Nowymi emisjami.
To samo było na GetBacku - stary "tani" dług zastępowali coraz droższym, bo nikt nie chciał już ich finansować. Jak drogo musieli pod koniec pożyczać to widać tutaj:
"Warunki przydzielonego długu serii R nie zostały upublicznione, za wyjątkiem tego, że emitowano go z prawie 3-proc. dyskontem. Każda obligacja o nominale 1 tys. zł była nabywana po cenie 971,26 zł. "Źródło:
link Wniosek z tego płynie taki, że oprócz dużego oprocentowania, spółka dawała jeszcze dodatkowo dyskonto. Po prostu kosmos.