dziś ktoś zebrał już 20.000 akcji, jeżeli kupowałby po 20 tys akcji dziennie z free float (1.48 mln sztuk) to wyczerpie free float po ok 70 sesjach :-)
Właśnie, ale dlaczego nie ma płynności i akcji w obrocie, to jest pytanie. Icz może to się zmienić, były takie spółki że stagnacja się zmieniła przyzwoite obroty.
Spółka nie bez przypadku jest skupiona i ma tak znikomy FF.
Ma być na giełdzie. Nie ma być obiektem spekulacji.
Firma ma porządne obroty, ale małe zyski netto. Lub nawet wychodzi per minus.
Nie ma być grana. Ma być na giełdzie. I to wszystko.
Od 12 lat porusza się w trendzie ok. 32-39gr. To i tak są ruchy, że można sobie "podłubać".
Miałem troszkę kiedyś akcji. Wchodzę tu z sentymentu, bo spółka ma niszową działalność. Jest bardzo ciekawa.
Ale zyski ma mikrusie. Tak samo jak FF. I tak ma sobie działać. To jest przykład uczciwości, i nie naciągania maluczkich na wciskanie im akcji z nowych emisji.
Wiesz, może zbyt jestem uwiązany jeszcze z początkami waloru. Bo byłem na nim od samego początku jak wchodził. Patrząc z tej perspektywy postępowali dość logicznie, i wydawało się że to musi być "złoty strzał".
Okazali się jednak "za sprytni aby dać zarobić drobnym". Skupowali obejmowali co dało się skupić. Zostało na ulicy tyle, że kot się nie naje. Z jednej strony broniąc się na przyszłość przed niechcianym akcjonariatem, o spekulacyjnych zakusach.
Firma na początku miała lepsze perspektywy, i moim zdaniem rokowała znacznie lepiej aniżeli obecnie. Nie wiem czy można to łączyć tylko z covidem? Ale impet znacznie osłabł. Obrót potężny, a zysk brutto jakiś c najmniej "dziwnie niski".
Przydał by się tu resplit. Poprawił by płynność. Schodząc na groszówki, dotychczasowi akcjonariusze mogli by zyskać większy procent zysku przy posunięciu sprzedaży.
O dywidendzie z takimi mikro zyskami nie ma nawet co marzyć. Spółka jest na to za słabiutka