jak mówi stare przysłowie: ojciec nie za to karcił syna, że ten grał w pokera a za to, że próbował się odegrać.
Dzielny Fundusz FIZ Value zachowuje się jak ten syn właśnie. Nie umie się przyznać do błędu i wytrwale będzie się "odgrywał". Co jest nawet niezłą informacją dla malutkich, bo ciągle jeszcze nie ma paniki. Cena akcji będzie w niewielkiej odległości od ceny zakupu naszego dzielnego FIZ Value - który lubił kupować po 2,30. Co prawda na razie stracił 10% - ale to przecież nie ich pieniądze, więc luz.
Moja przepowiednia sprzed 5 lat w końcu się sprawdziła - cena akcji oscyluje w okolicy 2zł. Może zgodnie z obietnicą złożoną wtedy kupię akcję? Jedną? No nie wiem.....
Takich "genialnych" funduszy to jest i było wiele. Jak choćby WEG, który chwalił się że cierpi na nadpłynność swego czasu i kupił akcje IDM, na których tę nadpłynność stracił ;)
Fundusz Value zainwestował w S ze względu na jego niską cenę i potencjał firmy.
Liczył że firma pokaże wyniki i na niej zarobi. To co się stało ostatnio nie jest po drodze z tym funduszem i dlatego reaguje.
Poczekajmy i zobaczmy kto stanie za sterami pod koniec miesiąca.
Śmieszą mnie te mity o potencjale S. W ten sam sposób nabrał się Cron i Zdunek. Tam od wielu lat jest mizeria, brak inwestycji w rozwój i trwanie. Każda nowa ekipa odkrywa jakieś trupy w szafie, inżynierię finansową i brak owego potencjału. Po czym przystępuje do kolejnej restrukturyzacji. I tak to trwa.
@Rolo Piszesz o chwilowym podbiciu, które miało miejsce w trendzie spadkowym 3 lata temu - w 2016 roku :) Od tego czasu kurs zjechał z 8 do 2 zł. Czekasz na takie podbicie od 3 lat :)? Stopa zwrotu na Sygnity w tym roku: -24 %, z 5 lat: - 88%. Naprawdę perspektywiczna spółka :) Popatrz na Dino czy CDR w tym czasie Dino urosło w ciągu 2 lat 290%. To jest spółka z perspektywami, a nie Sygnity. CDR w tym roku +55%, a w ciągu 5 lat 1400%. Gdzie tu perspektywy na SGN?
A mnie dodatkowo śmieszą gracze fantaści. Nie pamiętam żeby z 4 poszło na 8 (bardziej z 5) i nie przypominam sobie żeby z 2 urosło na 3. Dzisiaj dopiero jest 2.06 czyli chyba najniżej jak dotąd
Ktos tu na forum wymienił CDR, więc może co niektórzy zapomnieli już że CDR w 2008r chodził poniżej 1zl, był wyśmiewany opluwany i większość analityków położyła krzyżyk na tej spółce, a dziś w jakim jest miejscu to każdy widzi, tak wiec cuda na GPW rzadko ale się zdarzają ;-)
To sobie spuść. Jakoś boli Cię prawda o tej nieszczęsnej spółce. Bez pomysłu na biznes, bez wizji i strategii, bez inwestycji w rozwój, nie realizującej projektów na czas i w budżecie, z mało przejrzystą komunikacją z interesariuszami, w końcu posuwającej się do nieetycznych zachowań. A aktualna wycena jest odzwierciedleniem tej sytuacji. Niebawem zobaczymy wyniki 3kw.
Nieetyczne zachowania to trzeba udowodnić......bo wielu już CBA w kajdankach prowadziło i nie do końca było to uzasadnione a wręcz podszyte czymś co nazywa sie - polityka. Poza tym firma wychodzi ewidentnie na prostą i wrecz mozna miec wrazenie że ktos specjalnie podstawił jej nogę aby złapać dojrzewające jabłka ........
Nie ma to jak teorią spiskową usprawiedliwiać nieudolność biznesową. Historia tej spółki pozwala sądzić, że to raczej nadgniłe jabłko i nie sądzę, żeby ktoś chciał łapać je do koszyka....
Poczekajmy na wyniki kwartału. Jak będą przyzwoite, to zgodzę się z przedmówcą. Zawsze chętniej się przejmuje po niższej cenie - "jeśli nie widać różnicy, to po co przepłacać?" jak mówiła reklama jednego koncernu chemicznego. Poszła nagonka w las...
A tak z boku: - tyle było SZUMU z Pocztą Polską i CBA, to dlaczego teraz taka cisza? - dlaczego taki NBP natychmiast nie zerwał współpracy z "łapówkarzami"? - dlaczego taka KAS nie wypowiada umów na e-podatki? - dlaczego ZUS z nimi nadal współpracuje? Wszyscy powyżsi ze względu na działania operacyjne CBA powinni to zrobić!
Taka mała dygresja mi się przy powyższym nasuwa: Dzielni i sprawiedliwi wstają z kolan i "zwracają" co wolske "Wolakom". Przykład: e-myto (czyli viaTOLL) i (ponoć) danie kopa obcemu (tj. Kapsch'owi). "Tera jezd nasze i tylko wasze, wolskie!" krzyczą o sukcesie, tylko... że Kapsch kosztuje nas więcej jako podwykonawca GITD/Instytutu Łączności. Sukces zaiste i "nie jest to nasze ostatnie słowo". Różnie można otworzyć oczy niedowiarkom. ;)