Fajnie się patrzy jak co jakiś czas jakiś niedoszły milioner wywala akcje bo pewnie znalazł "lepszą inwestycję" , na której "odrobi" straty :) Lubię takich zawodników - sprzedają byle sprzedać i odetchnąć z ulgą. Nawet nie mają cierpliwości postawić trochę wyżej tylko walą na lewo :P
Jaka tam euforia, każdy jest wyluzowany bo w spółce dzieje się coraz lepiej, nie ma problemów z płynnością, zarabia. Więc każdy czuje się bezpiecznie, że ma te akcje i nie bez racji dziwi się, że ktoś sprzedaje w tej cenie bo …no właśnie bo co?