bardzo proszę o pisanie w swoich postach o jakie stanowisko Wam chodzi. Żeby potem nie było nieporozumień, bo Doradca Kredytowy dostaje 1500 brutto, a Doradca Klienta 3000 brutto. I komuś się może pokręcić.
A tak swoją drogą: szkolenie Nordea - Łódź 5 grudnia lub 5 stycznia - ktoś się wybiera?
Przy takich warunkach dla doradcy ds. hipotek ( 1500brutto podstawy ) i przy aktualnej sytuacji na rynku kredytów hipotecznych to trzeba być albo samobójcą żeby sie na to zgodzić albo być bez pracy i żadnej alternatywy.
Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę że nordea bardzo rygorystycznie liczy zdolność kredytową.
Jednym slowem masakra !!
z tą lojalką to chodzi o to że podpisujesz ją i musisz pracować tam 3 lata, bo to jest koszt szkolenia, i jak się zwolnisz przed upływem 3 lat to oddajesz kasę za szkolenia. Mam pytanie: czy może mi ktoś powiedzieć jak odbywa się rozmowa kwalifikacyjna ale już ta druga, po pierwszej selekcji, o co dokładnie pytają. Ja szykuję się w przyszłym tyg. na taką rozmowę i nie wiem czy będę sam czy jeszcze inni kandydaci. Szkolenie tez jest jest planowane na grudzień ale nie wiem jeszcze na którego.
hejka, dzieki za odp, troche beznadziejnie, nie wiem czy chce tam pracowac przez najblizsze 3 lata? Jesli chodzi o rekrutacje to mialam jedna rozmowe i to wszystko. Otrzymalam telefon i maila z gratulacjami i zostalam zaproszona na szkolenie od 15.XII w Lodzi (chodzi o stanowisko doradcy kredytowego)
ja startuję na opiekuna klienta, nie wiem dlaczego są dwie rozmowy, zbyt dużo nie chcą powiedzieć;-( trochę to smutne, bo wygląda to gorzej niż jakaś rekrutacja na pracownika w ministerstwie. Tak jakby te szczeble spotkań kwalifikacyjnych miały na 100 % potwierdzić czy się nadajesz czy nie, a przecież przyjmują ludzi tylko z doświadczeniem.Ja jestem pracownikiem innego banku i dośw. mam bardzo duże. Dziwne to trochę i zaczynam mieć mieszane uczucia ;-((((((
widzę, że wczoraj wiele osób się dowiedziało o przyjęciu do nordei. Ja jadę do Łodzi raczej w styczniu. Nie widziało mi się jechać tydzień przed Świętami na szkolenie gdzie ludziom nie będzie się chciało ani uczyć ani szkolić. a tym bardziej siedzieć przed kompem po Świętach, a przed Sylwkiem :) Ale oczywiście napiszcie jak jest w Łodzi, jaka jest atmosfera, hotel itp.
Co to pytań o rozmowę, to niczym one nie odbiegają od standardów. Normalne pytania, może trafić się scenka sprzedażowa. Jeżeli już zostaliście zaproszeni na 2 rozmowę, to praktycznie na 75% macie robotę, bo to lekka pogadanka z przyszłym kierownikiem. Co mi się nie podoba, to to że warunki ustala się telefonicznie :/
Wiem, że trudne pytanie, ale skąd ludziska jedziecie do tej Łodzi i czy ktoś jedzie na początku stycznia?
no, troche dziwne to wszystko...ale nikt z Was nie pisze o lojalce, dla mnie to jest najbardziej podejrzane. Jeszcze w zadnym banku nie kazali mi czegos takiego podpisywac. Co o tym myslicie?
Czy na wszystkie stanowiska w Nordeii podpisuje się cos takiego? Pytalam wiele osob pracujacych w bankowosci i odradzaja mi podpisywanie tego rodzaju zobowiazania, zwlaszcza na 3 lata?!
no tak, wg mnie to 1000 rocznie, chore warunki.
prosze o opinie kogos kto pracuje w Nordea,
jako doradca kredytowy, jaka jest strategia banku? gdzie szukają potencjalnych klientów?
Boje sie, ze zostane z ta podstawa 1500 brutto i to wszystko ;-)
A ja właśnie wybieram się na ostatni etap rozmowy kwalifikacyjnej. problem w tym że jeszcze nie wiem na jakie stanowisko- opiekun klienta albo doradca kredytowy.I tak jak czytam sobie o tych wynagrodzeniach że Dk ma 1500 brutto i jakąś prowizję od kredytów, a OK 3500 brutto, to zastanawiam się co tu wybrać... Czy ktoś wie jakiego rzędu są to prowizje od kredytów- 0,1 % czy 1%? I czy rzeczywiście jest tak, że nie mam co liczyć na klientów z ulicy??I trzeba sobie samemu organizować bazę, jakieś układy z agencjami czy pośrednikami... może ktoś kto pracuje na stanowisku DK wypowie się czy korzystniej finansowo jest zajmować stanowisko DK czy jednak Opiekuna Klienta??Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam :)
Doradca ma rzeczywiście 1500 brutto podstawy ale prowizje są spore, zarobisz sporo więcej niż opiekun klienta, ale musisz skutecznie sprzedawać hipoteki bo to produkt z którego bank żyje. Jeżeli nie czujesz się dobrze w hipo to wybierz opiekuna zarobisz mniej, będziesz się zajmować bieżącymi sprawami klienta, kupą pierdół ale są mniejsze ciśnienia na sprzedaż niż u DK
- doradca Kredytowy - podstawa śmieszna, prowizje od sprzedaży hipotek-jak to z tym teraz jest wszyscy wiemy, ogólnie to nie zazdroszczę moim doradcom-niewdzięczne stanowisko, w oddzialach przeważnie jest 2 doradców -o 1 za dużo..
-opiekun klienta -moje stanowisko, nalezy negocjować wynagrodzenie, różnie ludzie zarabiają -nie ma premii miesięcznych/kwartalnych jest tylko roczna za wyrobienie kosmos planu, generalnie sprzedaż depozytów + hipotek od pośredników
- kasjer -jak to kasjer -ma też plany sprzedażowe, nie ma premii -tylko roczną
wynagrodzenie -na tle innych banków Nordea wynagrodzenie daje mocno, mocno w przeciętne..
produkty -najlepszy produkt to hipoteka, niezłe konto Spektrum, poza tym minus to brak kredytów gotówkowych i przeciętna oferta depozytowa
szkolenia -poza miesięcznymi szkoleniami w Łodzi w zasadzie nie oferują nic w tej materii, szybciej i częściej dyrektorzy są wysyłani na szkolenia niż pracownicy
możliwość awansu- w zasadzie w tym banku nie ma czegoś takiego, chyba że masz dobre układy z regionem
atmosfera -to największy atut tego banku -jest generalnie ok
oddziały banku - dość ładne, przyejmnie się pracuje, często trafnie ulokowane w miastach
Witam!
We wtorek byłem na drugiej już rozmowie kwalifikacyjnej, deska w deskę identyczna jak ta pierwsza więc nie wiem po co dwa razy mnie tam wzywali no ale niech będzie.......i tak muszę czekać jeszcze na decyzję;-( Ciągnie się to już prawie miesiąc, a stanowisko stoi puste. Ok, skoro tak ma być. Powiedzcie mi czy opiekun klienta również musi sam szukać klienta jak to jest w przypadku doradcy ? I jeszcze jedno pytanie: czy pracownicy muszą również w ramach "przygarniania" klientów biegać po ulicy z ulotkami? Bo szczerze mówiąc nie bardzo mi się to podoba, wolałbym jako pracownik banku być poważnie traktowany. Zauważyłem też że w mediach nie ma nawet wzmianki o jakiejkolwiek reklamie na temat banku, czyżby firmę nie było stać na taki gest?
odradzam stanowisko doradcy kredytowego w obecnej sytuacji zwłaszcza dla ludzi bez bazy klientów.Zdolnosc liczona strasznie nie pomoga, do oddziałów raz na ruski rok wejdzie klient spytac o kredyt, zalezy jeszcze jaki oddział.Znam takich co od 4misiecy sa na podstawie.Opiekun klienta robi wszystko i ma najwieksze parcie na prace, ale ogolnie ok pensje od 2800 do 4000 brutto ale góra granica głównie w warszawie.Nie wiem jak jest w innych bankach ale w nb atmosfera nawet ok , chociaz instytucja bardzo plotkarska i raczej w klimacie wzajemnej adoracji.Układy ułkadziki itp.ogolnie ewemtualnie opiekun klienta to jedeyne sensowne stanowisko z tym ze na góra rok,.Plany nie do zrobienie wiec i premii rocznej nikt nigdy nie widział przynajmniiej w regionie slask małopolska.
powodzenia dla zdecydowanych :P
startuje właśnie do nordea banku na takiego specjalistę od hipo i mam mieszane uczucia w związku z tym co przeczytałam. O 1500 brutto wiem, o tym, że opieka medyczna dopiero po 6 m-cach wiem, że szkolenie w Łodzi też wiem (ktoś jedzie 15.12?). W tym pierwszym okresie nie ma żadnych motywatorów pozafinansowych np. telefonu komórkowego ? Ni cholerci też nie potrafie sobie wyobrazić pracy na tym stanowisku. Że niby łaże od drzwi dewelopera, przez drzwi pośrednika do drzwi spółdzielni i proszę ich o dane ludzi którzy chcą u nich kupić mieszkanie???? Czy jak to wygląda??? Z tego co widze, to Nordea w ogóle się nie reklamuje, prócz lokatki 10% ze znanym Finem. No i jest lojalka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! to już w ogóle paranoja! a jak nie będę chciała podpisać umowy po 6 m-cach to co zrobią ????????
Saszaq, jestem dokładnie w tej samej sytuacji!!! Daję sobie czas do 15. 12, aby podjąć decyzję. Zaryzykowałabym bez zastanowienia, ale ta lojalka na 3000?! Nie wiem co robić, boję się, że będę musiała zarabiać 3 lata 1500 brutto( od czasu do czasu jakaś umowa, ale to jest ryzyko, bo nigdy nie wiesz jak często). Napisz, jedziesz 15.12 na 100% do Łodzi?
P.S. Dzięki pracującym w Nordeii za opinie :-)
Mam pytanie do osób które starały się ostatnimi czasy do pracy do Nordea . Czy u was tez rekrutacja przebiegała ponad miesiąc? pytam bo z dat które są tu umieszczone wiem że co niektórzy już jadą na szkolenie do Łodzi a u nas ciągle trzeba czekać na odpowiedź. Poinformowali mnie że niezależnie od tego czy będę przyjęty czy nie to tel. będzie, tylko to już trwa ponad drugi tydzień.Ja już mam drugą rozmowę za sobą. Powiedzcie ile wy czekaliście?
po ok. 2 tygodniach dostałam odp. pozytywną, ale nadal się waham...
Pracowałam już w bankach i nie kazali podpisywać lojalki, zwłaszcza na 3 lata.
Pytałam też znajomych pracujących w branży, wszyscy mówią, że to chore. Takie umowy są ew. stosowane, gdy np. pracodawca dotuje szkołę, ale żeby płacić za podstawowe szkolenia umożliwiające rozpoczęcie pracy?! Przecież nie wiem czy będę chciała tam pracować przez najbliższe 3 lata? Proszę o opinię osób, które w najbliższym czasie jadą na szkolenie.
jeżeli 2 tyg. temu miałeś 2gą rozmowę, to widać nie spodobałeś się dyrektorowi placówki do której startowałeś, ale to jeszcze nic nie przekreśla. Zadzwoń do osoby która się z Tobą kontaktowała i z którą miałeś 1 rozmowę. Popytaj o co biega i czy dalej są zaineresowani Twoją osobą. Szkoleniami sie nie martw, bo z tego co zdążyłem ogarnąć, to Nordea robi je 1 / miesiąc, wiec sie nie stresuj. Chyba, że doskwiera Ci brak kasy, no to proponuje popytać, czy nie da się przed szkoleniem pójść do jakiejś placówki obadać co i jak. Nie bój się zadzwonić :)
Jeśli chodzi o lojalkę, to wydaje mi się, że pracownik płaci jedynie wtedy, gdy nie zdecyduje się na przedłużenie umowy na czas nieokreslony i później. Wiem, że po tych początkowych 6 m-cach Nordea dotuje naukę j.ang i podyplomówkę.
Ja się zdecydowałem. Jadę 15.12. na szkolenie. Ktoś się wybiera z Wlkp. ?:)
no, to niby jasne co piszesz, ale co jeśli to ja nie będę chciała przedłużyć um. z bankiem?
widzisz jaka obecnie jest sytuacja na rynku kredytów hipo- chyba nie chcesz zarabiać jedynie podstawy, bo jeśli tak ma to wyglądać, to nie będę chciała przedłużyć um.
Tuż przed świętami skończyłam szkolenie w Łodzi, i teraz jestem na tzw on the job. Porażka. Stwierdzam, że szkolenie w ogóle nie przygotowuje do pracy - wszystko na szybko, po łebkach- i tak trzeba uczyć się od początku wszystkiego w praktyce. Poza tym bałagan - na wariata otwierają placówki, nie mając do nich ludzi, bo "góra" ciśnie regiony. Ludzie od których mam się teraz uczyć niespecjalnie mają serce do tłumaczenia wielu rzeczy nowej osobie - sami chyba zapomnieli jak to było, gdy zaczynali i byli "zieloni". Więc mało sprzyjająca atmosfera - choć to na pewno zależy od placówki, do której się trafi. Ja trafiłam średnio. Z tego, co już zauważyłam dużo tu kumoterstwa,układzików, szeptanek. Jak na razie nie podoba mi się.
Nordea jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz co w którym oddziale cie spotka. Atmosfera iscie skandynawska - chłód emocjonlany, oziębłość i skute lodem czerepy.
klienci z ulicy na kredyt trafiaja do opiekuna chyba ze ipiekun sie zgodzi aby taki ktos tafił do doradcy bo on i tak nic z tego nie ma ale jesli taki ktos sie uperze i dyrektor to doradca liczy tylko na sibie typu pośrednicy polecania itp w wiekszosci placówek klient trafia do opiekuna wiec doradca musi naprawde nabiegac
Dnia 2008-12-05 o godz. 11:11 ~Saszaq napisał(a):
Wiem, że po tych
> początkowych 6 m-cach Nordea dotuje naukę j.ang i
> podyplomówkę.
Ja się zdecydowałem. Jadę 15.12. na
> szkolenie. Ktoś się wybiera z Wlkp. ?:)
Nie wiem, skąd masz takie informacje - ja pracuję w Nordea od ponad 7 lat i nigdy w życiu nie zobaczyłem dofinansowania na angielski oraz informację, ze studiów podyplomowych nie można dofinansować... Ale mój dyrektor jest wstrętnym kłamczuchem i krętaczem, więc czego można się spodziewać........
Dodam dla innych zainteresowanych - moje początki w Nordea były fajne (nie super ze względu na chore procedury, a właściwie ich brak), miałem fajnego szefa, ale od czasu zmiany jest coraz gorzej!!!! Dlatego jestem tutaj - chciałem zobaczyć opinie innych.
Pozdrawiam!
Podbijam watek- ktos cos wie o rozmowie kwalifikacyjnej i jak wyglada praca? Czy trzeba latac i naciagac, czy klienci sami przychodza? Chodzi mi o Slask. I czy wynagrodzenie rzeczywiscie dla opiekuna jest kolo 3-4 tys?
Witam!
Ja miałam 2 rozmowy i w zasadzie cały proces rekrutacji trwał zaledwie 1,5 tygodnia!
Wszystko odbyło się b.profesjonalnie,ale rzeczywiscie ostateczne warunki zatrudnienia ustalane były przez telefon.
Niedługo zaczynam szkolenie w Łodzi! Bardzo proszę już wtajemniczonych o jakieś wskazówki odnośnie tego wyjazdu??? Jak tam sprawa wygląda chociażby z posiłkami?? No i słyszę,że bank nie funduje hotelu w weekendy,czyli mam rozumieć,że w piątek wieczorem po zajęciach muszę się 'odholować' na dworzec i później w poniedziałek z samego rana znowu mam się pojawić na szkoleniu?? Trochę to męczące... zwłaszcza biorac pod uwagę fakt, że będę dojeżdzała około 6h :(:(:(
Będę wdzięczna za jakiekolwiek informacje!!!
Witam
Czy ktoś był na rozmowie rekrutacyjnej na stanowisko "Konsultant w Zespole Obsługi Klienta" do Oddziału Internetowego & Call Center?jak wygląda rozmowa?jakie warunki pracy proponują?jakie wynagrodzenie?Z góry dzięki za odp.
witam
ODRADZAM PRACE W TEJ FIRMIE
PIEKNE SLOWA W OGLOSZENIACH O PRACE A POTEM RZECZYWISTOSC JEST ZUPELNIE INNA.. ONI SZUKAJĄ JELENI DO PRACY... SKANDYNAWOWIE SOBIE ZA DUZE NARZUCILI AMBICJE I TERAZ CIERPI NA TYM PRACOWNIK BO MUSI ZAPIE... LAĆ NA TYCH NA GÓRZE
ODRADZAM BO SZKODA ZDROWIA
O pracy w bnkach można mówić różnie, czytajac opinie - o kazdym z bankow jest troche dobrych troche kiepskich opinii... Ja wiem natomiast ze mam porownanie i ogolnie roznica jest taka w Nordea ze nie ma premii miesiecznych, jest roczna i szczerze gra nie warta swieczki...
Nacisk na sprzedaz jest jak w kazdym banku, niestety teraz kazdy bank ma tak samo apropo sprzedazy.
Jakis bardzo negatywnych odczuc z pracy nie mam, wiele zalezy od oddzialu i przelozonego... ja trafilam kiepsko z tym drugim. Nie mniej nie chce mi sie zmieniac bo wszedzie dobrze gdzie nas nie ma...
ktos pytał o szkolenie w Łodzi :) jest ok :)hihi..
Pracowałam tez w Millennium Banku - tanm było przyjaźniej , ale to zalezało od osob z ktorymi pracowałam :)
Wrogowi nawet nie życze pracy w Nordea Banku w regionie Śląsko Małopolskim ;/ to co tu się dzieje to istna sodoma i gomora. Ale na pocieszenie ponoć w innych regionach jest lepiej :)
nooo to o tym regionie śląsko-małopolskim mnie chyba utwierdziło w decyzji na "nie"
Dostałam oferte pracy na stanowisku doradcy w Nordea, ale jako że już kiedys pracowałam kilka lat w korporacji finansowej to powaznie to rozważam...
Zasięgnęłam jezyka, wiem , że w Nordea jak to w każdym aktualnie banku jest harówa za niezbyt wygórowane wynagrodzenie. Prawda jest taka, że w chwili obecnej bank lepiej płaci pośrednikom za kredyty niż własnym pracownikom
Pozdrawiam wszystkich odważnych :)
Odradzam. Każą podpisywać umowę szkoleniową na 3 lata, a przynajmniej tak było za moich czasów. Jak jej nie wypełnisz każą zwracać kasę za szkolenie i wzywają do sądu!!!