Wynik na działalności finansowej w I kwartale 2020 wyniósł -6 578 tys. zł wobec -2 024 tys. zł w kwartale ubiegłego roku. Wzrost kosztów finansowych jest wynikiem wysokich ujemnych różnic kursowych (-4 696 tys. zł) wynikających z aktualizacji wyceny zobowiązań w euro z tytułu długoterminowego wynajmu hal magazynowych i biura, spowodowanej gwałtownym osłabieniem kursu złotego względem EUR.
Zakladam ze to nowy standard wyceny leasingow, który wymaga kapitalizacji wynajmowanych aktywów. W związku z tym oczywiście jeśli przyszłe przeplywy są w EUR to I zobowiazania rosną. Gdy kurs EUR spadnie to będzie ruch w druga stronę. Wynajem hal to pewnie umowy na wiele lat więc kurs w końcu wróci na swoje miejsce. Ale tymczasowo mamy taki efekt.
I to jest jeden z powodów, dla których Polska, od zakończenia kryzysu w strefie Euro, powinna być w tej strefie, inne rozsadne kraje z naszej części UE już tam są i firmy takich niespodzianek (jak wynik z dział. finansowej Tim za 1 kwartal) tam unikaja
Co za ignorancja... Nastąpiła aktualizacja wyceny zobowiązań długoterminowych, a więc pozostanie kursu euro na obecnych poziomach nie będzie już miało przełożenia na wyniki.
Dokładnie, powinni w takiej sytuacji kupować opcje I się zabezpieczać. W długim terminie kurs zawsze się waha. Mimo to euro dużo wyżej już nie pójdzie. Natomiast koledze który sugeruje że Polska powinna przyjąć EUR proponuje doczytać. Wcale to nie takie korzystne. Własna waluta to dobry bufor, którego np nie miała Grecja. Gdyby mieli własną walute w czasie kryzysu to spadby jej kurs I automatycznie wszelki export stalby się oplacalny do tego stopnia, że ciągnął by gospodarkę w górę. To jak inwestycja w dwa przeciwstawne aktywa, jedno straci, drugie zyska. Ale własną waluta ma też wady oczywiscie. Jedynie chodzi mi o to, że nie tak łatwo rozstrzygnąć co powinna mieć Polska, patrząc na sprawozdanie TIMu.