Protektor stawia m.in. na rozwój produktu, na razie nie planuje przejęć (wywiad) Grupa Protektor, która zakłada w nowej strategii na lata 2020-23 wzrost przychodów do 180 mln zł i poprawę rentowności EBITDA, stawia m.in. na rozwój produktu - poinformował PAP Biznes prezes Tomasz Malicki. W horyzoncie strategii spółka nie planuje przejęć, chce obniżyć wskaźnik zadłużenia. Producent obuwia specjalistycznego zakłada w nowej strategii wzrost przychodów grupy do ok. 180 mln zł w 2023 r. z ok. 100 mln zł w 2019 r. (16 proc. CAGR w latach 2020-23).
"Zakładany wzrost przychodów chcemy osiągnąć dzięki wykorzystaniu synergii produktowych i sprzedażowych Abeby i Protektora, dzięki rozwojowi produktu i nowym rynkom zbytu, a także dzięki zwiększeniu aktywności w przetargach publicznych na terenie UE" - powiedział PAP Biznes Malicki.
Protektor chce m.in., by nowe segmenty produktowe tj. środki ochrony osobistej i inteligentna odzież (np. z RFiD) stanowiły w 2023 r. odpowiednio 15 proc. i 5 proc. udziału w całkowitych przychodach ze sprzedaży.
"Wchodzimy w segment środków ochrony osobistej. Aktualnie mamy zaawansowane prace związane z produkcją i sprzedażą maseczek higienicznych: kupiliśmy maszyny, realizujemy pierwsze kontrakty. Chcemy wejść w segment maseczek medycznych i ochronnych, bardziej dla przemysłu, do tego dojdą ochraniacze na obuwie, kombinezony. Spodziewamy się, że certyfikat na maseczki medyczne powinniśmy otrzymać do końca sierpnia" - powiedział prezes.
"Nowym segmentem będzie inteligentna odzież. We wrześniu chcemy złożyć wniosek o dofinasowanie NCBR na ten projekt. Na początek te produkty z innowacyjną technologią mogłyby być wykorzystywane np. w straży pożarnej i domach opieki" - dodał.
Jak poinformował, segment środków ochrony osobistej będzie rosnąć w tym i przyszłym roku i da spółce czas na rozwój podstawowego produktu, czyli obuwia.
"Sprzedaż obuwia zacznie przyspieszać od połowy 2021 r., bo potrzebny jest czas na zmianę kolekcji, opracowanie nowych wzorów, rozwój produktu" - powiedział prezes.
"Dział produktu był wtórny do sprzedaży, byliśmy pasywni w rozwoju, opóźnieni względem rynku. Firma się zatrzymała, mała część przychodu pochodzi z produktów młodszych niż pięć lat. Tymczasem rynek odzieży ochronnej mocno ewoluował w ostatnich latach. Chcemy, by dział rozwoju produktu był centralny, on ma tworzyć przyszłość, obserwować trendy rynkowe i technologie" - dodał.
Dotychczas na rozwój produktu spółka wydawała ok. 0,8 proc. obrotu.
"Chcemy, by w latach 2020-21 to było ok. 3 proc. obrotu, a potem ok. 2 proc." - powiedział prezes.
Spółka przewiduje, że w 2023 r. nowe produkty wprowadzone na rynek w okresie 5 lat będą stanowiły 52 proc. sprzedaży wobec 21 proc. obecnie.
Jak powiedział prezes, marka Protektor ma się specjalizować w segmencie przemysłowym (m.in. budownictwo, transport), a Abeba w serwisowym (np. szpitale, HoReCa).
Wskazał, że grupa produkuje ok. 700 tys. par obuwia, a może produkować ok. 1,5 mln par.
"Mamy maszyny, które pozwalają realizować wszystkie projekty. Mamy w Polsce nowoczesny park maszynowy oraz dwa zakłady w Mołdawii - możemy być elastyczni i tworzyć produkty specjalne" - powiedział.
Na inwestycje Protektor chce przeznaczyć do 20 mln zł, z czego 50-60 proc. na rozwój produktu, a pozostałą kwotę na transformację cyfrową, platformy internetowe, modernizację i utrzymanie parku maszynowego.
MIN. 14 PROC. MARŻY EBITDA W 2023 R.
Strategia Protektora przewiduje osiągnięcie w 2023 r. minimum 14 proc. marży EBITDA. W 2019 r. rentowność EBITDA wynosiła 7,5 proc., a rok wcześniej 3,9 proc.
"Naszym celem jest poprawa rentowności EBITDA. Chcemy to osiągnąć dzięki lepszemu rozwodnieniu kosztów centrali i kosztów sprzedaży, lepszemu rozwodnieniu kosztów stałych produkcji przez wzrost produkcji i przeniesienie operacji wtrysku do Polski. Będziemy też pracować nad obniżeniem jednostkowego kosztu materiałowego" - powiedział prezes.
Dodał, że obecnie większość cholewek jest wykrawanych i szytych w Polsce i Mołdawii.
"W Polsce chcemy koncentrować się na wtrysku, czyli ostatniej operacji w procesie produkcji obuwia, a w krajach z niskim kosztem pracy: Mołdawii, Albanii, Indiach, Brazylii realizować wykrawanie i szycie, które są najdroższymi elementami w produkcji. (...) Chcemy, by do 2023 r. ok. 45 proc. było szyte w krajach o niskim koszcie wytworzenia poza naszymi zakładami. Jesteśmy na etapie poszukiwania producentów" - powiedział Malicki.
STRATEGIA NIE ZAKŁADA PRZEJĘĆ; DYWIDENDA OD 2022 R.
Strategia na lata 2020-23 nie zakłada transakcji typu M&A. Jak poinformował prezes, o przejęciach będzie można zacząć myśleć najwcześniej w 2023 r.
"W perspektywie strategii chcemy przygotować firmę do tego, by była w stanie realizować M&A. W 2023 r. można będzie zacząć myśleć o przejęciach. Założyliśmy dług netto/EBITDA poniżej 1x na koniec 2023 r., by było miejsce na ewentualne dodatkowe finansowanie pod transakcje" - powiedział Malicki.
Na koniec 2019 r. wskaźnik dług netto/EBITDA wynosił 2,95x.
Protektor zakłada w nowej strategii na lata 2020-23 stałą politykę dywidendową na poziomie min. 50 proc. wypracowanych zysków.
"Spółka chce wrócić do wypłaty dywidendy, jeśli będzie mieć odpowiednią rentowność. Zakładamy, że tę rentowność osiągniemy w 2021 r. i wtedy chcielibyśmy wypłacić dywidendę w 2022 r. Chcielibyśmy, by to była stała polityka dywidendowa, na poziomie minimum 50 proc. wypłacanego zysku na dywidendę" - powiedział prezes.
Malicki zaznaczył, że wariant bazowy strategii zakłada, że sytuacja gospodarcza zacznie się stabilizować od początku 2021 roku, a spadek sprzedaży obuwia w związku z pandemią COVID-19 potrwa do czwartego kwartału 2020 roku.
"Mamy też scenariusze pesymistyczny i optymistyczny, które zależą od czasu trwania pandemii. To główny element niepewności" - powiedział.
SPADEK SPRZEDAŻY W II KW. '20 Z POWODU PANDEMII
Jak poinformował, drugi kwartał 2020 r. był słabszy wynikowo rdr z powodu pandemii, sprzedaż spadła.
"Musieliśmy przede wszystkim zadbać o bezpieczeństwo płynnościowe firmy. Już od marca negocjowaliśmy z dostawcami wydłużenie terminów płatności. Weszliśmy w segment maseczek higienicznych. Musieliśmy na dwa tygodnie zatrzymać produkcję, ale nie przerwaliśmy rozwoju produktu, przemeblowaliśmy dział sprzedaży. Obniżyliśmy koszty i skorzystaliśmy z programów pomocowych" - powiedział Tomasz Malicki.
"Mieliśmy w drugim kwartale spadek sprzedaży, ale od czerwca widać, że idziemy w kierunku normalności i obrotów z lat wcześniejszych. Mamy nadzieję, że dodatkowa grupa produktów, w którą weszliśmy, czyli maseczki, zrekompensuje nam w tym roku ewentualny ubytek sprzedaży na obuwiu" - dodał prezes.
Spółka nie widzi ryzyka utraty płynności. Jak zauważył prezes, cash flow poprawiła sprzedaż nieruchomości w Lublinie.
Z naciskiem na powoli ale myślę, że jesteśmy bardzo blisko przełomu. Jak faktycznie podadzą informacje o pierwszych kontraktach to już będzie pozamiatane spółka nie jest duża więc szybko poleci do góry.
swego czasu Mercator też postawił na produkt i rozwój własnych mocy wytwórczych, podobnie jak Protektor wynikami nie zachwycał, kurs szorował po dnie, aż w końcu przyszedł szkwał i kurs wystrzelił ... wyniki zresztą też !