To nie ma wpływu jeszcze kilka dni kurs postoi w okolicach 180zl a później zjazd bo wyniki jak zwykle poniżej oczekiwań.
Dopiero właściciel zainteresuje sie spółką w okolicach 100 wtedy może zacznie się zbieranie. Teraz mamy grzecznie oddać akcje.
Przy 300zł tacy "mistrzowie" z ciekawym życiem jak ty pisali bardzo podobnie.
Dziś siedzą w norach albo tworzą wyszukane posty pod innym nickiem.
Uważaj abyś się jeszcze nie zdziwił.
Są dwie możliwości albo wisisz na haku albo pogoniłeś z wielką stratą, kto cię uczył inwestowania? Jeżeli nie jesteś w stanie zapanować nad swoją pozycja, żeby straty nie poszły w kilkadziesiąt % to nie powinieneś inwestować, bo Ci żyłka pęknie od frustracji. Dla ogarnietego człowieka nie ma znaczenia ile spółka spadła bo straty się nie trzyma rozumiesz? Ja kupiłem po 180 i uważam, że urośnie ale jeżeli się mylę i zacznie dalej spadać to pogonią dziada. Odpuść sobie.
Tak, przy 250 pochwalisz się jaki z ciębie geniusz ewentualnie przy 100 napiszesz pod innym Nickiem że kupiłeś po 101 :)
Zawsze będziesz mistrzem i forum będzie Cię podziwiać.
Jakby coś w inwestycjach nie pykło to widzę że i na psychologii się znasz.
Czyli nic dalej nie rozumiesz bo tłumaczę Ci że poziom nie ma znaczenia znaczenie ma tylko wejścia zgodnie z założeniami i ucieczka jeżeli założenia się nie sprawdzają a nie trzymanie strat i płacz, że ciągle leci na pysk. Rozumiem jak byś grał na NC bez płynności i byś nie mógł wyjść w przypadku urwania podłogi ale na stp? Jak nie potrafisz panować nad emocjami i założeniami to w momencie kupna stawiaj odrazu sl a nie wylewaj żal na mnie i na innych, bo ja wchodzę tutaj po cenne informacje albo wymianę opini a nie po Twoją frustrację.