Mam dosyć znaczny pakiet i groszową średnią ale cały czas czekam na złotówki , wtedy trochę sprzedam i dodam córce do mieszkania reszta to część mojej przyszłej emerytury. Wielu tu widziałem proroków wieszczących upadek spółki i inne wywrotowe teorie i nic się nie sprawdziło. Dzisiaj ja mam blisko 400% przyrostu wartości a ci co sie miotali mają figę z makiem. Spokój , spokój i jeszcze raz spokój. Firma ma dobry plan, super produkt, wysoki przyrost sprzedaży, żeby dzisiaj sprzedawać poniżej złotówy to trzeba być lekkoduchem.
Śmierć i podatki to pewniak nie ma wyjścia trzeba zapłacić. Mam nie tylko przyrosty ale też straty np. Braster . Tak że nie uważam siebie za Asa-giełdy ale w przypadku tej spółki ten miliard dolców wartości jest do zrobienia. A jak będzie zobaczymy za 2 lata