a pisałem od scalenia ,,,,, że scalenie bylo potrzebne tylko dla ,,,,cyprysów ? ale gdzie oznaczamy dno 0,02-0,03 / z przed scalenia / czy piach /brak możliwości odliczenia strat / w rozsądnym terminie ?
Pozostaje przy swoim, oczekuje na biała świece z dużym vol. Na wykresie niskim interwale widzę odwrócona H&S z linia szyi 0,45/0,46. Wyprzedanie, dywergencje na osylatorach, spadek volumenu, defetyzm na forum w stylu zdartej plyty przy rekordach pesymizmu INI to m.in skłania mnie do optymistycznego view krotkoterminowego. Będzie mocne uderzenie w górę to się podłącze. Nie usredniam w dół z zasady. RESUME 0,5 pęka jutro
u mnie też pękło 0,5 wieczorem. No i dzięki temu nabrałem wystarczająco wyobraźni by zobaczyć wzrosty na indata....
niestety mam wrażenie że firma to trup, bez dofinansowania za chwilę zabraknie jej gotówki na bieżące pensje dla pracowników, US i ZUS.
Gotówkę można pozyskać na 3 sposoby: - od klientów - ale tu mamy spore odpisy na należnościach na starym portfelu zamówień, a w IT przy nowych projektach płatności są dopiero po 3-6 miesiącach. - czyli raczej lipa. - od banków - ale tu raczej nikt już kredytu nie da - od inwestorów - przez podniesienie kapitału - ale kto niby miałby objąć tę nową emisję no i chwila czasu potrzeba by ją przygotować. Dodatkowo w takiej sytuacji pewnie potrzeba z 4-5m PLN co przy obecnej kapitalizacji oznacza rozwodnienie 1:3 czyli akcje warte 45gr będą warte 15gr (no i to tylko zakładając, że nie będzie jakiejś preferencji w emisji, której nota bene jako inwestor w takiej sytuacji bym oczekiwał...) - przez obligacje - no już widzę jak się ludzie rzucają na taki papier. - przez sprzedaż elementów majątku - no ale to jest firma usługowa, nie ma łatwo sprzedawalnych aktywów...
Czyli ogólnie, z niechęcią to mówię ale mogiła i upadłość, a jedyny możliwy plan ratunkowy (podniesienie kapitału) to jeszcze większe straty dla obecnych akcjonariuszy....
Chłopaki M i Cz wiedzieli o tym od chwili i konsekwentnie ratowali chociaż część pieniędzy wyprzedając swoje udziały...
teraz nikt myślący tego nie kupi , po walnym jak sytuacja się wyklaruje ,można zaryzykować , w to że po walnym urośnie o 30% miedzy bajki , temat vistalu i qmqka ,,,,,pokazuje dobitnie , teraz CZEKAĆ
Od tygodnia mówię że NWZA pokaże na czym dokładnie stoimy.
A Płaczki dalej swoje, i zdarta płyta dalej w obrocie, że będzie źle, uciekać, itd....
I kto jest bardziej głupi: optymiści którzy mówią o NWZA, i że dopiero wtedy będzie wiadomo.... -- czy naganiacz na spadki, który płacze, płacze i sra w gacie? :)
Nie ma takiego działania na giełdzie jak czekanie. Albo możesz kupić albo musisz sprzedać. Innej opcji nie ma. Czekasz to albo chcesz sprzedać drożej niż ci daje rynek albo składasz zlecenia taniej niż daje rynek. Ad tego czy kupujący są ludźmi myslacymi to zwróć uwagę, iż jest mnóstwo teorii ekonomicznych udawadniajacych nieracjonalne działanie człowieka. Pzdr