Założę się ,że teraz będą żniwa dla gier. Ta branża jako pierwsza skorzysta finansowo na wirusie, co prawda wyceny akcji na razie pewnie nie. Jak się otrząsną inwestory i dojdą do rozumu jakie branże nie ucierpiały tylko wręcz skorzystały będą się zabijać o akcje spółek branży gier. Co te dzieci i studenty będą robić teraz? Chyba grać?
Gry to taki "towar luksusowy" dla niezamoznych. O ile botatych na drogie zabawki stac niezaleznie od stanu ekonomi, to srednio zarabiajacy beda musieli priorytetyzowac swoje wydateki. Jest tez sporo firm, ktore istanienie zawdziecza tylko bumuowi z ostatnich 2 lat. Jesli kryzys sie poglebi to te akcje poleca w grosze, przetrwaja najsilniejsi.
Bzdura, nie patrzmy na konsumpcję na rynku polskim. Gry z mikropłatnościami najwięcej zyskają, co widać po pobraniach w krajach, gdzie wirus mocno szalał ;)
Nie wiem czy "gry zyskają" ale akcjonariusze firm stracą. Za 80% dochodów które bazują na na mikropłatnościach odpowiada 20%. I nie są to geniusze intelektu, tylko osoby których się kasa nie trzyma. Także nie liczył bym na nich przy słabej ekonomii. Problemem zresztą nie jest sam wirus, tylko to co przyjdzie po nim.