Reniu powiedz mi czy ta spółka notuje coraz gorsze wyniki finansowe czy coraz lepsze? Gdybym był prezesem robiłbym wszystko aby jak najbardziej wyleszczyć kogo się da i przejąć Ropczyce. Gdyby wszyscy udziałowcy stanęli okoniem to już byłoby 50 zł. A jak są leszcze i starczy im zarobek 2 zł na akcji to cóż.
Dnia 2019-07-26 o godz. 18:41 ~Alan napisał(a): > Gdybym był prezesem robiłbym wszystko aby jak najbardziej wyleszczyć kogo się da i przejąć Ropczyce
Alan - Siwiec i spółka kontrolują już 4 mln akcji wartych na dzień dzisiejszy 100 mln. i Ty chcesz powiedzieć, że są skłonni zbijać cenę, aby przejąć jeszcze 1 mln akcji od rozgoryczonych leszczy? czyli nasza wspaniała kadra zarządzająca choć ma miliony to jeszcze chce wyrwać złotówki od drobnicy? całe szczęście Alan, że nie jesteś prezesem.
Oni czują, że spółka zyskuje z każdym dniem na wartości, tylko niewielka płynność umożliwia sterowanie kursem. Aby spółkę wycofać z giełdy potrzebują naszych akcji. Austriacy zauważyli jak Ropczyce wychodzą na prostą i dlatego poszło wezwanie. Teraz trzymają zarząd za jaja. Gdybym był prezesem byłbym wściekły na zaistniałą sytuację. Ogłosiłbym najbardziej niedorzeczne info aby wyleszczyć drobnicę i zmiękczyć Austriaków. Wydaje mi się, że ktoś gruby się tą spółką zainteresował i chce za nią sporo zapłacić. Ja bym robił wszystko aby jak najwięcej zainkasować nie dzieląc się z przypadkowym w większości (co widać na forum) akcjonariatem.
jeśli jest Alan tak, jak piszesz (usprawiedliwiając jak rozumiem poczynania wściekłego prezesa) to wyobraź teraz sobie moją złość na całe to towarzystwo z władz spółki i tylko mi nie mów, że moja postawa jest w tym momencie nieuzasadniona. Chętnie na tym forum sponiewierałbym Siwca przypominając do znudzenia jego wpadkę z opcjami i te ostatnie bezsensowne komunikaty o zasadach programu motywacyjnego, pod którymi gość się podpisał. czy ośmieszanie poczynań Zarządu wiązałoby się z podważeniem zaufania do Spółki, a tym samym do spadku kursu, na czym podobno im zależy, aby "wyleszczyć" itp???? chyba niekoniecznie. mam pełne prawo do krytyki, zwłaszcza że chodzi o spółkę publiczną. nie użyję słów typu "złodziej" czy "oszust" w odniesieniu do konkretnych osób, aby nie dać im podstaw do wszczęcia postępowania o rzekome zniesławienie. jeśli jednak uważacie, że naruszam panowie z władz Spółki wasze dobre imię, to szukajcie osoby pod nickiem "rozgoryczony", życzę powodzenia. może kiedyś spotkamy się w sądzie.
Raczej na to bym nie liczył :-)
Ale sami powiedzcie że ciekawa to spółka. Takie zyski i taki PR :-)
Dla samego sportu warto mieć ją w portfelu. Upadek jej nie grozi a kto wie co się może wykluć.