Po co narzekać że ktoś manipuluje, wystarczyło sprzedać akcje w ostatnim wezwaniu i problem miałby Pan rozwiązany. Nie miałby Pan akcji spółki która w 2018 roku osiągnęła na poziomie zysku netto najlepsze w historii wyniki a w tym roku zysk netto będzie jeszcze wyższy. Proszę też zauważyć że w samym 2018 roku Ropczyce przeznaczyły na odkupienie akcji od ZMI az 23,5 mln więc logiczne jest że dywidenda nie może być w tym roku duża bo przecież kasa została przeznaczona na skup.
Prawda. Problem w tym, że wielu czuje się rozczarowanych niewielką dywidendą nie rozumiejąc, że to bardzo sensowne decyzję spółki stoją u podstaw tego stanu rzeczy. Ale co wymagać od tych co weszli tu aby zarobić na weekend majowy i się jak zwykle spażyli.
Analizy prezesa.pl - odpowiadający to osoba z ropka. Pisze konkretnie i na temat. Najciekawsze ,to to ,że wyniki zysku netto w tym roku będą większe jak w 2018.
I mówi, że może nie udać się utrzymać dynamiki wzrostu. Co jest bardzo dalekie od twierdzenia, że wyniki nie wzrosną. Baza za pierwsze dwa kwartały była bardzo niska więc poprawienie wyniku nie powinno być szczególnie trudne. Za dobrym pierwszym q przemawia zwiększony stan zapasów na koniec roku tłumaczony przez zarząd realizacja dużej dostawy na początku roku...
Wystarczylo by aby przez kilka lat zarabiali podobnie jak w 2018 I bedzie dobrze. Sama dynamika wzrostow jest nie do utrzymania na takim poziomie na zadnej spolce przez dluzszy czas