Zgadza się mają opatentowaną cząsteczkę do 2032 r. w USA. W tej chwili przed spółką strategiczna decyzja - partnering z firmą, która po opłacie wstępnej będzie zarabiać na sprzedaży kardioznacznika i dzielić się zyskiem z Synektikiem, czy skorzystać z programu Horyzont Europa, z którego mogłaby w całości sfinansować 3 fazę, czyli obecnie odpuścić pieniądze od partnera, a w zamian w przyszłości czerpać 100% zysków z globalnego produktu. Mniej ryzykowny jest wariant pierwszy, ale drugi docelowo daje więcej zysków ...
Z tego co się orientuję, to partnering daje jeszcze możliwość szybszego zrealizowania 3 fazy, czyli dostarczenia ochotników na których przetestuje się preparat :-) Potężna firma medyczna z zagranicy ułatwiłaby i przyspieszyła proces. No i lepiej mieć przy sobie wsparcie niż potencjalną konkurencję, która będzie utrudniać realizację zadania. W każdym razie Kardioznacznik, to biznes na długie lata i ogromne zyski, bo mając patent są jedynym dystrybutorem na cały świat.
Spada dlatego, że osoby, które kupiły akcje nie kupiły ich pod inwestycję, tylko pod krótkotrwały zarobek. Napompowali bańkę i ją przebili. Większość prawdopodobnie nie słyszała nawet wcześniej o tej firmie.