Przyznam się szczerze bez bicia, że ustawiłem wczoraj wieczorem na 4,20 pln 2000 sztuk akcji, ale około południa dzisiaj to zdjąłem - cała giełda leci a u nas bardzo, ale to bardzo delikatne spadki na słabym wolumenie. To naprawdę napawa optymizmem.
Warto spojrzeć na wykres i przypomnieć sobie jak szedł kurs do góry w listopadzie, gdy umierało po 600 osób. Sfd fundamentalnie sobie świetnie radzi. Anegdotycznie wspomnę, patrząc na media społecznościowe, że klientela sfd ćwiczy i chce żyć jakby nie było pandemii, czyli robi formę na Mielno i Hurghadę. Ludzie kupują mnóstwo sprzętu do domowych siłowni. Oprócz tego ilość kupna w karnecie po 4,0 i 4,02 napawa delikatnie optymizmem.