Dostaliście kochani kolejnę lekcję gry giełdowej.
Najpierw rano podbitka kursu, później zmasowane naganianie na forach, opowiadanie bajeczek o raportach i "kolejnych" umowach i klasyczne karmienie leszczy, szprotek i płotek.
Teraz przez kilka tygodni znowu będziecie wypisywać, że "cierpliwość popłaca", że "jak będzie komunikat to wybije w kosmos", że "spółki X, Y czy Z" też kiedyś wzrosły po 100 czy 200%