Duzy inwestor wykorzystuje cene i po cichu dokupuje akcje korzystajac z okazji a nie trabi na forum ze jest tanio. Tutaj amatorzy na sile podbijaja kurs wbrew trendowi. Kijem Wisly nie zawrocisz jest takie powiedzenie adekwatne do tej sytuacji. Nikt rozsadny w ten papier nie wejdzie.
A jaki to Twoim zdaniem duży inwestor? Ten co zainwestuje w spółkę sto tysięcy, pol miliona, milion? A co jesli taki inwestor juz ma tyle ile uznał ze mu potrzeba i nie potrzebuje dokupowac, chyba ze zmusi go do tego sytuacja, a ten przekaz byl efektem tego ze irytuje juz go notoryczne dolowanie kursu lakierami po 5,10,15 i budowaniu na forum byc moze przez grupę cwaniakow atmosfery apokalipsy?