10.000 paczek dziennie.
Zamawiam co trzy miesiące z SFD średnio za ok. 300 zł/paczka.
Zakładam jednak ze średnia wartośc zamowienia jest conajmniej polowe niższa pewnie 100-150 zł brutto.
Oznaczałoby to ze obecne moce przerobowe SFD wynoszą 30-45 mln zł brutto miesięcznie, 24-36 mln zł netto.
36 mln zł to pewnie kwestia przyszłego roku, ale 24 mln zł mysle ze zobaczymy najpóźniej w raporcie za maj 2021 r.
Mam na myśli sprzedaż detaliczna.
Wysle jutro maila do spółki z kilkoma bardziej szczegółowymi pytaniami.
Po tak dynamicznym roku 2020, zakładałem ze w 2021 dynamika wzrostu maksymalnie wyniesie 20-25%, mamy obecnie 40% i wyglada na to ze jeszcze przyspieszy.
Czekam na raport analityczny który powinien pojawić się przed emisja, bo powiem szczerze mam problem z wycena. Zakladalem w 2021 20-22 mln zł zysku netto, sporo wskazuje ze wynik będzie wyższy.
Kiedyś ktoś napisał ze to idealny papier, który da piękna emeryturę.
Coś w tym jest.
Polityka dywidendowa uchwalona, perspektywa rosnących zyskow ogromna.
Future is now ! Giełda dyskontuje przyszłość. Tutaj nie chodzi tylko o zyski ale również o trend , modę. Liczę na to że po pandemii szeroko pojęty fitness będzie bardzo na fali. A wtedy każda złotówka zysku na akcję będzie wyceniana nie x 15 tylko na przykład x 30 Przykładem jest chociażby Benefit za swoich najlepszych czasów, czy obecnie Bioplanet. Ja tak to widzę. Rafal daj znać jeśli dostaniesz odpowiedż z zarządu.
Gdybym miał komuś przedstawić elevator pitch, czyli krótko i zwięźle sprzedać temat, to powiedziałbym tak:
Siłownie działają mimo lockdownu, ruszają masowe szczepienia, fitness okaże się koniecznością by powrócić do zdrowia psychicznego i fizycznego. Co do giełdy, to akcje stanowią jedyny sposób na alokację finansów. Sfd oferuje wzrost i dywidendę. Patrząc na obroty na sfd, to pokuszę się o stwierdzenie, że wciąż jest nieodkrytym i w związku z tym niedowartościowanym walorem.