chłopczyku, bufet (bo tyle z niego z buffeta:) wydał ci spleśniałe nóżki, a ty nie znając się, wierzysz, że to szlachetna i drogocenna pleśń, buhahaha. aga, jego żona nie płacze w poduszkę, bo jako gołodupiec kupił najtańszą wersję dmuchanej lali, która nie wydaje żadnych odgłosów ( wiem, bo sprzdawałem takim impotento-frajerom), ale niech chłopaczek się cieszy
no to teraz nostradamusa mamy...czarownika z Oz jeszcze brakuje...i tak na waszej bananowej gieldzie wszyscy jestescie jak dmuchane lale...do innych swiatowych gield...to tak jak porownac warszawska wies do Londynu...rekiny spekulacji....hahahahaha