Tutaj mali walczą z podażą i to widać gołym okiem. Musi sytuacja się ustabilizować. Wtedy pojedziemy na północ, bo te szczepionki jeszcze nic nie wnoszą. Jeden artykuł ku pokrzepieniu serc nie pomógł.
Zdziwiłbym się jakby jeszcze nie tąpnęło tak konkretnie przed wybiciem, szczerze mówiąc na to wyleszczenie jeszcze czekam w gotowości. Jak na forum wróci Zbychu i zacznie się ogólne trollowanie to jak mawiał klasyk „wiedz że coś się dzieje”...