Takie proste pytanie dla rozluźnienia atmosfery
I odpowiedź wydaje się prosta
Jak zarabiasz i Twój kapitał rośnie
Ale nie do końca
Ok fajnie jak dzięki wiedzy, a może przy tym również odrobinie farta masz w portfelu tylko to co zarabia.
Ale prawdziwa satysfakcja to jak wisisz na haku i zaczynasz walkę i układasz plan prawie jak Kewin sam w domu. I kiedy zwyciężasz i już nie wisisz. Uczysz się jak jako drobna ploteczka przetrwać w świecie rekinów. I ta adrenalina. Za to lubię naszą GWP.
Nawet za przeżyte porażki bo choć smakują jak policzek w twarz i to taki piekący uzmyslowiły mi , że te również potrafię przyjąć z godnością.
Teraz ktoś z tych życzliwych zapyta po co napisałeś tyle bzdur. Właśnie wczoraj Sanwil zamrugał do mnie zielono czego wszystkim życzę.
Przy 3,6 pisałeś ze trzymasz akcje i nie sprzedajesz wisząc juz wtedy ze srednią okolo 4,2 (wiem po starych wpisach) wiec jakim cudem zamrugał na zielono? https://www.bankier.pl/forum/temat_ksiazkowe,41932545.html Przecież nie dales sie wyleszczyć jak "giełdowy plankton"
O godności tez nie psiz. Bo jak jednak sprzedaleś te akcje to pozniej probowales naganiać na spadki. tym żałosnym wpisem: https://www.bankier.pl/forum/temat_czy-mozliwe-jest-jakies-przejecie,42249117.html "Mam akcje, ale jutro -10" "Bo patrząc tak bez emocji to nie ma co liczyć na dobre wyniki w następnym Q", Po co tu jeszcze siedizsz krętaczu, jak wyniki nie bedą dobre albo będą ale coś?