Ale głupoty koleś opowiadasz. Tutaj takich niecierpliwych z gorącymi rękoma raczej już nie ma. Większość wie jaki potencjał wzrostu ma ta spółka w oparciu o AF oraz AT i raczej nie gra/nie trzyma papierów pod pierwsze dobre wyniki. Najbliższy, zapewne pozytywny raport, to dopiero początek zmiany postrzegania spółki na rynku szerokim. PS. Poza tym pozytywem tego co opowiadasz będzie tylko przejście akcji w mocniejsze ręce, co nam wszystkim wyjdzie tylko na dobre :)))
Jeszcze nie widać, aby zaczęła się gra pod wyniki. Obrót ostatnio mizerny. Myślę, że w następnym tygodniu dopiero zacznie się jazda w górę. Wyniki mogą być historyczne, więc może zmienić się postrzeganie spółki, co raczej nie będzie wiązało się z wyprzedażą.
wyniki nie są najważniejsze moim zdaniem. Ważniejsze są przesunięcia aktywów (po sprzedaży mieszkań) i pokazanie stanów gotówkowych. Pytanie brzmi: jak zareaguje rynek, jeśli spółka będzie miała z 60 mln gotówki w bilansie na koniec roku. W tym tkwi sedno.
60 mln zł będzie wynikało z operacji rachunkowych. Popatrz merytorycznie na raport z 30.09.2017 i pozycje aktywów na poziomie skonsolidowanym: A) aktywa obrotowe - 105,8 mln zł w tym: a) zapasy 82,0 mln b) zaliczki 21,3 mln B) popatrz na skonsolidowane pasywa kredytowe w wysokości 22,7 mln ( długoterminowe) oraz 1,4 mln (krótkoterminowe).
Oczywiście zapisy rachunkowe nie obejmą pełnych w/w wartości. Są przecież inne realizacje. Dlatego nie ma aż takiego znaczenia, jaki wynik będzie wykazany. Z tym zastrzeżeniem, że na pewno nie byłoby dobrze, gdyby był bardzo niewielki. Podstawowe znaczenie ma domknięcie bilansu. I tam znajdziesz w dacie 31.12.2017 mniej więcej taką wartość gotówki. Jakie przesłanki widzisz za spadkami? Nawet jeśli te spadki byłyby to co? Mam się przestraszyć, wiedząc , że za 2 miesiące w bilansie za cały rok 2017 taka wielkość stanów gotówkowych będzie wykazana? Wiesz, jaki to poziom gotówki w przeliczeniu na 1 akcję? Myślisz, że na tej spółce nie ma "silnych rąk"? Zapewniam cię, że są. Tyle, że one mają zupełnie inną perspektywę inwestycyjną, niż ty.
Przewidujesz spadek do 3.50? Świetnie, w takiej sytuacji dokupię.
Ale nie spodziewam się takiego spadku. Podaży prawie nie ma, akcjonariusze wiedzą, że wycena nie odzwierciedla wartości wewnętrznej spółki i nie oddadzą akcji za pół darmo. Problemem jest brak popytu - kto zna sytuację spółki, ten już załadowany, ale po wynikach spodziewam się dopływu nowego kapitału od tych, którzy dopiero wtedy spółkę odkryją. A wyniki (bilans, gotówka, aktywa, zysk po raz pierwszy od dawna) powinny przekonać do kupna.
na razie chętnych na akcje nie ma. niby mają być wyniki i co nikt pod to nie bierze? to znak, że po wynikach będzie wysypywanie, kto pierwszy ten lepszy.
Kolego, po co ta prymitywna nagonka? Jutro będzie raport, pojutrze reakcja. Ustaw się po "odpowiedniej" stronie rynku i zarabiaj lub trać Niewielu tu przypadkowych inwestorów.
Tak gwoli ścisłości, stratę zaksięgujesz wówczas, kiedy sprzedaż akcje danej spółki poniżej ceny zakupu, a bynajmniej na tym walorze już takich misczów nie ma, no może poza Tobą, skoro wyskoczyłeś z taką mało yntelygentną tezą :)))