Od ponad miesiąca z jednej strony akcje są regularnie wywalane w lewo, ale nie niżej niż 1.90, a z drugiej strony regularnie zbierane z prawej, ale nie wyżej niż 2.07. Trochę mi to wygląda na przesypywanie z wora do wora.
Nie dziwi mnie ten wzrost, bo wycena szorowała po dnie, a jednak jest tu pod co grać:
-po pierwszym kwartale stan rozliczeń międzyokresowych (czyli zaliczek za domy i mieszkania) w zobowiązaniach jest najwyższy od czasu IV kwartału 2017; -sprzedaż Country chyba trochę przyspieszyła, a w 2020 wykażą w przychodach chyba więcej domów niż w 2019 roku; -do połowy 2022 powinni wybudować i sprzedać część Kampinosu.
Polityka informacyjna spółki nadal kuleje, ale czytając raporty i internetowe informacje można się czegoś dowiedzieć.
Oczywiście nie zmienia to faktu, że weszło tu też zapewne trochę zwykłej spekuły.
Może to spekuła, która zwietrzyła szansę na mega wyposzczonym papierze i pociągnie temat pod cztery zeta. Jak tak się stanie, to wychodzę w pełni happy z gniota i wrzucam hajs w coś co pozwoli na zdecydowanie szybszą realizację zysków.
Do tego co się bawi kursem: nie rób cyrku tylko podbijaj kurs śmiecia do 4 ziko bym mógł sprzedać, jak uwalisz do 1 ziko to kupię więcej, przy 2 nic nie robię, przy 4 wywalam. Nie licz na to, że jak ubijesz kurs niżej to ktoś się wystraszy i ci odda.
To jakaś żenada, z prawej do 2.30 mniej niż 6k akcji wisi i nie da się nic kupić, a jakiś pajac w lewo sypie zamiast elegancko dopełnić arkusz swoimi akcjami np po 2.05.