Pompowali, pompowali i teraz powietrze uchodzi. Dozo na 3 zł.
Koszty wzrosły o 2.5 miliona, koszt zarząd wzrost o prawie 1 milion.
Zysk -0.3 miliona (-15%) do roku poprzedniego.
Tutaj dochodzimy do clou koncepcji - Pan Rynek, czy bardziej Pani Giełda, mimo szczerych chęci i dobrych intencji, cierpli na zespół maniakalno-depresyjny. Oznacza to, że poza stosunkowo nielicznymi dniami, kiedy Pan Rynek zachowuje się spokojnie, rozważnie i stosownie do otaczającej rzeczywistości, w większości czasu jego zachowanie przyjmuje skrajną stronę - albo jest podekscytowany z jakiegoś błahego powodu, albo twierdzi, że za chwilę nadejdzie koniec świata i - cytując klasyka - nie będzie niczego. Przekładając to na rynek kapitałowy oznacza to ni mniej, ni więcej, jak mocno, często szaleńczo zawyżone jak i zaniżone ceny spółek nań notowanych.
zgadzam się z Prezesem, natomiast część tej pseudopaniki wynika z faktu publikacji na 30min przed zamknięciem. Czy nie można zaczekać z raportem do końca sesji, żeby każdy mógł na spokojnie się zapoznać i podjąć racjonalną decyzję?
Panikarze niech wychodzą. Korekta nieznaczna i szansa na dokupienie przynajmniej jest.
A z racji małej płynności to ktoś puścił zaledwie 1000 akcji i zeszło
Dnia 2021-02-09 o godz. 19:02 ~Riobravo napisał(a): > zgadzam się z Prezesem, natomiast część tej pseudopaniki wynika z faktu publikacji na 30min przed zamknięciem. Czy nie można zaczekać z raportem do końca sesji, żeby każdy mógł na spokojnie się zapoznać i podjąć racjonalną decyzję?
nie nakrecaj sie i nie naganiaj. Spółka jest bdb również ze względu na świetne relacje inwestorskie i obroni się sama. Rozejrzyj się jak traktuje się drobnych gdzie indziej np. w Ropczycach