Gdyby nie mogli, tobym nie wywalił akcji ze stratą miesiąc temu. Czas, kiedy mniejszościowi mogli coś zrobić, dawno minął. Poza tym, pozornie to nie jest wycofanie, bo oni nie odbierają Ci akcji - to zmiana formy ze spółki publicznej na prywatną. A że ktoś, kto nie potrafił dyktować warunków w spółce publicznej nie będzie się jakkolwiek liczył w spółce prywatnej, to jasne.
Argumentem dla KNF będzie to, że dwa razy ogłaszali wezwania.
Na walnym został zgłoszony s przeciw do uchwały, został wpisany w protokół,. Akcjonariusze Ci mają 30 dni na zgłoszenie tego do sądu. Więc zobaczym co z tego wszystkiego wyjdzie.
> Poza tym na ostatnim zebraniu został zgłoszony sprzeciw 4 akcjonariuszy. > > Zobaczymy co sąd na to.
I nie był to wyłącznie sprzeciw planktonu. Oponował również pełnomocnik jakiejś spółki prawa handlowego. Nie wiem, jaki pakiet akcji reprezentował. Można przypuszczać, że nie wysłali go tam, żeby się tylko napił carewiczowej kawy. Famur już do sądu wystąpił. Ale czy nie zrobi tego pełnomocnik ? Tylko Adrian wie, co postanowi sąd... Nawet gdy mi hieny zamienią akcje goowniane / obecne / na papierowe, to i tak się będą musieli podzielić ze mną zyskiem lub zaorać swoją perełkę. Szkoda by było, bo tak się napocili, żeby jej wymyślić zarąbisty / taki " amerykancki " / szyld : PRIMETECH :-))). Boję się tylko o Adriana, który od miesiąca nie ma akcji, a codziennie musi / ?! / się tutaj produkować. Cóż on biedny pocznie :-(.
Niestety na WZA pojawiło się zbyt mało akcjonariuszy, żeby zablokować tę uchwałę, a była szansa, żeby to zrobić, gdybyście ruszyli swoje szanowne cztery litery i przyjechali w piątek do Katowic, bo Famur nie miałby wtedy ponad 95% głosów.
Uchwała została oprotestowana przez nas, czterech akcjonariuszy, którzy pojawiliśmy się na WZA. Teraz sprawa w sądzie.
Dnia 2020-11-19 o godz. 11:04 ~Rumcajs napisał(a): > Niestety na WZA pojawiło się zbyt mało akcjonariuszy, żeby zablokować tę uchwałę, a była szansa, żeby to zrobić, gdybyście ruszyli swoje szanowne cztery litery i przyjechali w piątek do Katowic, bo Famur nie miałby wtedy ponad 95% głosów.
Nawet gdyby Famur miał na tym Walnym 99,99% głosów to o losie spółki i tak zadecyduje sąd. A nie kaprys carewicza. Może to Walne było tylko po to, żeby uchwałą odebrać chęć do trzymania akcji przez biedne żuczki. Do wyroku sądu będą siorbać łyżeczką - a nuż się uda skupić tyle, ile nie udało się w 2. wezwaniach ? Cieszy postawa tych, którzy idą w zaparte do końca. Możemy stracić, ale nie musimy się dać wyciulać / " pieniądze to nie wszystko " / :-))).