Zabrac szortom ten towar i będzie spokój - hihihihi. Od kilku lat łatwiej do gory niż w dol. Bo winda szybciej jeździ do gory - hihihi, dawać chopy razem i 4100 zdobywamy. Czeka tam nagroda. Kop darmowy dla misia na rozpęd - buhahaha
Patrzeć na to nie da. Zamykam kompa. Szkoda nerwów. Tu już dawno 3600 i dalej powinno byc. A oni se robiom jajeczka z rynku...szujki powinny zostać powiezione kolejny raz. Czemu tego nie robiom.
Zawsze tak jest. Jak juz wszyscy uwierzą w spadki to nastepuje gwałtowne odbicie. To wszystko są sztuczne ruchy, aby wyłudzić od ludzi papiery. Cały czas tak samo to wygląda
No i co z tego? W maju mogą być najlepsze zyski - hehehe. A w maju Lki same daju - hehehe. Przez 5 lat powiedzenie z majem, można było włożyć na półkę. Pewnie teraz też tak będzie- buhahaha. 777 zadziwiasz mnie. Albo wiara w sny albo w powiedzenia co nie mają nic wspólnego z rzeczywistością
Daruj mu, gość nie ma innego życia. Ostatni wpis nawet głęboko w nocy - jego, pierwszy wpis już przed świtem - jego. Odpowiedź na jakikolwiek post - jego. No i mimo, że mógłby napisać coś z sensem - woli dziecinadę... Chyba tak odreagowuje zafiksowanie na longach...
Do Twojego snu dodam, że te rachityczne, nieprzekonujące podbitki, cofki w drugiej części sesji, "powolne wychodzenie ważnych spółek do wyjścia", jankes wysoko, a my nie idziemy za nim zaczynają wyglądać pro-spadkowo... Bo od szczytu tylko -5% to jak nie spadek... ;-)