Widać, w tym morzu czerwieni na giełdach zieloną wyspę i to jest Mir. Kto by pomyślał, widać ze nawet mydło Walewskiej potrafi się sprzedawać w ciężkich czasach.
Czytam i juz nie mogę, to wielka beka i bańka, haaa,,,ha,,,, jacy managerowie (dawno pozwalniani)???? W naszej spółce decydują i rządzą wszechwładni i wszechwiedzący panowie z zarządu i rady, taki eksperymencik w spółce giełdowej, Wrrr.... masakra i jedna wielka prowizorka, siedzimy, bo dobrze płacą, nie rozumiejąc za co..
Gniot. To kupisz i później nawet tego nie sprzedaż przy takich obrotach. Zastanawiałem się co kupujesz, kupując akcje Miraculum ??? I okazało się, że nic nie kupujesz... Jaki ta firma ma majątek ? Nie ma żadnego, żadnych nieruchomości, fabryk... itd, itp Ma tylko marki, czyli w zasadzie same loga firm :))))), marki, które liczyły się w PRL-u, kiedy nie było niczego. Dzisiaj są już zabite doszczętnie.