Wawel górą. Przynajmniej dla mnie. Mam sentyment do tych słodyczy z dzieciństwa. Jak do tej pory Wawel spisywał się znakomicie. Wyniki narazie w fazie korekty. Myślę że w dużej mierze ze wzg. na pogodę. Brak zimy i upalne lata=brak apetytu na czekoladę...
Nie jest źle. Generują stabilnie gotówkę na dywidendę więc jest coś na oslode trzymania na stracie przez kilka rat. Zagranica dalej nic się nie rusza niestety ale widzę że Orłowski dalej jest prezesem. Nie mówił coś ze chciał zrezygnować rok temu?
Spółka dobra na ciężkie czasy. W zeszłym roku wygenerowali 100mln FCF. W tym trochę mniej ok 58mln co i tak jest dobrym wynikiem. Niestety marże spadają a koszta rosną: surowce,wypłaty, koszta zarządu.
Wciąż śpią na kasie(150mln) i wygląda na to że nie mają zamiaru zamieniać go na jakieś inne aktywa...Ciezko powiedzieć czy to zależy od prezesa. Wydaje mi się że raczej od Szwajcarów. Przy obecnych problemach na świecie mogliby coś znaleźć. Może 100 baniek średniorocznie z naszego rynku wystarcza im w zupełności i nie mają zamiaru ryzykować za granicą.
Jeśli Szwajcarzy nie chcą ryzykować za granicą to perspektywy marne dla innych akcjonariuszy. W sensie tłuste lata na Wawel już się skończyły jeśli będą siedzieć tylko w Polsce.
Zobacz że nic nie zapowiadają ze jakby się pojawiło coś atrakcyjnego to się zastanowią. Nic kompletnie nic. Tylko o super opakowaniach i poszerzaniu asortymentu. Nie wierze ze nie ma tam głowy mądrej żeby wykorzystać gotówkę... Chyba że nas zaskoczą, ale trochę wątpię.