Chińczyk i Hindus potrafią zrobić auto za 5 tys EUR, Niemiec za 100 tys EUR, a jakoś dziwnie i jedni i drudzy swoje auta sprzedają... Każdy towar ma swoją klientelę, a te wyroby Artefe moimo wysokich cen jakoś się sprzedają...
http://www.rzeczowo.gazetadom.pl/rzeczowo/1,83512,5860174,ARTEFE___Polska_sztuka_stolu.html
spolka tak czy siak skazana na wzrosty niemal nikt oddawac juz po tych cenach nie chce wystarczy,ze uaktywni sie popyt i jedziemy..
ale pitolisz chłopie... prezes ma akcje imienne i nie dopuszczone do obrotu... pozbywają się ci co kupili po 10gr i puściły im nerwy, a ktoś spokojnie zbiera.