Trzymam ale część sprzedawałem wcześniej po troszku jak rosło ale na szczęście większość akcji zostało ...) Straciłem panowanie nad rakietą , chyba coś się zepsuło z hamulcem już nic na to nie poradzę...)
A mnie nic nie popuscilo. Tak to jest z fanatykami liczę że odwiedzicie mnie w wariatkowie. Trafię tam tak czy inaczej albo zwariuję jak byłaby zwala albo przepije mózg ze szczęścia.
Należy się zysk za wytrwałość, ja tu już byłem dwa razy -100% przez te półtora roku , raz jak kamizelki odeszły a dwa jak był krach w Marcu. Ja trzymam dalej pozdrawiam cierpliwych i wytrwałych i tych co popuścili...)
To są na giełdzie czasem takie momenty że opłaca się nawet kupić jak wydaje ci się drogo, czasem działa a czasem zostajesz powieszony na haku. Póki co dzisiaj dziala