OK, fundusze nakupowaly w dolku, zarzad nakupowal w dolku, pojawilo sie podwojne dno, 2 zostalo utrzymane mimo amerykanskiej czkawki w tle, perspektywy rozwojowe wydaja sie nienaruszone, wiec moze przydalby sie wreszcie jakis fundamentalny katalizator - np. finalizacja umowy z eboir i/lub dobry raport w kwietniu - i moze wreszcie porzadnie do gory.
Niestety drugi dzien ta sama gierka wczesniej 2 dni wzrostow, sprzedaz z lekkim zarobkiem a na koniec dnia zawła, ciekawe czy w poniedzialek zejdziemy ponizej 2.00 zenada. To juz trwa 2 lata i konca nie widac, a poziomy coraz nizsze, w brew wynikom i rozwojowi i perspektywom. Kto wytrzyma i sie wstrzeli zarobi tylko kiedy i od jakiego poziomu. Ze cztery podejscia juz byly , ale ciagle mizernie zakonczone.