Często się nawet zastanawiam – jak to możliwe że zwolennicy pisu uważają swego idola jarka za prawdziwego Polaka i prawdziwego patriotę ?
Jak to możliwe że prezio PIS-u, Jadosław Kłamczyński wmówił swoim wyborcom że walczy z układem PZPR-owskim i z dawnymi PZPR-owcami ? Przecież sam prezes jest głęboko osadzony i powiązany z PRL-em i ludźmi PZPR-u. Nie jest tajemnicą, że Jarosław Kaczyński korzystał z dobrodziejstw PRL, jak mało kto. Uczył się, studiował, zrobił komunistyczny doktorat. Pracę z prawa administracyjnego pt. „Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wyższą” obronił 8 grudnia 1976 r. Żadnych kłopotów nie miał. Może dlatego, że obficie cytował materiały ze zjazdów i plenów KC PZPR, a z przywódców Gomułkę, Bieruta, Cyrankiewicza, Kliszkę, Sokorskiego, Werblana. Także Urbana. Doktorat był ostrożny w ocenie ustroju. Ujawnił się w nim w całej krasie PRLowski konformista Kaczyński.
Mama tego "wspaniałego Polaka, patrioty" była w czasach PRL'u CENZOREM! Ojciec, o czym powszechnie wiadomo zaufanym komunistą, który szkolił innych, wysokiej rangi komunistów, członków PZPR. Dlatego Jarosław K. nigdy nie był przez żadne ówczesne służby prześladowany.
w ,,,,biografii' Kaczynskiego można przeczytać, że był on jednym z ojców założycieli Solidarności. Zwłaszcza tej słynnej mazowieckiej. Jej doradcą. Kiedy wszyscy uwierzyli w tę powtarzaną od lat bujdę, w sprawę wdali się dawni działacze S, którzy nie mogą sobie przypomnieć związkowca Kaczyńskiego. Zapytali więc gdzie płacił składki, jaki numer miała jego legitymacja i jak nazywała się jego macierzysta komisja zakładowa. Nie otrzymali odpowiedzi. Bo to bajki, Kaczyński nigdy w Solidarności nie był.
to wszystko dla ludzi myślących nie wymaga żadnego komentarza, ale dla oczadzonych pisiaków z wypranymi mózgami zbyt trudne do zrozumienia
Może czas zastanowić się nad pewnymi faktami z życia Kaczynskiego, nad ,,cudownymi przypadkami” w jego życiu.... 1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK, rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, tuż po wojnie, dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR. 2) Cud drugi, ojciec Jarosława Kaczynskiego dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje z matką Jarka żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla ,,podobno” Akowca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce. 3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki Jarek i Lech, i jakimś cudem dostają głowne role w reżimowej PRL-owskiej telewizji , nasze orły zabawiają się w reżimowej PRL –owskiej TV i ,, kradną księżyc”.4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji kręgu doradców Lecha Wałęsy, nie zostaje internowany. 5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje zwolniony do domu, co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989. 6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji, ujawnia swoja teczkę dopiero po naciskach prasy. 7) Cud siódmy to cud zagadka. Jaki jest związek między ofiarowanym Rajmundowi Kaczyńskiemu przez PRL apartamentem na Żoliborzu, pracą w czasach stalinowskich na Politechnice Warszawskiej, karierą filmową bliźniaków i brakiem internowania Jarosława Kaczyńskiego w stanie wojennym? Kto wie? Czym aż tak bardzo mógł zaimponować władzy ludowej żołnierz AK Rajmund Kaczyński, że władza otoczyła jego samego, jego żonę z AK i dzieci szczególna troską. Opowieściami o wykańczaniu bolszewików? Kto wie, czym mógł zaimponować oficerowi SB Jarosław Kaczyński, że ten po odmowie podpisania lojalki wypuścił go wolno i nigdy już nie nękał?