Sam sobie odpowiadasz. Przez takie bezmyślne naganianie możesz tylko zaszkodzić. Wielu ludzi wychodzi z założenia, że im więcej naganiaczy, tym słabszy papier. Pieniądz lubi ciszę.
Pełna zgoda z tym, ale z drugiej strony spółka zasługuje na dostrzezenie, a co by się nie napisało to zostanie uznane za naganiania - taka specyfika giełdy.