Nie ma już żadnych szans i nadziei. Spółka nie dysponuje nawet środkami finansowymi aby zapłacić audytorowi, więc brak raportów aktualnego i zaległych oznacza brak odwieszenia. Podobno na jakiejś grupie pracownicy wyrażają obawy, gdyż nieoficjalne informacje mówią o tym że może nie być już wypłat za styczeń. Uważam że trzeba przyjąć na klatę myśl o klapie i spisać akcje wraz z obligacjami na straty.
Sytuacja w spółce jest zła, ale nie tragiczna. Gdyby było naprawdę źle, to sąd miał do wyboru także postępowanie upadłościowe, a tego nie zrobił. A w najgorszym wypadku sąd odrzuciłby zarówno postępowanie układowe, jak i upadłościowe, ogłaszając, że nie ma majątku nawet na upadłość. Tutaj tak się nie stało. Spółka ma majątek i działa, są szanse na jej uratowanie.
Na pewno trochę to potrwa, ale obecny zarząd (czyli prezes) to niebo, a ziemia w stosunku do poprzedników.
Ja oceniam jego działania pozytywnie, podobnie zresztą jak zrobił to (już nieaktualny) audytor:
"Naszym zdaniem, pomimo takich zagrożeń i ryzyka, działania obecnego Zarządu oceniamy pozytywnie i dostrzegamy możliwość wyprowadzenia Spółki z trudności płatniczych i operacyjnych."