. Jak bym miał coś doradzić, to lepiej zaczynać w cieplejszych miesiącach w styczniu to w rękawicach ciężko się resztę wydaje, zwłaszcza w bilonie. Mam nadzieje ze pomogłem, pozdrawiam Wicek Straganiewicz z pod Broniszy.
Chciałbym się podzielić swoją wiedzą na tym forum ale wtedy odciąłbym sobie kurek z pieniędzmi. Dlatego dam Ci kilka rad które i mnie pomogły a dostałem je od doświadczonego na giełdzie człowieka. Po pierwsze określ swój cel, ile chcesz zarobić? Bo co miesiąc to tylko na arbitrażu możesz zarabiać a malerem nie jesteś, a twój kapitał nie pozwala na takie rozwiązanie. Dlatego rada numer dwa poczytaj co to jest swing i jak na tym zarobić. Trzymaj się reguł które podają ludzie, którzy na swingach zarobili sporo pieniędzy. Najlepiej abyś z nimi porozmawiał osobiście. Lepiej stracić 5 zł na kawę czy rozmowę telefoniczną niż stracić kilka tysięcy na złej transakcji. Jeżeli będziesz uparty to są ludzie którzy podzielą się z Tobą wiedzą. Nie bój się pytać, ludzie z natury stworzeni są do wzrostu i rozwoju i jak będzie okazja to Ci pomogą w rozwoju.
czytam i dochodzę do wniosku że tutaj wszyscy oprócz mnie i może jeszcze kilku osób zarabiają ogromne pieniądze - czyli ponad 90% zarabia a może 10% traci. Moje straty po kilku latach na GPW są naprawdę spore (w maksymalnym dołku miałem na minus ok 70% środków) to jednak zainwestowane przeze mnie środki nie były tego rzędu żeby ich strata wzbogaciła aż tylu graczy giełdowych. Z tego wniosek że powszechnie na GPW ogrywani z kasy są grubasy
Nic w tym dziwnego, nigdzie sie tak latwo nie wygrywa jak na forum :-) Niektorzy tak sie do tego przekonali ze pewnie gdzie indziej nawet nie probuja;-)
Dnia 2017-02-07 o godz. 10:26 ~Symbian napisał(a): > Po pierwsze nie bój się kredytu wbrew temu co ludziska mówią ale zacznij o nim myśleć nie wcześniej niż po roku udanych transakcji to będzie dowód na to że potrafisz zarządzać kapitałem. Po drugie tnij bezlitośnie straty i nie przyzwyczajaj się do swoich akcji to tylko papier i gdy przynosi straty należy go wywalić. Po trzecie zarabianie na giełdzie to niezwykła nuda i jeżeli masz inne zajęcie to pielęgnuj go bo siedzenie przed komputerem cały dzień jest nie tylko nudne ale też destrukcyjne emocjonalnie i społecznie, masz coraz mniej znajomych i nie masz nawet z kim wyjść na piwo
podpisuję się pod pogrubionym fragmentem - przez ciagłe sledzenie giełdy , póżniej różnych forów, prasy, notowań dochodzę do wniosku że co raz bardziej brakuje czasu na normalne funkcjonowanie - giełda jak każdy hazard uzależnia
Dnia 2017-02-08 o godz. 01:31 ~jakiśleszczyk napisał(a): > Dnia 2017-02-07 o godz. 10:26 ~Symbian napisał(a): > > Po pierwsze nie bój się kredytu wbrew temu co ludziska mówią ale zacznij o nim myśleć nie wcześniej niż po roku udanych transakcji to będzie dowód na to że potrafisz zarządzać kapitałem. Po drugie tnij bezlitośnie straty i nie przyzwyczajaj się do swoich akcji to tylko papier i gdy przynosi straty należy go wywalić. Po trzecie zarabianie na giełdzie to niezwykła nuda i jeżeli masz inne zajęcie to pielęgnuj go bo siedzenie przed komputerem cały dzień jest nie tylko nudne ale też destrukcyjne emocjonalnie i społecznie, masz coraz mniej znajomych i nie masz nawet z kim wyjść na piwo > > podpisuję się pod pogrubionym fragmentem - przez ciagłe sledzenie giełdy , póżniej różnych forów, prasy, notowań dochodzę do wniosku że co raz bardziej brakuje czasu na normalne funkcjonowanie - giełda jak każdy hazard uzależnia
tak mysle skoro masz 70% w plecy to po co ci to ? sledzenie...czytanie...zdrowy rozsadek podpowiada : sugerujesz sie emocjami albo rada innych to juz lepiej zrobic : rzut moneta tam masz 50% szans na zysk czyli i tak bedziesz +20%
Widzę że ładną skocznie wybudowali nawet to już by się Małysz bał z niej skoczyć będzie trzeba brać zyski do kieszeni życzę dużych wygranych ja już odpadam
Kolego qqqq masz ponadprzeciętne poczucie humoru - poważnie rozbawiłeś mnie do łez :))))
To może teraz dla uszanowania tego wątku który ma mega dużo super rad i wskazówek napisz coś o giełdzie ale papierów wartościowych z Książęcej w Stolicy Pozdr Piotr oczekuje na coś ciekawego jak też inni forumowicze...
Dnia 2017-02-08 o godz. 02:23 piotr_fz1 napisał(a): > Kolego qqqq masz ponadprzeciętne poczucie humoru - poważnie rozbawiłeś mnie do łez :)))) > > To może teraz dla uszanowania tego wątku który ma mega dużo super rad i wskazówek napisz coś o giełdzie ale papierów wartościowych z Książęcej w Stolicy Pozdr Piotr oczekuje na coś ciekawego jak też inni forumowicze...
Dziękuje za mile słowo :-) Podpisze się tu nickiem którym posługuje się na tej spółce qqqq mam do prowadzenia działalności sowizdrzalskiej :-) hałastra tez nie jest tym pod którym normalnie pisze ale tu niejako zostałem do niego ,,zmuszonym'' i tak już zostawiłem, pomimo ze powód do używania wygasł.
Temat poważny i bardzo skomplikowany i powinien być traktowany indywidualnie, dla każdego dobra strategia będzie będzie wyglądała inaczej. Sa oczywiscie pewne rzeczy wspólne ale w większości są to oklepane formułki. Najważniejsze i tak będzie doświadczenie i tzw życie rynkiem, trzeba wiedzieć co się dookoła dzieje informacje, nie tylko o posiadanych spółkach ogólnie o gospodarce i polityce.
Na początek jakieś podwaliny teoretyczne, ja najbardziej skorzystałem z Zawód inwestor giełdowy AT rynków finansowych Sztuka spekulacji- to raczej ciekawostka i coś fajnego do poczytania. Duzo jest zabawnych przykładów a ja humor jak zauważyłeś lubię :-)
Później pozostaje eksperymentowanie i wybranie z tego co jest najskuteczniejsze i co odpowiada mojemu charakterowi. Ja np wole grac na dłuższe trendy typowy day trading to nie moja działka.
Z takich praktycznych rzeczy to ważne jest żeby grac w sprzyjających okolicznościach nie grac na sile bo są pieniądze i trzeba coś kupić, tylko kupować wtedy gdy się jest już przekonanym do danej inwestycji. Dobrze jest spojrzeć na sektory i zobaczyć które są w danym momencie na topie i tam poszukać spółek które jeszcze nie zaczęły wzrostów. A te które się do tego wzrostu zbierają pokaże AT. AT to oczywiście nie jest święty gral ale warto znać podstawy czasem ratuje to skore.
Ile by tu nie napisać to i tak trzeba to na sobie przerobić bo teoria najlepiej działa z praktyka. Trzeba się przygotować ze porażki zawsze będą częścią tej gry ważne żeby nie były wyższe od wygranych ;-)
Forum to wbrew pozorom świetne miejsce pozyskiwania informacji i to informacji różnie rozumianej, nie koniecznie musi być to coś ważnego o spółce czasami wystarczy ze nick który uważam za wartościowy zobaczę na danej spółce to już jest powód żeby się dokładniej samemu przyjrzeć. Oczywiście filtracja forum wymaga pewnej wprawy bo wiadomo jak to wygląda ale po jakimś czasie już wiadomo ,,Who is Who''
Dobra trochę się rozpisałem, ale jak tak zostałem wywołany z nicka i jeszcze z dobrym słowem to nie miałem wyjścia. pzdr
Witam, mam pytanko - rozumiem że taktyka "łapania noży" to najgorsze co można robić? Tak samo nieucinanie strat i sprzedaż spółek które przynoszą straty?
Na razie zacząłem grać kwotą 10 000 zł, włożyłem wszystko w PXM licząc na 7-8 zł :) Potem przerzucę to na 4-5 spółki. Moj wujek posiada akcje JSW i mowie mu ze ma je sprzedac bo ciagle spadaja, ale on swoje. Najwyzej straci :)
@halastra. Wpis o gieldzie (ten pelen humoru) znakomity! Tak jakbys zaczynal swoj biznes na poczatku transformacji, stad doskonala znajomosc tematu .
A ten tutaj- cenny.
Po takich tutaj wpisach , zupelnie inaczej mozna przygladac sie forumowiczom , a co niektorych polubic i cenic za wiedze i poczucie humoru
Pozdrawiam i pisz czesciej.
Przede wszystkim - świetny wątek. Cieszę się, że go odnalazłem :) Gratulacje dla autora :) Warto, żeby był pielęgnowany. Gdzie każdy dzieli się swoimi przygodami z giełdą, przemyśleniami o spółkach, swoich inwestycjach itd. W jednym miejscu :). Małe kółko inwestorów ;)
A że akurat PXM jest "na topie" to dużo ludzi się tu przewija to tez dobre miejsce - będzie nas więcej.
1. Ja od 8 lat żyję tylko z giełdy. Wcześniej przez kilka lat pracowałem tu i ówdzie. Ale, że nie lubię bardzo sztywnego odbijania godzin codziennie to chciałem mieć swobodę przy jednoczesnym zaangażowaniu umysłowym (analizy, liczenia, czytania itd). Spróbowałem i po tych kilku latach jak każdy na początku miałem okresy z rażącymi porażkami, miałem okresy gdzie sam nie wierzyłem że można tyle zarobić :)). Najważniejsze to z jednych i drugich wyciągać wnioski. Z roku na rok jest co raz lepiej a co za tym idzie lepiej się żyje (w końcu żyję tylko z giełdy). Do tej pory średniorocznie zarabiam mniej niż na jakiejś ciepłej posadce w korpo czy gdzieś w firmie u kogoś, ale świadomość, że robię kiedy chce jak chce i co chce, że jestem sterem żeglarzem okrętem jest BEZCENNA!. A tak jak napisałem z roku na rok jest coraz większy kapitał do reinwestowania to przyjdzie moment gdzie i poza swobodą będą zarobki porównywalne niż jakiś gdybym miał być korpo szczurem, ale zakładam że będą zdecydowanie lepsze.
2. Jak ktoś mówi/pisze że cały czas ma sukcesy to kłamie. Nawet Buffet czy Soros (modny ostatnio ;-) ) nie ma samych sukcesów. Ale tak samo jest przecież w innych dziedzinach życia poza pracowych. Raz ma się sukcesy raz porażki. Ważne żeby się uczyć.
3. Tnij straty!!! Ja po tych latach nauczyłem się w zależności od konkretnie analizowanych spółek na 6-11%.
4. Nie inwestuj wszystkich swoich oszczędności bo życie jest nieprzewidywalne. Jednym słowem jakiś polityk może zrobić lawinę i nie zdąży się zalogować do konta maklerskiego. Stracisz wszystko i nie będzie za co dalej inwestować żyć itd.. W dobie PiSu trzeba być bardzo ostrożnym. Globalnie Trump też miesza. To jaką porcję swoich oszczędności ktoś będzie inwestował to wiadomo sprawa indywidualna. Ale na pewno nei wszystkie. ja 35% z oszczędności inwestuje. Te 35% to jakby moja wędka do zarabiania.Moje narzędzie pracy.
5. Dla mnie akurat nieprawdą jest, że nie ma się potem czasu na piwo. To jest kwestia odwiecznej umiejętności organizowania sobie życia i zarządzania czasem :) Bez względu na to czy ktoś pracuje w korpo, ma swoją działność czy zarabia na giełdzie zawsze znajdzie się ktoś to nie będzie miał na nic czasu i nie będzie nim umiejętnie zarządzał. ja wyszedłem z założenia, że przeznaczam konkretną liczbę godzin na dobę (w różne dni różnie) na liczenia, analizy, czytani, pisania czyli na moją pracę. Ileś godzin tylko dla rodziny i spotkań ze znajomymi, a ileś godzin tylko dla samego siebie i swoje pasje. Trochę brzmi jak reżim :) ale w życiu niestety on jest nieodzowny, żeby mieć właśnie czas na wszystko :)
6. Poza sprawdzonymi przez wszystkich metodami (jak np. pkt 3 powyżej) obserwuj i wypracowywuj własne. Nie wszystko jeszcze odkryte i czasem możesz zaobserowowac na danej spółce coś co da ci zarobić bo np. rozgryziesz sternika na danej spółce w co on gra itd.
Zanim o spólkach to moja strategia inwestowania jak rozkładam środki z tych przenzaczonych na inwesje (z mojego oręża pracy) 100% = 30% płynne spółki z reguły z WIG20 w średnich i dłuższych terminach + 20% daytrading na średnich i dużych spółkach, czyli kupić sprzedać , kółeczka gdzie się da byleby obracać pieniędzmi codziennie żeby jakiś grosz wpadał + 30% wyselekcjonowane spółki małe i średnie z GPW w średnim i dłuższym okresie + 10% mimo dużej awersji do NewConnect zawsze znajdzie sie jedna dwie którym warto zaufać po analizach + 5% taki rozbujnik, czyli kwota przeznaczona na łamanie wszelkich zasad ktróych się do tej pory nauczyłem :D:D:D czyli spadające noże, okazje, jakieś nagłe wystrzały, gdzie dużo krzykaczy :D wszystko to co nie jest podparate żadną logiką tlyko typowym pompowaniem-zaniżaniem, tam gdzie wywęszyłem że ktoś duży spekuluje na szybko itd. Słowem świaodmie wiem że wszystko moge stracić, ale też często jakieś strzały na 40% się zdarzają albo nawet dwukrotności w szybkim tempie. Wówczas małe kwoty pomnażają i polepszają średnioważonych wynik na portfelu. A jak się je straci to świadomie i niedużo z całości. 5% wolne środki
Skoro dzielicie się spółkami to i ja podzielę się. Jeśli sprzedaję coś to muszę już mieć zaplecze w co reinwestować kapitał, żeby proporcje mniej więcej zachowały się jak powyżej pokazane. Muszę mieć zatem odpalony koszyk spółek do dokupywania i spółek którym dopiero się przyglądam (coś mnie zainspirowało że się nad nimi pochyliłem) żeby wiedzieć czy wrzucić do koszyka do kupna czy o niej zapomnieć na jakiś czas.
1. Spółki, które dokupuję-dobieram w zależoności od deinwestycji innych: KOPEX, REDAN, GOBARTO, EUROTEL, CORMAY 2. Spółki, które obserwuję lub zacząłem obserwować: ABCDATA, DROP, PAMAPOL, SOLAR, CIECH
Panie Jowisz pytanie co do wielkości portfela tych 30% ? Myśle ze to nie mniej jak 500 tysięcy - ??? Oczywiscie jeżeli to tajemnica to "bez odpowiedzi "
Pozdr piotr
Podałem wartości wzgledne. Nie ma znaczenia czy cały portfel to 1tys zł 10tys zł 1mln czy 10mln. W kazdym przypadku podział % taki sam (oczywiście nie da się idealnie cały czas miec co do 0,1%. to są ramy, moje zasady których się trzymam). Proszę mi wybaczyć ale nie będę rzucał konkretnymi moimi kwotami, bo to co do zasady nie ma znaczenia. Ale rozumiem ciekawość :) Nie najgorzej Pan kombinuje. Pozdrawiam Pana.