[2018-01-23 08:27:30] Londyn, Nowy Jork, Szanghaj (PAP/Bloomberg) - Ceny miedzi na giełdzie metali w Londynie nieznacznie rosną w reakcji na oceny, że sytuacja po stronie podażowej może się zaostrzyć. Metal na LME w dostawach 3-miesięcznych kosztuje 7.077,00 USD za tonę, po zwyżce o 0,1 proc. - podają maklerzy.
"Sytuacja na rynku miedzi może stać się napięta" - ocenia Oscar Cabrera, analityk CIBC.
"Restrykcje wprowadzone w Chinach - związane z ochroną środowiska naturalnego - powodujące czasowe wstrzymywanie produkcji miedzi przez tamtejsze huty i spory płacowe w kopalniach miedzi w Chile i Peru, i związane z tym przestoje w dostawach metalu, mogą odprowadzić do sytuacji, gdy wystąpi największy deficyt miedzi na globalnych rynkach metali od 2014 r." - prognozuje z kolei chilijska rządowa agencja Cochilco.
"Producenci miedzi mogą mieć trudności z dostawami metalu, bo brakuje też uruchamianych nowych kopalni miedzi" - pisze w raporcie Cochilco.
Cochilco prognozuje, że w 2018 r. średnia cena miedzi może wynieść 3,06 USD za funt wobec 2,95 USD za funt w październiku 2017 r.
W poniedziałek miedź na LME zyskała 27 dolarów - do 7.068,00 USD za tonę.
Poprzednie 3 tygodnie miedź na LME zakończyła spadkiem notowań. To najdłuższe takie pasmo zniżek ceny od września 2017 r. (PAP Biznes)
aj/ asa/ niby możliwy deficyt na miedzi prorokują te analityki a tu taki zjazd od wczoraj....
Dokładnie te publikacje wygladają na manipulacje też dziś o tym myślałem. Trzeba patrzeć technicznie na wykres i na tym się opierać. Na razie miedź jest lekko pod wsparciem zobaczymy czy wsparcie wytrzyma. Może jednak wytrzyma zjazd jest trochę za ostry jednak tym bardziej, że już i tak kurs sporo oddał
Nikiel jest w bateriach litowo-jonowych ,srebro zapewne wzrasta bo jest potrzeena przy produkcji paneli fotowoltaicznych,oczywiście swoją cegiełkę dokłada spekulacja