Na serwisie jako takim zarabiają, bo maja zyski i cash flow dodatni (ebitda wręcz znakomita), ale wyniki już nawet na dzień dzisiejszy obciążają koszty rozwojowe i przygotowania do własnego IP. Przecież development kosztuje - to są etaty. Generuje koszt, a przychód odłożony w czasie - oczywiście dzisiaj te koszty nie są wielkie (ale zauważalne) i obniżają wynik, z czasem pewnie będą większe - co widać w sprawozdaniach spółek które robią tylko IP - musza się finansować zewnętrznie - jak redsi robili pierwszego Wieśka to nawet Jakubas wsparł ich paroma dziesiątkami baniek (akcje po kilka złotych chyba - kto to pamięta - to prehistoria)
hehe, co do jakubasa to gdyby nie zarobił kilkudziesięciu baniek na akcjach cdr w przeciągu roku i nie sprzedał ich....to jego pakiet wart byłby miliardy! ot spekulant z niego, cierpliwości zabrakło i przy obecnych cenach to: ''Forbes: W 2011 roku uratował pan CD Projekt, inwestując niecałe 15 mln złotych w firmę, w której sukces niewielu wówczas wierzyło. Kilka miesięcy później sprzedał pan akcje spółki z niezłym zyskiem, bo za 80 mln zł. Tyle że dziś pakiet ten byłyby wart 1,5 mld złotych…'' ps> wywiad prezesa bardzo ciekawy - mieli udział w wielu globalnych sukcesach, ale tylko na marzy serwisowej, teraz nadszedł czas success fee!