Jeśli nie prawda to zlicytować dziennikarza piszesz A ten dziennikarz to odda te kilkaset milionow czy nawet miliard zl strat I tu jest pies pogrzebany Sto pkolen tej dziennikarki nie będzie w stanie pokryc strat które spowodowala
Pewnie, że nie odda ale sygnał pójdzie w świat i następny zastanowi się dobrze zanim popełni jakiś dziwny artykuł. Jeżeli tak naprawdę się działo to gdzie był bank powiernik? i agent transferowy?