Sam nie wiem, znaczy się, po prostu jak chodzi o mnie to nie tyle jestem przeciwny tego rodzaju ubezpieczeniom, co mówiąc najzupełniej w świecie otwarcie, mocno waham się co do ich opłacalności. Dla mnie to trochę taki zakład co do przyszłości, która nie wiemy z oczywistych względów jaka będzie, a zatem działa to trochę jak takie, żeby nie być zbyt mocnym w porównaniu,
automaty do gier hazardowych - raz wygrasz, raz przegrasz. Warto o tym pamiętać. Przecież nie każdy ubezpieczyciel to prawdziwy "dobrodziej", co nie?