Podoba mi się to, że SimFabric idzie konsekwentnie drogą jaką szedł PlayWay. Najpierw jako spółka zależna skupiająca się na produkcji gier, a następnie jako grupa kapitałowa, dywersyfikująca szeroko swoją działalność i inwestująca w nowe spółki, przyjmując je pod swoje skrzydła.
SimFabric wydał 25 gier na 5 platform przestań kłamać Piotr. I do tego dosyć dobrze na nich zarabia. Ponad 10 mln wpływów i 3,5 mln zł zysku w 2020 roku. Już wszyscy wiedzą po co kłamiesz i oczerniasz spółkę i po co to robisz - idź gdzie indziej. Spółka przechodzi na rynek regulowany, idź robić swoje marne przekręty gdzie indziej. Tutaj za chwilę będziesz ponosił konsekwencję czarnego PRu przeciwko spółce notowanej na rynku głównym.
Kolejny... Umiesz czytać? Wyraźnie napisałem, że chodzi o gry WŁASNE zapowiedziane/obiecane na 2020 rok. Rozumiesz to? Czy to zbyt wiele na twoją głowę? Saboteur i porty mechaników na switch i gey wydane przed wejściem na NC nie wchodzą do grona gier własnych obiecanych na 2020 rok. Potrafisz to odróżnić?
Najwyraźniej SF zdecydował, że skupienie się na innych aspektach niż na grach własnych będzie bardziej dochodowe i rozwojowe i chwała im za to. Ale być może wolą wydać później dopracowane i dobre gry, niż na szybko jakieś. Pożyjemy, zobaczymy, wydadzą to wydadzą, nie wydadzą to nie wydadzą. Zarabiać będą i to sporo i gier własnych wydawać nie muszą. Polecam przeczytać ze zrozumieniem wypowiedz Krzysztofa Kostowskiego, prezesa Playwaya, który sam stwierdził w wywiadzie, że SF idzie własną drogą którą obrał. PlayWay doskonale wiedział, że inwestycja w SF będzie długoterminowo bardzo korzystna i dlatego zdecydował się aż na 45% udziałów w SF.
No mają jednak własną drogę, m.in. mają e-learningi z całkiem niezłymi przychodami i stawiają na Fundusze Inwestycyjne - co ich wyróżnia na tle reszty gamingu. Szczerze jak widzę kwoty liczone w naście milionów dofinansowań, emisji, inwestycji, kontraktów, to nie wierzę, że reszta branży potrafi dziadować na poziomie mniuej niż 1 miliona wpływów.
Ale pospadaliby niektórzy, gdyby SF dopiął wydanie Elektrica na rynek chińki. Ja tam mogę czekać i następny rok. A póki co najważniejsze, że kasa się zgadza.