Autorze tego wątku... Chyba muszę Cię przeprosić bo chyba Cię trochę złe oceniłem i nie do końca poprawnie diagnozowalem sytuację. Ja byłem przekonany że naganiasz głównie z chciwości i chęci zysku, a Ty naganiasz po prostu z desperacji. Twoje ostatnie wpisy świadczą że ewidentnie nie wytrzymujesz nerwowo. Współczuję, bo sam kiedyś też byłem w trudnej nie do końca dobrze rokującej sytuacji na jednej ze spółek (notabene tegoż samego właściciela). Mam nadzieję że ostatecznie sobie z tym poradzisz. Pozdrawiam