myślę, że teraz po podliczeniu całkowitych kosztów finansowych całej tej zabawy i tzw osobowych.( siwe włosy na głowie) pewnie już poszliby po rozum do głowy i dali godziwą cenę za akcje FAM które były u akcjonariuszy mniejszościowych.
pomyślcie zanim was prawnicy wpuszczą w kanał oferując "tanie zejście z giełdy) ( w końcu na procesach sami prawnicy zarobią kupę szmalu)
Wujek dobra rada sprzedał pomysł i poszło. Dobra zmiana działa. Z drugiej strony gdyby to było takie proste uzyskać cenę w wartości księgowej akcje szłyby jak ciepłe bułeczki, przecież to chyba z 150 % potencjał wzrostu.Np fundusz zbiera wszystko do 45pln ( z 300000 szt może by zebral) a później walczy o godziwą cenę w okolicach hmm 80, czy to takie proste?