Pfizer sprawdza też, jak długo szczepionka będzie chronić przed koronawirusem i jak szybko trzeba będzie ja podawać ponownie. Wersja testowa chroniła bowiem - po pierwszej dawce - przez 28 dni, a po drugiej przez dodatkowe 7. Naukowcy nie wiedzą także, czy nowy lek chroni przed najbardziej ostrymi przypadkami koronawirusa.
Co to za szczepionka jeśli chroni przez 28 dni. Już wolę chodzić w maseczce niż kłóć sie raz w miesiącu albo częściej i spodziewać sie niewiadomo jakich efektów ubocznych. Zresztą kłóć sie po to żeby ktoś zarobił kosmiczne pieniądze nie dając mi gwarancji zdrowia. Nonsens.