Czyli jak władze okupacyjne traktują podbity naród. Mamy rok 2018, a kontrola dotyczy 2013. W ciągu 5 lat firma z pewnością złożyła setki dokumentów do urzędu skarbowego, ale urząd przypomniał o nich sobie kilka miesięcy temu. Teraz będą odwołania, skierowania sprawy do ponownego rozpatrzenia itd. 3 kolejne lata niepewności, conajmniej.
Na pierwszy rzut oka, nie widzę przyczyny dla której Eurotel nie mógłby odpisać sobie VAT-u z faktur zakupowych, zakładając że naliczał VAT na swoich fakturach sprzedażowych. ma ktoś jakiś pomysł?
Na pewno spółka będzie składała odwołania, jak to nie pomoże pójdzie do sądu. Tak jak to teraz robi Cyfrowy Polsat
Z pkt widzenia księgowego skoro urząd uznał, że na podstawie przepisów spółka nie miała prawa do odliczenia vatu z tych faktur to będzie miała prawo do zwiększenia kosztów uzyskania przychodów o nieodliczony vat. Czyli powiększy sobie koszty o tą kwotę i odzyska 19 % z Cita. Czyli straci na tym ze 3%
Teraz będzie batalia o odsetki...warto walczyć o te 600 tyś.
Pytanie tylko czy w momencie, gdy - odpukać - decyzja skarbówki stanie się prawomocnie potwierdzona przez sąd, to czy nadal będzie można wykonać korektę CIT-u
"W wyniku kontroli zarzucono, że kwoty podatku VAT naliczonego, zawarte w fakturach zakupu wskazanych w protokole dotyczących zakupu towarów wrażliwych, nie stanowią podstawy do obniżenia podatku należnego" Eurotel handlował paliwami, stalą lub złotem w 2013 roku ?