Notowania spółki rozpoczęły drugie życie w momencie wybuchu pandemii. W tym okresie drożały niemal wszystkie firmy mające cokolwiek wspólnego z walką z koronawirusem. Czas pokazał, że nie wszystkie z nich, ambitne zapowiedzi przełożyły na realną poprawę wyników. Tak stało się w przypadku diagnostycznej firmy Blirt, która skokowo poprawiła wyniki w okresie pandemii. Wczoraj Blirt pokazał wyniki za IV kwartał. Przychody w ostatnim kwartale roku wzrosły około 14 krotnie do 34,6 mln zł, a zysk netto wyniósł 12,5 mln zł wobec straty rok wcześniej. Wyniki ostatniego kwartału przekroczyły wartości wypracowane łącznie w okresie I-III kw. 2020 roku. W całym 2020 roku spółka przy przychodach 67,9 mln zł (+592% r/r) wypracowała zysk netto w wysokości 21,9 mln zł (wobec straty rok wcześniej).
linkBlisko 58% przychodów w tym okresie stanowiły zamówienia od zagranicznych klientów. Spółka zakończyła zatem pierwszy zyskowny rok w swojej historii. Warto dodać, że mimo iż spółka jest dystrybutorem testów na COVID-19 w Polsce, to jednak przychody z tego tytułu stanowiły tylko 22% wszystkich przychodów. Na świecie odnotowano gigantyczny wzrost zapotrzebowania na testy diagnostyczne, a spółka dostarcza niezbędne do nich enzymy i odczynniki. Popyt w branży powinien utrzymać się nadal, dlatego spółka rozbudowuje swoje laboratoria i zwiększa zatrudnienie.