Trudno grubego patrow. nazwac walkarzem, skoro kreci te same przekrety od zarania dziejow gpw (nascie spolek) i zamiast stanac przed sadem, to stoi przed kupa wycisnietej z systemu kasy....
ja tez bym tak robil gdybym mogl....na jego walkach mozna wyjsc dobrze razem z nim ale problem w tym, ze kasa odbierana jest drobnym ciulaczom...