Zamykają siłownie w strefach czerwonych, gdzie skupia się 70% mieszkańców Polski, więc można powiedzieć, że w całym kraju. Nie wątpię, że SFD się obroni, bo już raz to pokazali, jednak przeczuwam mocny zjazd po tej informacji.
Paradoksalnie mnóstwo klubowiczów będzie chciało uzupełnić brak siłowni suplementami i ćwiczeniami w domu. To że silownie będą zamknięte nie znaczy że fitnesiaki nie będą ćwiczyć