Proszę odnośnie dywidend i kto z dużych chciał tak wysokiej wypłaty
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Rockbridge-TFI-chce-by-Toya-wyplacila-0-80-zl-dywidendy-na-akcje-7947684.html Rockbridge TFI chce, by na dywidendę trafiło łącznie 60,03 mln zł. Kwota ta obejmuje całość zysku spółki za 2019 rok, czyli 40,1 mln zł, a także 19,9 mln zł zgromadzonych w kapitale utworzonego z zysku lat poprzednich.Pierwotnie zarząd chciał wypłacić 0,38 groszy dywidend. Wszystko w temacie, wypłacili cały zysk za 2019 i jeszcze z lat ubiegłych stanowiące 50% zysku z 2019. Wydoili spółkę z kapitału i jak ktoś słusznie zauważył, chwilę po tym spółka zaciągnęła kredyt!!! Gdyby fund ich nie wydoił to mieli gotówki na tyle dużo, że żaden kredyt im nie był potrzebny.
Te duże pakiety przerzucane z wora do wora to mydlenie oczu ulicy, która patrzy po wolumenie na H1 czy D1, bo na wykresie robi to wrażenie ale jak zejdziesz na M5 czy M1 (lub zajrzysz w rejestr transakcji) to się okazuje, że jest to jedna transakcja bez generalnie wpływu na kurs. Gdyby to grubasy między sobą transakcje robiły to mają od tego transakcje pakietowe realizowane po umówionej cenie i poza rynkiem. A nie widać w nich TOA (
link ). Dla mnie to jest dość czytelne i uważam, że komuś zależy aby ulica myślała że zaraz będzie odbicie a póki co realizują raczej taki scenariusz, że pokazują taki duży wolumen wykręcony na jednej transakcji, później widać lekkie odbicie kursu i ktoś sypie a kilka dni później mamy kurs poniżej kursu gdzie był wygenerowany taki duży wolumen ale jedną transakcją. Zobaczcie sobie na 19-tego stycznia, początek sesji jedna transakcja na 300k (kurs w okolicach 6,4) i co dalej, jest reakcja ulicy jest podbicie a kilka dni później gdzie jesteśmy? Zamykamy się znacznie poniżej.
Sypać może zarówno Rockbridge jak i ktoś inny z większych udziałowców, ciężko to stwierdzić w tej chwili ale jeśli zobaczymy ESPI że fund obniżył swoje zaangażowanie poniżej 5% to będziecie mieli jasną odpowiedź. Równie dobrze sypać mogą wszyscy, którzy widząc ile kasy wypłynęło ze spółki i szacując jej przychody za 2020 rok doliczyli się, że aktualny kurs nie oddaje jej wartości, więc nim świat się o tym dowie powoli wychodzą z papieru a czas mają przynajmniej do czasu ogłoszenia wyników. Oczywiście mogę się mylić ale wolę poczekać i stracić okazję do zarobku niż się załadować i później wisieć na haku. Czekam na zwiększony wolumen ale nie na jednej transakcji :)